Dużo mówi się o wykorzystywaniu energii pływów jako źródła odnawialnej energii. Choć w małej skali takie systemy istnieją, to koncepcja ta ciągle raczkuje. Wiąże się ona z całym mnóstwem problemów – od lokalnych, takich jak choćby wpływ soli na mechanizm, po globalne – energia pływów jest wykorzystywana przez stworzenia morskie do pokonywania dużych dystansów, więc należy ostrożnie z niej korzystać, by nie utrudniać zwierzętom wędrówek lęgowych. Dlatego systemy takie są rozważane zazwyczaj tam, gdzie warunki do ich rozwoju są wyjątkowo korzystne — takie zaistniały ostatnio w Japonii.

źródło: Science Daily

Mała, praktyczna i odporna na korozję turbina – przełom w wykorzystaniu energii pływów

Profesor z Okinawa Institute of Science and Technology Graduate University, Tsumoru Shintake, zauważył, że długie wybrzeża tamtego kraju otoczone są piramidowymi falochronami, których zadaniem jest wytracanie mocy fal uderzających o brzeg. Ich obecność jest niezbędna do spowolnienia erozji wybrzeży. Doszedł do wniosku, że w ten sposób marnują się gigantyczne ilości energii, które są po prostu rozpraszane. Następnie oszacował tę wartość na około 1000 GW.

Zebrał zespół naukowców, z którymi zaczął poszukiwać koncepcji zdolnej do ekonomicznie opłacalnego pozyskania traconej mocy. Stworzyli oni turbinę mocno przypominającą wersje wiatrowe, różniącą się jednak ustawieniem łopatek. Ponadto, elementy te zostały pokryte ceramiką, by zapobiec przed korozją. Cały mechanizm jest niewielki, a średnica wirnika to zaledwie 70 centymetrów. Jednocześnie spełnia on podwójną funkcję – generuje energię i chroni wybrzeże.

Solidna konstrukcja, która przetrwa tajfuny

Najważniejszą z cech produktu jest jego wytrzymałość. Profesor Shintake musiał zdawać sobie sprawę, że to właśnie żywotność jego patentu odbije się na opłacalności ekonomicznej i stworzył solidną konstrukcję. Ma ona przetrwać tajfuny, a okres życia turbiny dobić do dziesięciu lat. Dodatkowo zarówno łopatki, wzorowane na płetwach delfinów, jak i części trzymające całość w miejscu są elastyczne, tak by w razie niekorzystnych warunków wyginać się, jak guma, zamiast łamać.

Niedługo zaczną się testy prototypu, podczas których zostaną wykorzystane modele pomniejszone o połowę, zasilające diody LED. Jeżeli ich wyniki okażą się zadowalające, projekt ma przejść do kolejnej fazy. Biorąc pod uwagę, że energia pływów jest dosyć przewidywalna, działające turbiny mogą zostać bardzo ciepło przyjęte przez japońskie społeczeństwo, którego potrzeby energetyczne są jednymi z najwyższych na świecie.

Redakcja GLOBEnergia