Informacja zamieszczona na stronie internetowej jednego z popularnych marketów budowlanych zaszokowała wiele osób. Wobec faktu, że na mocy nowego rozporządzenia od 1 października produkowanie przestarzałych technologicznie kotłów nie będzie dozwolone, sieć przyjęła dość nietypową strategię. W chwili obecnej kontynuuje sprzedaż kotłów, jednak ze specjalnym zastrzeżeniem: zakupionego urządzenia… nie wolno używać. Firma zaznacza, że nie wolno ich używać na obszarach województwa małopolskiego i śląskiego. Wydaje się to być ironiczne w sytuacji, kiedy już nie tylko wojewódzkie uchwały antysmogowe w dwóch regionach tego zabraniają, ale wkrótce rozporządzenie zakaże tego na terenie całego kraju.

printscreen www.leroymerlin.com

printscreen www.leroymerlin.com

„Rozsądny” zakup – kocioł, którego nie wolno używać

Z informacji opublikowanej w sklepie internetowym należącym do popularnej sieci marketów jasno powiedziano, że w związku z wprowadzonymi uchwałami antysmogowymi przez sejmiki województw małopolskiego i śląskiego, zakupionych kotłów nie można używać  na obszarze tych województw – co nie powstrzymuje handlowców przed dalszym oferowaniem tego produktu, w tychże regionach.

Firma oferuje zakup tego produktu na terenie województwa małopolskiego i śląskiego z zaznaczeniem, że produkt nie może być używany na obszarze objętym ograniczeniami.

W praktyce oznacza to, że market sprzedaje kotły, których nie można używać na terenie województwa, w którym zostały one zakupione…

printscreen www.leroymerlin.com

printscreen www.leroymerlin.com

Kupić kocioł i wywieźć go gdzieś daleko, by móc go legalnie używać

Czy formułując zastrzeżenie w ten sposób firma sugeruje, że zakupione „kopcące” kotły mogą z powodzeniem być używane na terenie innych województw? Według obowiązujących przepisów, poza dwoma województwami w którymi już w tej chwili uchwała antysmogowa zabrania korzystania z nich (małopolskie i śląskie), do 1 lipca 2018 roku będzie jeszcze można z nich korzystać. Wydaje się zatem absurdalnym być sprzedawanie ich również tam, gdzie zakaz już obowiązuje – zwłaszcza z zastrzeżeniem, że nie wolno ich używać.

Po co zatem klient mógłby kupić taki kocioł? Aby postawić go na ekspozycji w salonie oferującym rozwiązania z zakresu ogrzewnictwa? Można wątpić, ponieważ która rozsądna forma chciałaby wystawiać przestarzałe kotły, zwłaszcza po wejściu nowych przepisów? Aby wywieść go do domku letniskowego położonego w innym województwie… i tam używać? Czy też w celu postawienia go w domu jako obiektu ozdobnego? Żaden z tych scenariuszy nie wydaje się być prawdopodobny. Wiadomo natomiast, że poprzez sprzedawanie zabronionych w Małopolsce i na Śląsku kotłów wciąż umożliwia się klientom ich zakup, a co za tym idzie – niezgodną z prawem eksploatację.

Sieć marketów zrzuca odpowiedzialność na klienta

Zaznaczając, że zakupionego produktu nie można używać na terenie województwa, w którym został on nabyty, market spycha odpowiedzialność na klienta za ewentualne skutki związane z jego eksploatacją. Co to oznacza? Klient wciąż ma szansę kupić przestarzały kocioł i zanieczyszczać powietrze, dopóki ktoś tego nie wykryje. Taka strategia bezpośrednio przekłada się na umożliwianie zanieczyszczania powietrza. Wydaje się być tym bardziej niewłaściwa, że od 1 października br. zakaz produkcji takich kotłów będzie obowiązywał w całym kraju, natomiast od 1 lipca 2018 sprzedawanie takich kotłów nie będzie już dozwolone. Do tego czasu natomiast mogą być legalnie sprzedawane. Poprzez przenoszenie odpowiedzialności na klienta firma przyczynia się do dalszego rozprowadzania kotłów niezgodnych z przyjętymi standardami – zatem dalsze eksploatowanie urządzeń, których za niespełna dziesięć miesięcy nie będzie wolno używać już w całej Polsce.

Firmy mają swoje strategie obejścia nowych przepisów

Mało wydajne, silnie zanieczyszczające kotły na węgiel i drewno już wkrótce zostaną wycofane z produkcji, sprzedaży i użycia. Rozporządzenie wejdzie w życie 1 października 2017 roku i zakazuje produkcji kotłów na paliwa stałe klasy niższej niż 5. Wciąż jednak będzie wolno je sprzedawać, co zaowocuje prawdopodobnie falą wyprzedaży. Kotły niższej klasy wyprodukowane przed 1 października 2017 r. będzie można sprzedawać do 1 lipca 2018 roku. Do tego czasu producenci, stosując strategie podobne jak w przypadku opisywanego marketu, będą wciąż oferować kotły nie spełniające standardów. Jak widać firmy znają metody na ominięcie przepisów – dzięki temu do lica prawdopodobnie uda im się wyprzedać pozostałe przestarzałe kotły, sprawiając, że wciąż będą w użyciu – możliwe, że przez długie lata.

 

Źródło: Krakowski Alarm Smogowy, Leroy Merlin 

Redakcja GLOBEnergia