Sejm przyjął ustawę o elektromobilności

Ustawa o elektromobilności uchwalona

Ustawa o elektromobilności została zatwierdzona zaledwie po jednym dniu, na posiedzeniu plenarnym. Obecnie została ona skierowana do Senatu. Ekspresowo szybkie głosowanie zostało szeroko skrytykowane przez posłów opozycji. Według nich, czas przeznaczony do zapoznania się z zapisami nie był wystarczający, a sama ustawa została przyjęta w sposób nieodpowiedni. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński tłumaczył, że pośpiech w tej sytuacji był konieczny. Nad Polską wisiało widmo kar nałożonych przez Unię Europejską, które mogłyby wejść w życie już od pierwszego lutego. Z tego powodu posłowie powinni zaakceptowac wyjątkowo szybkie tempo prac. Jedynymi przyjętymi poprawkami okazał się ten, który został wniesiony przez posła Sitarskiego. Członek Kukiz'15 był przeciwny wprowadzaniu kar dla samochodów spalinowych, które wjadą do strefy czystego transportu. Początkowo zakładano, że będą oni zobligowani do uiszczania opłat do 30 zł za dzień. Tymczasem wykasowanie tego zapisu praktycznie pozbawia te strefy jakiegokolwiek znaczenia dla kierowców. [caption id="attachment_30001" align="alignnone" width="1024"] źródło: Tesla[/caption] Pierwsza poprawka umożliwiła Generalnemu Dyrektorowi Dróg Krajowych i Autostrad może ujmować w planie punkty ładowania dla samochodów wodorowych. Z kolei ten zapis może przyczynić się do zwiększenia popularności tego środka transportu, jak i sprawić, że więcej przedsiębiorstw będzie chętnych do inwestowania w produkcję wodoru. Odrzucenie opłat za wjazdy do stref czystego transportu to duży plus zmian. Widać wyraźnie, że kierowcy konwencjonalnych aut nie zostaną "uderzeni po kieszeni". Tymczasem ustawa nie wpłynęła na zmianę wcześniejszego zapisu o wykorzystywaniu przez kierowców samochodów elektrycznych buspasów, co było szeroko krytytkowane przez samorządy. Biorąc jednak pod uwage, ze duża część z nich zamierza i tak z tego zapisu zrezygnować, trudno powiedzieć, że ustawa będzie miała duży wpływ na zwiększenie udziału pojazdów elektrycznych w Polsce. Wiele osób wskazuje, że o wiele większy wpływ na zwiększenie ilości elektryków w Polsce miałoby zastosowanie ulg podatkowych lub dopłaty dla ich posiadaczy. Tymczasem zaoferowane benefity mogą okazać się dla wielu nieatrakcyjne, szczególnie biorąc pod uwage, że elektryczne pojazdy są wciąż o wiele droższe niż konwencjonalne samochody.  

Redakcja GLOBEnergia