Nowy przepis, który wprowadza zakaz sprzedaży kotłów na paliwa stałe (węgiel, drewno) innych, niż klasy piątej od 1 lipca 2018r. ogranicza, ale tylko częściowo problem smogu. Kotły klasy piątej działają dużo bardziej ekologicznie i ekonomicznie w stosunku do starych pieców tzw. kopciuchów, ale jedynie zmniejszają a nie likwidują emisję szkodliwych dla zdrowia i życia: pyłów, B(a)P, CO, SO2, NOx .

Kotły klasy V – kwestie techniczne

Dodatkowo, przy zakupie, montażu i eksploatacji kotła klasy piątej lub po 2020 zgodnego wytycznymi eco design-u, musimy pamiętać o wielu aspektach technicznych, jednym z nich jest odpowiedni komin.  Kotły te mają dużo niższą temperaturę spalin w stosunku do kotłów starego typu, w związku z czym komin powinien być wykonany z materiału odpornego na wilgoć oraz występującą w węglu siarkę. Dodatkowo musimy uwzględnić większą średnicę komina przy 26 kW nawet DN 200 mm. Kolejnym aspektem jest produkcja ciepłej wody latem. Te kotły nie są tak elastyczne jak kotły gazowe co powoduje wysokie koszty.


W samej Małopolsce, kotłów do wymiany jest ponad 300 000, a w całej Polsce szacuje się, że kilka milionów.


Kolejną ważną cechą kotła na paliwo stałe jest to, że dzisiaj, gdy budynki są coraz lepiej docieplone i zaizolowane, kocioł ma problem z ekonomiczną pracą zarówno w zimie, jak i w okresie mniejszego zapotrzebowania na ciepło, czyli wiosną i jesienią. To powoduje, że kotły klasy piątej nie rozwiążą w 100% problemu smogu. One go zmniejszą, mogą być elementem przejściowym, bo proces wymiany kotłów nie będzie trwał rok, dwa czy pięć, tylko dekadę, lub dwie. W samej Małopolsce, kotłów do wymiany jest ponad 300 000, a w całej Polsce szacuje się, że kilka milionów.

Jeżeli mielibyśmy podsumować, to czystymi i efektywnymi technologicznie rozwiązaniami są obecnie:

– Kotły gazowe kondensacyjne, które praktycznie nie emitują szkodliwych substancji, lecz jedynie dwutlenek węgla i wodę.

– Pompy ciepła, które lokalnie nie emitują żadnych niebezpiecznych substancji.

– Ciepło sieciowe tam gdzie to możliwe i ekonomicznie uzasadnione.

Kotły klasy V – kwestie finansowe

W polskich warunkach, kotły klasy piątej mogą być wymieniane przede wszystkim dzięki dofinansowaniu. Dzisiaj, osoby, których nie stać na nowoczesne kotłownie muszą mieć wsparcie samorządu, czy gminy w obszarze modernizacji.


Podsumowując może się okazać, że kotłownia węglowa będzie znacznie droższa w montażu i budowie, niż nowoczesna kotłownia gazowa.


Kwoty dotacji do modernizacji sięgają do 8 tysięcy złotych, co w zasadzie w większości pokrywa koszt zakupu kotła klasy piątej. Aczkolwiek, te najlepsze technicznie urządzenia często przekraczają koszt 10 tysięcy złotych. I jeszcze jedna mała uwaga. W przypadku gazowego kotła kondensacyjnego, za 8 tysięcy złotych mamy całą kotłownię łącznie z zasobnikiem na ciepłą wodę. Przy inwestycji w kocioł klasy V, kwota taka pokryje koszt samego urządzenia, który trzeba uzbroić w komin, pompy, infrastrukturę techniczną, naczynie przeponowe. Przy kotłach gazowych, takie wyposażenie jest zazwyczaj w pakiecie. Podsumowując może się okazać, że kotłownia węglowa będzie znacznie droższa w montażu i budowie, niż nowoczesna kotłownia gazowa.

Kilka słów o eksploatacji…

Kotły klasy piątej to w większości urządzenia automatyczne. Taki kocioł sam sobie pobiera paliwo, które raz na jakiś czas wsypujemy do specjalnego zasobnika. Przy średnich temperaturach, jeden zasyp może wystarczyć nawet na tydzień.


Jeśli nie będzie czyszczony przez tydzień, dwa lub miesiąc może się okazać, że to co on ma na tabliczce znamionowej ma się nijak do tego co emituje z komina (podobnie jak silniki diesla grupy Volkswagena z emisją NOx).


Przyzwyczajenie ludzi do palenia w kotłach zasypowych umożliwiało spalanie na paleniskach różnych innych substancji np. śmieci. W nowych kotłach klasy V nie ma już takiej możliwości. Natomiast przy samej eksploatacji jest jeden istotny element, z którego użytkownicy nie zdają sobie sprawy. Kocioł klasy piątej wymaga praktycznie cotygodniowego czyszczenia. Znając możliwości użytkownika, brak czasu, a nierzadko brak umiejętności technicznych, czy manualnych, może to powodować duży kłopot. Aby kocioł spełniał normy mówiące o tym, że spaliny są rzeczywiście wystarczająco czyste musi być odpowiednio i systematycznie czyszczony.  Jeśli nie będzie czyszczony przez tydzień, dwa lub miesiąc może się okazać, że to co on ma na tabliczce znamionowej ma się nijak do tego co emituje z komina. Podobnie jak silniki diesla grupy Volkswagena z emisją NOx.

Moim zdaniem kotły klasy piątej są etapem do osiągnięcia ostatecznego celu, czyli czystego powietrza. Nie eliminują smogu, oraz nie są komfortowym, bezobsługowym rozwiązaniem. Weźmy pod uwagę obsługę. Nasypanie węgla do zasypu przez starsze osoby, które często są użytkownikami takich kotłów. Trudno sobie wyobrazić, starsze osoby szczególnie Panie, które są w stanie podnieść 25 kilogramowy worek z paliwem nad głowę i nasypać z niego paliwo do zasobnika. Takie na pozór banalne czynności w codziennej eksploatacji, w dłuższej perspektywie są nie do zniesienia.

Powyższe przykłady udowadniają, że nie ma logicznej alternatywy w walce ze smogiem i ubóstwem energetycznym niż kotły gazowe, pompy ciepła lub ciepło sieciowe. Trzeba tylko odpowiednio przygotować instrumenty wsparcia, żeby te rozwiązania, były dla ludzi w zasięgu finansowym. Warto zadbać o ocieplenie budynków by zmniejszyć zużycie energii oraz dodatkowo przygotować działania osłonowe dla najuboższych, jeśli chodzi o koszty eksploatacji.

 

Marek Bednarz

Prezes Zarządu Termoplan Sp. z o.o.