Latające samochody – nie tylko w science – fiction?

Samochody elektryczne mocno przyciągają uwagę mediów. Oprócz tego, że wywierają znacznie mniejszy wpływ na środowisko niż wersje spalinowe, są w stanie osiągać zawrotne przyspieszenie i prędkości – udowodnił to Elon Musk swoją Teslą. Jednak wydaje się, że żaden z producentów nie podjął się tematu wałkowanego już od bardzo dawna w filmach science- fiction, jakim są latające samochody elektryczne. Wszystko wskazuje na to, że już za jakiś czas motyw ukazany w „Powrocie do przyszłości” stanie się rzeczywistością. Airbus, przy współpracy z Italdesign zaprezentowała nową wersję swojego latającego samochodu o nazwie „Pop.Up”. Co ciekawe, maszyny mają w przyszłości zdominować europejski transport, umożliwiając zarówno krótkie wycieczki jak i liczące setki kilometrów wyprawy. Czy coś takiego może się w ogóle udać?

Projekt ma być połączeniem latającego samochodu z koncepcją hyperloop. Kolej pneumatyczna będzie w stanie przenosić pojazdy na wielkie odległości. Wystarczy, że polecimy na najbliższy punkt hyperloop, gdzie samochód zostanie przymocowany do platformy hyperloop.

Same samochody będą wyposażone w moduł zapewniający lot. Będzie on zbudowany z ośmiu silników elektrycznych. Będzie on zasilany przy pomocy baterii, której ładowność ma wynieść około 50-100 kWh. Dużym minusem całego rozwiązania może okazać się zasięg pojazdu. Na chwilę obecną, ma on być w stanie pokonać trasę 50 km po jednym ładowaniu. Te jednak ma odbywać się szybciej niż w standardowych samochodach elektrycznych – pełne ładowanie ma zająć 15 minut.

Na razie nie wiadomo, w jakim stopniu w projekcie uczestniczy Audi. Twórcy nie podzielili się dużą liczbą informacji, a prace nad latającym samochodem dopiero raczkują. Wyraźnie widać to po prototypie, który w obecnej fazie nawet nie lata.

Podobny obraz

Ponadto, wiele osób pyta o bezpieczeństwo użytkowania takich „pojazdów”. Co się stanie, jeżeli silnik wyłączy się na znacznej wysokości? Jak będą działać mechanizmy chroniące pasażerów przez upadkiem?

Miejmy nadzieję, że projekt zakończy się sukcesem, a pojazdy tego typu zostaną już wkrótce wdrożone w transporcie.

Źródło: techcrush.com

Maciej Janiszkiewicz

Redaktor GLOBEnergia