Prezydent RP podpisał w miniony piątek przyjęty 21 czerwca br. Mały Trójpak, zmieniający ustawę „Prawo energetyczne” oraz niektóre inne ustawy. Przyspieszone tempo prac było uzasadnianie obawą o wysokie, sięgające 133 tys. euro na dzień kary finansowe nałożone przez Trybunału Sprawiedliwości UE. Jak oceniają specjaliści, podpisanie nowelizacji Prawa Energetycznego nie doprowadzi do wycofania skargi Komisji Europejskiej.

Wykonana przez ClientEarth analiza zgodności Małego Trójpaku z dyrektywą o odnawialnych źródłach energii wskazuje, że niestety, proponowane zmiany są niewystarczające dla zniesienia oskarżenia Komisji Europejskiej i kary fiansowej Trybunału Sprawidliwości. – Znaleźliśmy w uchwalonej ustawie liczne uchybienia. Najważniejsze z nich to brak wymaganego dyrektywą priorytetowego dostępu OZE do sieci dystrybucyjnych i przesyłowych w zakresie przyłączania nowych mocy – tłumaczy Robert Rybski, prawnik z ClientEarth. – Bardzo źle się stało, że Sejm odrzucił poprawki ułatwiające życie prosumentom, czyli właścicielom niewielkich instalacji, którzy nadwyżki produkowanej energii chcą sprzedawać do sieci. Istniejące obecnie bariery administracyjne utrudniające produkowanie energii w mikroistalacjach są niezgodne z dyrektywą w sprawie OZE – dodaje Rybski.
 

Tak poważne błędy mogą mieć istotne konsekwencje. – Uchwalenie Małego Trójpaku w tym kształcie najprawdopodobniej sprawi, że skarga Komisji Europejskiej nie zostanie wycofana – uważa dr Marcin Stoczkiewicz, prawnik ClientEarth.
Źródło: ClientEarth