W wielu miastach na całym świecie coraz częściej wdraża się różnego rodzaju projekty OZE. Szereg czynników wpływa na to, w jaki sposób oraz dlaczego systemy takie są rozpowszechniane – od kosztów po zapotrzebowanie na stabilne dostawy energii. Czego można oczekiwać w najbliższej przyszłości? Jak się okazuje, pomysłów jest wiele, a jeden ciekawszy od drugiego.

Poniżej omówiono poszczególne czynniki, które wpływają na adaptowanie OZE w przestrzeni miejskiej według przedstawicieli kilku firm i organizacji działających w sektorze OZE.

„Jest taniej niż w przypadku alternatywnych rozwiązań” – Sarah Chapman, CEO, Faro Energy

W wielu miastach na całym świecie różne przedsiębiorstwa coraz częściej wdrażają projekty dachowych instalacji słonecznych. Trend ów rozpoczął się w krajach wysoko rozwiniętych, gdzie wprowadzono dotacje na tego rodzaju systemy, niemniej wraz ze spadkiem kosztów instalacje PV stały się konkurencyjne również w biedniejszych państwach. Systemy PV rozpowszechniły się w takich słonecznych miastach, jak Rio de Janeiro, Delhi czy Nairobi. Firmy, które mają duże zapotrzebowanie na energię oraz dostępną przestrzeń dachową, wdrażają instalacje PV nie tylko z uwagi na ich proekologiczny charakter, ale także ze względu na to, iż są tańsze od alternatywnych rozwiązań.

„Nowe możliwości dla przedsiębiorców” – Amit Ronen, dyrektor, GW Solar Institute

Raport, wydany w zeszłym roku przez Departament Energii USA, analizuje potencjał do generowania energii z instalacji PV 128 amerykańskich miast i podkreśla, że dachowe systemy PV są w stanie technicznie pokryć 39% całkowitego zapotrzebowania na energię elektryczną w USA.
Niemniej, choć technicznie to możliwe, większość obywateli amerykańskich nie jest w stanie wyciągnąć korzyści z posiadania instalacji PV, ponieważ dachy budynków są niedostosowane do wdrażania takich projektów, z uwagi na wynajem mieszkania lub zbyt wysokie koszty instalacji.
Wyłaniający się nowy model biznesowy – wspólnotowe instalacje PV – daje nadzieję na przełamanie tych barier poprzez pozwolenie odbiorcom na zakup bądź najem części pozazakładowych systemów PV, co zwykle stanowi projekt obejmujący setki kW podłączonych do lokalnej sieci przesyłowej.

Wspólnotowe instalacje PV wiążą się z szeregiem prawnych, regulacyjnych i finansowych barier w dużej mierze wynikających z prób dopasowania nowego modelu do wiekowego systemu zaprojektowanego na potrzeby zakładów obsługujących pokaźnych rozmiarów scentralizowane obiekty. Niemniej duża liczba przedsiębiorstw podejmuje wyzwanie i perspektywy rozwoju rysują się całkiem dobrze.

Podczas gdy w 2013 roku zainstalowano jedynie 6 MW mocy, obecnie opracowywane są projekty o mocy blisko 3 GW. To zaś oznacza mnóstwo nowych możliwości związanych z rozwojem OZE dla przedsiębiorców, ale też mieszkańców miast.

„Możliwe są kredyty komercyjne”- Justin Wimbush, dyrektor zrzeszony w Arup

Tam, gdzie miasta mają swój udział w zakupie i sprzedaży energii elektrycznej, może zajść konieczność pozyskiwania jej w części bądź w całości z lokalnych generatorów energii odnawialnej. Niemniej nawet biorąc pod uwagę ostatnie znaczące redukcje w kosztach technologii, tego rodzaju układ może działać tylko wtedy, gdy możliwe jest wynegocjowanie odpowiedniego kontraktu na zakup energii.

Inną barierą rozwoju systemów OZE są lokalne ramy prawne. Miasta posiadające słabo utrzymaną sieć elektroenergetyczną często wyrażają niechętny stosunek, jeśli chodzi o wydanie pozwolenia na eksport energii elektrycznej z budynku do sieci dystrybucji energii elektrycznej lub zapewnienie zwrotów finansowych za energię elektryczną, co może doprowadzić do zmniejszenia opłacalności instalacji.

Tam, gdzie bariery finansowe hamują rozwój projektów OZE, możliwa jest pożyczka komercyjna. Fundusz o nazwie London Energy Efficiency Fund finansuje projekty OZE oraz projekty związane z efektywnością energetyczną. Innowacyjne modele finansowania aktualnie są wykorzystywane przez niektórych deweloperów sektora prywatnego w celu instalowania systemów OZE w uprzednio niezelektryfikowanych częściach świata, zapewniając lokalnej populacji niższe koszty za energię elektryczną w porównaniu do alternatyw, takich jak generatory diesla.

„Główne wyzwanie stanowi stabilność systemu” – Morten Dyrholm, wiceprezydent Vestas

Oczywistym jest, że potrzeba odpowiednio dużej ilości mocy wytwórczych, by zaspokoić zapotrzebowanie miasta na energię. W równym stopniu potrzebne są rynki, które mogą zapewnić energię elektryczną, kiedy wiatr nie wieje, zaś słońce nie świeci. To oznacza rozwiązania, mogące zapewnić bardziej płynne współdziałanie produkcji energii z systemem energetycznym, takim jak magazyny energii, pokrywając zapotrzebowanie na energię i zapewniając stabilność sieci.

Połączenie OZE z innymi technologiami generacji energii oraz wykorzystanie specjalnych narzędzi przewidywania parametrów wiatru w systemach wiatrowych również stanowią czynniki kluczowe.
Poniżej przedstawiono kilka najciekawszych przykładów miejskich projektów OZE w różnych częściach świata.

Portsmouth, Wielka Brytania

Panele słoneczne na dachu budynku rady miejskiej w Portsmouth. Modułami PV pokryta jest większość dachu.

San Francisco, USA

Instalacja PV firmy SunPower, w który to system wyposażone jest muzeum Exploratorium w San Francisco. System ten pokrywa 60 % zapotrzebowania na energię budynku.

Frankfurt, Niemcy

Budynek mieszkalny we Frankfurcie, w Niemczech, jest jednocześnie małą elektrownią. Panele słoneczne na dachu oraz na fasadzie produkują energię elektryczną z nadwyżką dla mieszkańców miasta.

Davis, USA

Na kampusie Uniwersytetu w Kalifornii, w Davis, dachy budynków oraz zadaszenie parkingu pokryte są panelami PV.

Nowy Jork, USA

Ściana budynku Quixotic Systems w Bronx pokryta panelami PV firmy SunPower o łącznej mocy 37 kW.

 

Jakie projekty OZE można znaleźć w sąsiedztwie Twojego zamieszkania? Czy Twoje miasto również aspiruje do bycia Miastem Przyszłości? Podziel się z nami zdjęciami zrealizowanych przedsięwzięć związanych z OZE w Twojej okolicy. Zachęcamy do nadsyłania zdjęć na adres: redakcja@globenergia.pl.

Opracowano na podstawie: The Guardian

Julita Zapilaj

Redaktor GLOBEnergia