Na naszych oczach zmienia się intensywnie technika grzewcza. Odchodzi się od kotłów stałopalnych, a coraz większym zainteresowaniem cieszą się urządzenia gazowe i pompy ciepła.

Wraz z odejściem od kotłów stałopalnych, odchodzi się od urządzeń obsługowych, wymagających codziennej opieki i serwisu. Mieszkańcy domów jednorodzinnych chcą wygodnie żyć, mieć ciepło niezależnie od pory dnia. Nie chcą być związani obowiązkiem codziennego rozpalania kotła, dokładania do niego, czyszczenia. Dzisiejsze kotłownie, a raczej maszynownie są czyste, wyłożone płytkami, ciepłe. Po prostu całkiem inne niż jeszcze 15-20 lat temu.

Zmiany widoczne są nie tylko dla mieszkańców budynków jednorodzinnych. Urządzenia grzewcze są wyposażone w sterowniki, sporo w nich elektroniki. Czy to pomaga instalatorom? Czy są przez to mniej potrzebni? A może wręcz przeciwnie. Może elektronika ułatwia im pracę, mogą obsługiwać większą liczbę klientów i czuwać nad bezpieczeństwem użytkowania systemów w dużo lepszy sposób?

Podczas Kongresu Trendy Energetyczne, który odbył się w Krakowie pod koniec listopada 2018 roku, zapytaliśmy o to, czy elektronika w urządzeniach grzewczych jest pomocna?

SMART – systemy grzewcze

Krzysztof Mrowiński z firmy Eco Komfort Mrowiński uważa, że elektronika w urządzeniach jest wskazana, bo wszystko dzisiaj jest smart:
Słowo „smart” bardzo dobrze się wkomponowuje w nowoczesne systemy grzewcze. Nie jesteśmy w stanie ustawić fizycznie, poprzez manualne sterowanie, urządzenia grzewczego tak, aby było to ekonomicznie opłacalne. – opowiada Krzysztof Mrowiński.

Instalator zauważa również, że elektronika nie tylko jest pomocna w programowaniu urządzenia. Dla klienta, może ona również nieść pozytywne efekty

Elektronika tutaj pomaga, cały czas pilnując systemu kontrolując parametry nawet kilkakrotnie w ciągu minuty, co ma duże znaczenie dla kosztów eksploatacyjnych. – dopowiada Krzysztof Mrowiński

Elektronika a ciekawski użytkownik

Podobne zdanie o użyteczności układów elektronicznych ma Beata Kołodziej z firmy Aestus Sp. z o.o. – Dzięki elektronice jesteśmy w stanie pomóc wielu klientom bez interwencji serwisanta. Możemy sprawdzić przez Internet parametry pracy urządzenia. Tak więc dla obydwu stron jest to pomocne.

Beata Kołodziej zwraca również uwagę na nieco inne kwestii użytkowania nowoczesnych systemów grzewczych:

– Bardzo często przy nowych inwestycjach zdarza się, że klient jest tak mocno zaabsorbowany nowinkami, że przestawia samodzielnie niektóre parametry. Gdybyśmy nie mieli połączenia internetowego np. z pompą ciepła, to serwisant musiałby za każdym razem odwiedzać klienta w domu i poprawiać nastawy. Obecnie jesteśmy w stanie zrobić to poprzez panel online. To bardzo duże usprawnienie pracy. – dodaje.

Hydraulik, elektryk, informatyk – instalator.

Paweł Paszkowski z firmy Kraktherm Sp. z o.o. zauważa, że zmiany w technice grzewczej są też wyzwaniem dla instalatorów i rozwijają ich dodatkowe umiejętności.

W nowoczesnych kotłowniach i maszynowniach jest coraz więcej automatyki i elektryki. Zauważamy więc potrzebę szkoleń i wdrażania tych elementów na co dzień. Dzisiaj, w maszynowniach obowiązkowa jest nie tylko obecność hydraulika, ale właśnie elektryka, a nawet informatyka. – twierdzi Paweł Paszkowski potwierdzając zdania przedmówców, że elektronika ułatwia pracę zarówno instalatorom w regulacji urządzeń i wykrywaniu ewentualnych problemów jak i klientom w dostosowaniu urządzenia do swoich potrzeb i zdalnym sterowaniem np. przez Internet.

Zmiany które dotyczą modernizacji kotłowni są często niezrozumiałe dla użytkowników, przyzwyczajonych do kotłów stałopalnych, zasypowych, obsługowych, nieefektywnych ekonomicznie i nieekologicznych. To również nie lada wyzwanie dla instalatorów, którzy idąc z duchem czasu muszą posiąść dodatkowe umiejętności. Ale jedno jest pewne – tylko wspólnymi siłami możemy żyć wygodniej, zdrowiej, po prostu dłużej.

Anna Będkowska

Redaktor prowadzący GLOBEnergia