W trakcie pracy powietrznej pompy ciepła powstaje kondensat. Jest to zjawisko naturalne, zależne od warunków pogodowych i parametrów pracy urządzenia. Dlaczego powstaje? Ile go jest? Jak się go pozbyć? Na te pytania odpowiemy.

Kondensat – czym jest?

Kondensat, w przypadku powietrznej pompy ciepła, jest to produkt uboczny schładzania powietrza w parowniku. Powstaje na skutek wykraplania się nadmiaru pary wodnej. Dzieje się tak, gdyż powietrze przy danej temperaturze i ciśnieniu może „zmieścić” określoną ilość pary wodnej. Jeżeli pompa ciepła schłodzi je do temperatury poniżej tzw. punktu rosy, który zależy od wilgotności i ciśnienia powietrza, powstanie kondensat w ilości odpowiadającej nadmiarowi pary wodnej w stosunku do aktualnej „pojemności” powietrza.

Wpływ kondensacji na pracę urządzenia

Z punktu widzenia efektywności pracy pompy ciepła, proces kondensacji wilgoci jest zjawiskiem korzystnym. Podczas skraplania kilograma pary wodnej wydziela się bowiem dużo więcej ciepła, niż możemy uzyskać ze schłodzenia kilograma powietrza. Właśnie z tego powodu COP pompy ciepła zależy nie tylko od temperatury otoczenia, ale również wilgotności powietrza.

Gdy powstaje kondensat, powietrze jest częściowo osuszane. Producenci powietrznych pomp ciepła dopuszczają wykorzystanie powietrza z pomieszczeń, przez co możemy wykorzystać to zjawisko do osuszania np. pralni czy suszarni. Nie zapominajmy jednak o konieczności doprowadzenia odpowiedniej ilości powietrza świeżego, bo jeżeli przesadzimy z osuszaniem, COP pompy zacznie spadać.

Ile kondensatu powstaje?

Ze względu na dużą ilość czynników, od których zależy wilgotność powietrza, a także zróżnicowanie parametrów pracy pompy ciepła, w zasadzie nie jesteśmy w stanie określić, ile kondensatu będzie wytwarzać nasze urządzenie.

Szacunki są bardzo różne – od 0,3 do nawet 0,8 l na godzinę przy 1 kW mocy chłodniczej. W efekcie, powietrzna pompa ciepła do podgrzewu ciepłej wody użytkowej, w ciągu jednego cyklu pracy jest w stanie wygenerować kilka litrów kondensatu. Pamiętajmy, że różnica w ilości skroplin między dniem wilgotnym a suchym może być bardzo duża, jest to zmiana całkowicie naturalna, nie związana w żaden sposób z niepoprawną pracą urządzenia.

Prawidłowy montaż = brak problemu z kondensatem

Wiemy już, że kondensat i zjawisko wykraplania się pary wodnej w powietrznej pompie ciepła może być dla nas bardzo korzystne. Nie zapominajmy, że powstający na powierzchni parownika kondensat należy odprowadzać. Nieusunięta woda w urządzeniach typu split będzie zimą zamarzać, w pompach ciepła typu monoblok doprowadzi do uszkodzeń obudowy (w tym izolacji zbiornika c.w.u.).

Każda pompa ciepła posiada wbudowane odprowadzenie skroplin. Element ten można przedłużyć np. elastycznym wężem lub rurką. Kondensat w urządzeniach tego typu spływa grawitacyjnie, należy więc zapewnić odpowiedni spad, umożliwiający swobodny odpływ wody. Skropliny możemy odprowadzać na dwa sposoby:

  • do kanalizacji ściekowej – przede wszystkim w urządzeniach montowanych w budynku,
  • do gruntu – jest to dobre rozwiązanie dla pomp typu split.

W przypadku spływania kondensatu do kanalizacji, warto zastosować zasyfonowanie odpływu, aby uniknąć cofania się nieprzyjemnego zapachu z instalacji. Jeżeli zdecydujemy się na skierowanie skroplin do gruntu, zadbajmy, by nie gromadziły się na jego powierzchni, a miały możliwość wsiąkania. Efekt ten możemy uzyskać dwojako.

Rozwiązaniem prostym, ale efektywnym, jest ułożenie podkładu żwirowego poniżej jednostki zewnętrznej pompy ciepła typu split. Kondensat będzie swobodnie spływał na powierzchnię podkładu, stopniowo wsiąkając w niższe partie gruntu. Decydując się na takie odprowadzenie skroplin, zadbajmy o otoczenie podkładu żwirowego krawężnikiem. Najważniejsze jest oddzielenie go od ściany budynku, aby uniknąć zawilgocenia i uszkodzenia warstwy ocieplenia.

Drugim, wymagającym więcej pracy, ale za to bardziej efektywnym rozwiązaniem jest wykonanie rozsączu poniżej strefy przemarzania gruntu (1 – 1,2 m). Kondensat odprowadzamy wówczas rurą przez warstwę zamarzającą zimą aż do warstwy rozsączającej. Jej rozmiar i położenie zależą od głębokości przemarzania gruntu, jego rodzaju i chłonności.

Niezależnie, w jaki sposób zapewniamy odprowadzenie skroplin do gruntu, pamiętajmy o odpowiednim zaizolowaniu rurociągu, aby zapobiec przymarzaniu kondensatu w jego wnętrzu!

Nie zapominajmy o higienie

Aby zapewnić prawidłowy odpływ wody z jednostki zewnętrznej pompy ciepła, należy zadbać o czystość tacy skroplin. Mogą się znaleźć na niej różnego rodzaju zanieczyszczenia, które będą spływać z powierzchni parownika. Dodatkowo, wilgotne środowisko sprzyja rozwojowi drobnoustrojów. Warto więc raz w roku, przed sezonem grzewczym, sprawdzić, czy taca skroplin jest czysta i przemyć ją z użyciem środka grzybobójczego. Sprawdźmy również, czy rurka odpływu kondensatu nie została zatkana zanieczyszczeniami.

Kondensat to nic złego

Streszczając więc do niezbędnego minimum – powstawanie kondensatu podczas pracy powietrznej pompy ciepła jest zjawiskiem naturalnym, korzystnym, można nawet powiedzieć że pożądanym. Skropliny nie generują żadnych problemów, jeśli tylko zapewnimy im drogę swobodnego odpływu.

Opracowano na podstawie materiałów Akademii Viessmann oraz Eko-Blog.

 

 

Bartłomiej Tomczyk

Redakcja Termomodernizacja.pl