Mówiąc smog widzimy – niestety nie tylko oczami wyobraźni – nienaturalną chmurę zanieczyszczeń unoszącą się nad miastem i podświadomie za przyczynę jej powstania uznajemy ogrzewanie indywidualnych budynków.

Nie wszyscy mają świadomość, że smog to nie tylko domena miesięcy zimowych, ale letnich też. I co więcej, przyczyną letniego zanieczyszczenia powietrza niekoniecznie są spaliny samochodowe.
Czy tak przyjemny sezon grillowy, rozpoczynany najczęściej w długi majowy weekend może być poważną przyczyną zanieczyszczeń powietrza? Co spalamy pod grillowymi rusztami? Które z paliw grillowych są najbezpieczniejsze? I w końcu – jak je wybierać i spalać, by grillowanie było nie tylko przyjemne ale też zdrowe?

Tablica Mendelejewa na talerzu i w płucach!

Na grilla najlepsze jest słoneczne, bezwietrze popołudnie na działce, czy w ogrodzie. O ile pojedynczy grill w indywidualnym ogrodzie może nie sprawiać problemów, o tyle kilka grilli dymiących obok siebie na obiektach rekreacyjnych, czy ogródkach działkowych mogą się wiązać z niemałymi uciążliwościami.

Kilkanaście dymiących grilli zgromadzonych na niewielkiej przestrzeni przy upalnej bezwietrznej pogodzie tworzy nawet nie tyle smog, a naturalną komorę gazową oferującą całą tablicę Mendelejewa, łącznie pyłami – mówi Zbigniew Jelonek, doktorant wdrożeniowy na Uniwersytecie Śląskim, zajmujący się badaniem zanieczyszczeń stałych występujących w brykietach z węgla drzewnego i węglu drzewnym do grilla.

Rodzaj paliwa a jakość posiłków

Zastanawiacie się teraz zapewne, czy można mieć wpływ na to, czy posiłki przygotowywane na grillu mogą być zdrowe. Gdyby zamknąć je szczelnie w folii i odciąć od bezpośredniego kontaktu z dymem znać rusztu, to zapewne tak, ale czy to o to chodzi w grillowaniu?
Aby zdecydowanie zmniejszyć ryzyko zanieczyszczenia pożywienia produktami spalania brykietów i węgla drzewnego należy po podpaleniu grilla oddalić się na kilka metrów na czas około 20 minut. Oczywiście w tym czasie nie należy kłaść na ruszt posiłków. Potrawy najlepiej kłaść po około 20-30 minutach po podpaleniu paliwa.

Z moich pomiarów spalin grillowych wynika, że grill wytwarza na początku rozruchu dym na równi ze starym piecem na muły i floty. – informuje Zbigniew Jelonek i podaje przykładowe wyniki pomiarów spalin wykonane atestowanym analizatorem spalin:

  • 5 min od rozpalenia – 5,37 % CO2, 9671 ppm CO.
  • 10 min od rozpalenia – 5,12 % CO2, 8683 ppm CO.
  • 15 min od rozpalenia – 2,14 % CO2, 2278 ppm CO
  • 30 min od rozpalenia – 1,22 % CO2, 546 ppm CO

Pomiary były wykonane w środowisku zamkniętym odprowadzającym spaliny bez dodatkowego dostępu powietrza poza naturalnym ciągiem kominowym grilla.

Jeśli więc wierzyć ogólnodostępnym informacjom, to wdychanie powietrza z zawartością CO już na poziomie 100–200 ppm CO powoduje bóle głowy. To samo źródło podaje, że 20 minut w atmosferze zanieczyszczonej 6000 ppm CO może powodować zgon! Nie chodzi tutaj o to, by straszyć śmiercią przy grillu, bo takie wartości dotyczą zapewne atmosfery zamkniętej. Warto jednak wziąć te informacje jako przestrogę i przełożyć na zdrowy rozsądek przy letnim wypoczynku.

