Rozwój energetyki, a szczególnie z odnawialnych źródeł energii pozostaje w ścisłej relacji ze wzrostem zapotrzebowania na usługi przesyłu i dystrybucji mocy.

 
Przewiduje się, że do 2025 roku udział OZE w światowej energetyce wyniesie jedną trzecią całej jej produkcji. W związku z tym Gregoire Poux-Guillaume szef pionu sieci energetycznych Alstom zapowiada, że przy aktualnym wzroście i konieczności wypełnienia wymogów UE względem wykorzystania odnawialnych źródeł energii, operatorzy sieci energetycznych do 2020 roku muszą nastawić się na wydatek rzędu 50 mld euro (64,3 mld dolarów). Tak wysokie koszty będzie trzeba przeznaczyć na sieć przesyłową i włączenie do niej nowych elektrowni wykorzystujących OZE.

Największe elektrownie wykorzystujące odnawialne źródła energii najczęściej umiejscowione są w znacznych odległościach od dużych miast. Połączenie morskich hydroelektrowni czy farm wiatrowych offshore o dużych mocach będzie wiązało się ze stworzeniem setek kilometrów sieci elektroenergetycznej. Rozwiązaniem pozwalającym przesyłać trzykrotnie wyższe wielkości  prądu z minimalnymi stratami są tzw. supersieci wysokiego napięcia. Jak oceniają specjaliści z Alston koszt takiej inwestycji na rynkach Europy i Afryki Północnej wyniesie 9-13 mld euro w najbliższych 5 latach, z czego ponad dwie trzecie wykorzystane będzie na połączenie farm offshore z lądem.

 
Jak przewiduje szef pionu sieci energetycznych Alstom ponad połowa kosztów Europejskich przypadnie na Niemcy, gdzie przestawienie energetyki jądrowej na OZE i modernizacja obecnych instalacji pochłonie znaczne koszty. Niemieccy operatorzy sieci oceniają, że w ciągu 10 lat na ten cel przeznaczone zostanie 30 mld euro.

Przewidywania francuskiej firmy mogą jednak jeszcze w pewnym stopniu minąć się z faktycznymi potrzebami rynku energetyki, gdy zapowiadający się trend rozwoju mikroinstalacji i większej wagi prosumentów nabierze globalnych rozmiarów.
Źródło: Rzeczpospolita

Rozwój sieci następstwem rozwoju OZE

 

Rozwój energetyki, a szczególnie z odnawialnych źródeł energii pozostaje w ścisłej relacji z dostawcami usług przesyłu i dystrybucji mocy.

 

Przewiduje się, że do 2025 roku udział OZE w światowej energetyce wzrośnie wyniesie jedną trzecią całej jej produkcji. W związku z tym Gregoire Poux-Guillaume szef pionu sieci energetycznych Alstom zapowiada, że przy aktualnym wzroście i konieczności wypełnienia wymogów UE względem wykorzystania odnawialnych źródeł energii, operatorzy sieci energetycznych do 2020 roku muszą nastawić się na wydatek rzędu 50 mld euro (64,3 mld dolarów). Tak wysokie koszty będzie trzeba przeznaczyć na sieć przesyłową i włączenie do niej nowych elektrowni wykorzystujących OZE.

 

Największe elektrownie wykorzystujące odnawialne źródła energii najczęściej umiejscowione są w znacznych odległościach od dużych miast. Połączenie morskich hydroelektrowni czy farm wiatrowych offshore o dużych mocach będzie wiązało się ze stworzeniem setek kilometrów sieci przesyłu.  

 

Rozwiązaniem pozwalającym przesyłać trzykrotnie wyższe wielkości  prądu z minimalnymi stratami są tzw. supersieci wysokiego napięcia. Jak oceniają specjaliści z Alston koszt takiej inwestycji na rynkach Europy i Afryki Północnej wyniesie 9-13 mld euro w najbliższych 5 latach, z czego ponad dwie trzecie wykorzystane będzie do połączenia farm offshore z lądem.

 

Jak przewiduje szef pionu sieci energetycznych Alstom ponad połowa kosztów Europejskich przypadnie na Niemcy, gdzie przestawienie energetyki jądrową na OZE i modernizacja obecnych instalacji pochłonie znaczne koszty. Niemieccy operatorzy sieci oceniają, że w ciągu 10 lat na ten cel przeznaczone zostanie 30 mld euro.

 

Przewidywania francuskiej firmy mogą jednak jeszcze w pewnym stopniu minąć się z faktycznymi potrzebami rynku energetyki, gdy zapowiadający się trend rozwoju mikroinstalacji i większej wagi prosumentów wejdzie w życie.

 

Źródło: Rzeczpospolita