ING Bank Śląski i PwC sporządził raport na rok 2013 w tematyce finansowania inwestycji energetycznych w Polsce. Raport wyraźnie wskazuje na spadek stabilizacji w sektorze OZE spowodowany niejasną sytuacją prawną wykorzystania odnawialnych źródeł energii, a także problemem nadwyżki ilości zielonych certyfikatów.

Zapoczątkowany w 2005 roku systemu wsparcia dla energetyki odnawialnej w postaci „zielonych” certyfikatów spowodował  dynamiczny rozwój branży OZE, osiągając ponad  4  GW  mocy  zainstalowanej  na  koniec  2012  roku, co stanowiło 34% wzrost poziomu mocy osiągniętej OZE. W skutek nadpodaży zielonych certyfikatów 16.04.2013 roku ich cena osiągnęła  poziom 122,5 PLN/MWh, co zdaniem autorów raportu doprowadziło do załamania się giełdowych cen na rynku praw majątkowych, istotnie zmniejszając główny strumień przychodów z instalacji OZE.

Spadek cen certyfikatów może prowadzić do długoterminowych zmian na rynku „zielonej energii”. Zdaniem ekspertów ING i PWC do głównych skutków nadpodaży certyfikatów należą:

  •  Podwyższenie selektywności inwestycji OZE
  •  Zmiana formuł cenowych kontraktów na sprzedaż „zielonych” certyfikatów
  •  Załamanie rynku biomasy

Dominującymi w Polsce są inwestycje OZE wykorzystujące energię wiatru i biomasy w procesie współspalania. Ocenia się, że przy obecnej wysokości cen zielonych certyfikatów w stosunku do wartości opłaty zastępczej (tj. na poziomie 40%), by farma wiatrowa generowała zyski konieczna jest produktywność wysokości 2700 MWh/MW (31% wykorzystania mocy).

W przypadku współspalania biomasy, utrzymanie rentowności produkcji zależy od ceny biomasy. Dla obecnych cen zielonych certyfikatów o opłacalności inwestycji można mówić, gdy produkcja wyniesie 29,6 PLN/GJ.

Jak wynika z raportu, konieczna jest stabilizacja sytuacji na rynku „zielonych” certyfikatów poprzez zastosowanie mechanizmu regulującego  relację  podaży i popytu na świadectwa pochodzenia. Regulacja mogłaby nastąpić poprzez:

  •  Regulację popytu
– podniesienie obowiązku umorzenia z obecnego 12,0% do 13,8%. Zabieg taki wiąże się jednak z koniecznością obciążenia kosztami końcowych odbiorców energii, co zmniejsza szanse na zastosowanie tej metody.
  •  Regulację  podaży 
– zmniejszenie  liczby  trafiających na rynek „zielonych” certyfikatów. Osiągalne jest to przez skrócenie  okresu wsparcia dla instalacji OZE, i wprowadzenia mechanizmu współczynników  korekcyjnych. Współczynniki  korekcyjne przewidziane w projekcie Nowej Ustawy o OZE różnicują ilość „zielonych”  certyfikatów w  zależności  od stosowanych  technologii  i  roku rozpoczęcia pracy instalacji.  

Jak informuje Raport ING i PWC niezależnie od wprowadzenia długoterminowych działań mających na celu ustabilizowanie rynku „zielonych” certyfikatów, segment wytwarzania to wciąż ciekawa opcja inwestycyjna. Należy jednak liczyć się ze zmniejszeniem liczby opłacalnych projektów OZE i finalizowaniem jedynie wybranych  projektów. Rozwiązaniem problemu staje się konieczność poszukiwania alternatywnych inwestycji w OZE, a tendencją widoczną na zachodnich rynkach jest przejście w stronę mikrogeneracji, czyli produkcji energii przez liczne, lecz niewielkie podmioty – prosumentów.

Źródło: RAPORT   ING i PWC „Nie tylko wytwarzanie. O cichej rewolucji w polskiej elektroenergetyce”