Ewidentnie więc umiejętne używanie grilla ma wpływ na zdrowie naszych płuc i jakość obrabianej żywności. Zbigniew Jelonek zwraca uwagę, że im później włożymy produkty spożywcze na ruszt, tym mniej zanieczyszczeń takich jak WWA, CO i inne się na ich odłoży.
Paliwo powinno się żarzyć, a nie palić, ani nie dymić. Dokładajmy nowe porcje paliwa w małych ilościach aby nie powodować duszenia żaru, powstawania płomieni czy dymu.– uzupełnia.

Jak wybierać paliwo na grilla?

Jeżeli w badaniu pod mikroskopem próbek wykonanych z brykietu drzewnego jest około 8% zanieczyszczeń (norma dopuszcza 1%), a miedzy innymi plastik, metale, rdza czy węgle kopalne to chyba nie muszę mówić co wytwarza taka mieszanka podczas spalania. – relacjonuje Zbigniew Jelonek radząc, by nie kupować produktów na których nie ma czytelnych oznaczeń producenta, czy zastosowanej normy badającej produkt przed dopuszczeniem do sprzedaży.

Z badań mgr Jelonka wynika, że produkty firmowe (nie dotyczy towaru z sieciówek) sa w 90% zgodne z wymogami dopuszczającymi je do kontaktu termicznego z żywnością.

Brykiet, czy węgiel drzewny?

W badaniach zdecydowanie węgiel drzewny wygrywa z brykietem jeśli chodzi o jakość. Brykiety, nawet firmowe, co prawda nieznacznie ale jednak przekraczają ustanowiona na 1% normę dopuszczalnych zawartych w nich zanieczyszczeń.

W badaniach najkorzystniej wypada węgiel drzewny, a jeżeli już występowały w nich zanieczyszczenia to były to w większości piasek lub pył kamienny, zwiększające wagę produktu, ale zupełnie nieszkodliwe dla zdrowia.

W brykietach były różne zanieczyszczenia i niebezpieczne substancje, ale zdecydowana większość nie przekraczała dopuszczalnej normy 1%.

A co z podpałkami?

Podpałki do grilla produkowane są w większości na bazie syntetycznych związków chemicznych lub naturalnych produktów nasyconych łatwopalnymi substancjami na bazie parafin, substancji ropopochodnych, czy alkoholi. W tym ostatnim przypadku zagęszczacze używane do żelowania podpałek mogą być szkodliwe.

Brzmi to dość niebezpiecznie. Dlatego nasz ekspert radzi, by wybierać podpałki z ,,wełny drzewnej”, kory brzozowej, zrębek. Należy sprawdzić, czy materiał użyty do produkcji podpałek pochodzi na pewno z drzew liściastych i czy nie jest nasączony środkami chemicznymi.
Przeczytanie składu podpałki zajmuje niecałą minutę, a jak jest to produkt „naturalny” to jeszcze mniej, bo w składzie jest zazwyczaj tylko jedna pozycja – zachęca specjalista.

Podsumowując, wybierając węgiel drzewny upewnijcie się, że w opakowaniu znajduje się tylko węgiel drzewny. Na opakowaniu poza nazwa i adresem producenta powinny się jeszcze znaleźć informacje:

– z jakiego drewna (drzew liściastych) został wykonany
– jaką ma zawartość czystego węgla
– jaka jest granulacja
– jaki jest poziom wilgotności
– jaka jest zawartość popiołu

Przy brykiecie, oprócz tych podstawowych informacji powinny się znajdować dodatkowo informacje o rodzaju lepiszcza i o ewentualnym nasączeniu środkami chemicznymi.
Zarówno opakowania węgla drzewnego jak i brykietu powinny posiadać informacje o tym, że produkty zostały przebadane i dopuszczone do obrotu zgodnie z normą PN-EN 1860-2.

Mam nadzieję, że powyższy materiał przekona Was do tego, by podczas letniego wypoczynku również zwrócić uwagę na jakość powietrza i zdrowie swoje, swoich rodzin i przyjaciół. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam słonecznych, ciepłych weekendów w grupie przyjaciół, podczas zdrowego i smacznego grillowania!

Anna Będkowska

Redaktor prowadzący GLOBEnergia