Nowatorska technologia magazynowania energii znalazła przemysłowe zastosowanie

Eksperyment Elona Muska w Australii pokazał, że wykorzystanie magazynowania energii potrafi znacznie obniżyć koszty obsługi sieci elektroenergetycznej. Akumulatory litowo-jonowe są jednym z najbardziej standardowych rozwiązań. Oprócz nich istnieje całe mnóstwo technologii, które znajdują się ciągle na liście prototypów, czekając na wdrożenie do przemysłu.

Jedno z takich rozwiązań właśnie zostało wykorzystane na dużą skalę. Mowa o magazynie skroplonego powietrza, który został wybudowany na terenie Wielkiej Brytanii, w Manchesterze. To pierwsza na świecie instalacja tego typu.

Jak działa ta technologia? Do odpowiednio zaprojektowanej komory zostaje zassane powietrze, które następnie jest ochładzane do -196 stopni Celcjusza. W takich warunkach zmienia ono stan skupienia, stając się cieczą. Pod tą postacią wywiera o wiele niższe ciśnienie na ścianki zbiornika. Dodatkowo, ciekły stan skupienia pozwala na tej samej objętości zmagazynować go znacznie więcej, niż gdyby było przetrzymywane w postaci gazu. Zasada działania przypomina do pewnego stopnia magazyny sprężonego powietrza, jednak LAES (ang. liquid air energy storage) jest o wiele bardziej „kompaktowym” rozwiązaniem – jego budowa zużywa znacznie mniej miejsca.

 

Podczas niedoborów energii, magazyn przetłacza część skroplonego powietrza do kolejnej komory, gdzie jest ono podgrzewane i sprężane. W ten sposób można otrzymać gaz o bardzo wysokim ciśnieniu. Jest on wykorzystywany do napędzenia turbin, które produkują prąd elektryczny przesyłany następnie do sieci elektroenergetycznej.

Główną zaletą tej technologii jest niski koszt przechowywania energii w jednostce czasu. Choć budowa instalacji jest sama w sobie kosztowna, to magazyn LAES będzie w stanie funkcjonować przez ponad 40 lat. Jednocześnie może on zostać postawiony praktycznie wszędzie na powierzchni Ziemi.

Wersja zbudowana w Manchesterze może przechować do 15 MWh elektryczności i oddawać ją do sieci z mocą maksymalnie 5 MW. Jednocześnie twórcy zapewniają, że technologia jest bardzo łatwo skalowalna i wraz ze zwiększaniem parametrów tych instalacji spada koszt magazynowania jednostki energii.

Twórca magazynu, Colin Roy uważa, że LAES może zaspokoić w przyszłości niemal 60% światowego zapotrzebowania na przechowywanie energii.

Źródło: theguardian.com

 

Maciej Janiszkiewicz

Redaktor GLOBEnergia