30 listopada 2016 r.  KE przedstawiła zestaw regulacji zorientowanych na utrzymanie konkurencyjności UE na rynku czystej energii. Pakiet „Czysta energia dla wszystkich Europejczyków, czyli tzw. „Pakiet Zimowy” (z ang. Winter Package) zawiera 1000 stron propozycji przepisów i regulacji, które obejmują zagadnienia związane z efektywnością energetyczną, energią ze źródeł odnawialnych, strukturą rynku energii elektrycznej oraz  bezpieczeństwem dostaw energii. Celem finalnym jest stworzenie zintegrowanej unii energetycznej.

„Pakiet zimowy” przedstawiony przez Komisję Europejską (KE) zawiera przegląd unijnego rynku energii elektrycznej, a także proponuje nowe regulacje dla energii odnawialnej i efektywności energetycznej. Zakłada zwiększenie produkcji energii odnawialnej z biomasy.

Pakiet buduje zintegrowaną wizję efektywności energetycznej, transformacji energetycznej, bezpieczeństwa dostaw oraz wewnętrznego rynku energii.

pakiet zimowy, komisja europejska

Zintegrowana wizja, jaką tworzy Pakiet Zimowy, obejmująca 4 obszary związane  z rynkiem energii, źródło: Forum Energii

Przedstawia także rozwiązania wspierające rozwój zdecentralizowanego wytwarzania energii, jak również magazynowania w celu rozwoju tzw. energetyki obywatelskiej.

Pakiet zdaje się wprowadzać dość radykalne przepisy – zawiera plany redukcji subsydiów dla elektrowni węglowych. Proponuje zmniejszenie emisji CO2 o 40 % do 2030 roku i podniesienia co najmniej do 27 % udziału energii ze źródeł odnawialnych w finalnym zużyciu energii brutto. Natomiast efektywność energetyczna ma być podniesiona do 30 % do 2030 roku.

Pakiet zimowy zagrożeniem dla Polski?

Polska branża energetyczna wyraziła słowa krytyki w sprawie pakietu energetycznego zaproponowanego przez UE. Liczne uwagi przedstawił Polski Komitet Energii Elektrycznej.

Według wspomnianej organizacji regulacje zawarte w pakiecie praktycznie uniemożliwiają wprowadzenie wsparcia w postaci rynku mocy dla polskich elektrowni węglowych.

KE zaproponowała wprowadzenie limitu emisji CO2 dla wspieranych z publicznych pieniędzy wytwórców energii elektrycznej, którzy mieliby działać w ramach rynku mocy. Chce w ten sposób zapobiegać ukrytemu subsydiowaniu elektrowni węglowych.

Proponowany limit emisji CO2 na jedną kilowatogodzinę (kWh) wynosi 550 g, co na obecnym poziomie rozwoju techniki wyklucza elektrownie węglowe. Limit ten jest nie do zaakceptowania, jak podkreśla wiceminister energii – Michał Kurtyka.

Przyjęcie takich regulacji w praktyce wyeliminuje polskie elektrownie węglowe – również te nowo budowane – z możliwości wsparcia w ramach rynku mocy, co może znieść plany polskiego rządu w tym zakresie. Narzucony limit wykluczyłby całkowicie energetykę węglową i „wyeliminował ją ze spektrum innowacji”. Polska energetyka węglem stoi, zatem restrykcyjne regulacje znacznie ograniczą jej rozwój.

Pakiet Zimowy zawiera nazbyt wiele rygorystycznych regulacji mocno ingerujących w wewnętrzną politykę państw członkowskich. KE powinna ograniczyć ich liczbę i tworzyć szczegółowe ramy prawne wyłącznie dla kluczowych kwestii.

Dostosowanie się do wymogów UE będzie stanowić nie lada wyzwanie dla Polski – wobec zakładanej dekarbonizacji nowej energetyki jesteśmy na kursie kolizyjnym w stosunku do dzisiejszych priorytetów UE.

Polska wszczęła procedurę tzw. żółtej kartki, czyli wprowadzony w ramach Traktatu z Lizbony (2009) mechanizm kontroli zasady pomocniczości, który umożliwia parlamentom państw członkowskich UE wydawanie uzasadnionych opinii, jeśli uważają, że dany projekt aktu UE nie jest z nią zgodny.

Greenpeace ostrzega, że „Winter Package” może zniweczyć wysiłki zmierzające do szybszego upowszechnienia się odnawialnych źródeł energii, wydłużając dotacje dla węgla.

Pakiet Zimowy zawiera wiele zagadnień kontrowersyjnych dla Polski i nie tylko.  Oprócz Polski jeszcze 10 innych krajów członkowskich skrytykowało zaproponowane przez KE regulacje. Każde państwo członkowskie może swobodnie kształtować swoją politykę energetyczną. Finalnie musi jednak sprostać wymogom unijnym.

Opracowano na podstawie: assets.kpmg.com, Forum Energii

Julita Zapilaj

Redaktor GLOBEnergia