Dziesiątki milionów na OZE

Od samego powstania, Unia Europejska bardzo mocno wspiera producentów energii wykorzystujących odnawialne źródła. Jednocześnie nakłada ostre restrykcje na konwencjonalne elektrownie, co dodatkowo wspiera rolę OZE. Mimo, że Polska stara się utrzymać znaczny udział węgla w obecnym miksie energetycznym (bardzo wyraźnie zostało to podkreślone w expose premiera Morawieckiego), wygląda na to, że OZE będzie mocno wspierane.

Kilka dni temu Komisja Europejska zatwierdziła program wsparcia OZE w Polsce. W myśl tych zapisów producentom zielonej energii zostaną przyznane dopłaty państwa polskiego na drodze aukcji energetycznych. Ich wartość wyniesie ponad 40 milionów złotych. Dwie z nich już się odbyły, a kolejne zaplanowane zostały do końca czerwca 2021 roku.instalacja fotowoltaiczna, ustawa o OZE

W myśl tych zapisów wytwórcy są wspierani taryfami gwarantowanymi. System ma ochronić ich przed sytuacją, w której rynkowa cena produkowanej energii okaże się nieopłacalna – dzięki założnej z góry kwocie za megawatogodzinę znajdują się oni w stabilnej sytuacji. Taryfy gwarantowane obejmą jedynie producentów, u których moc instalacji nie przekracza 500kW. Tym, którzy zdecydowali się na elektrownie OZE o większej mocy, projekt gwarantuje dopłaty w sytuacji, gdy cena energii spadnie poniżej poziomu tej zgłoszonej na aukcji.

Taki model wsparcia jest rekomendowany przez Komisję Europejską. W 2014 roku przekazała ona wytyczne, sugerujące, że wszelka pomoc dla odnawialnej energetyki powinna być przekazywana na drodze aukcji. Jednocześnie mają być ograniczane inne formy wsparcia, takie jak choćby bezpośrednie dotacje.

Program jest w dużej mierze finansowany ze środków pozyskanych z opłat nałożonych na elektrownie węglowe. Jasno ukazuje to, że OZE jest ciągle mocno faworyzowane w Europie i w najbliższych latach ciągle możemy liczyć na tą przychylność. Takie posunięcia wydają się niezbędne, jeżeli Polska ma w 2020 roku spełnić cele energetyczne postawione przez Brukselę. Wśród instalacji OZE dużej mocy dominowały w Polsce elektrownie wiatrowe, obecnie wyraźnie spychane w kąt, m.in. przez nieprzychylną sytuację prawną. Do wyznaczonego terminu pozostały raptem dwa lata, a o ile mikroinstalacje fotowoltaiczne cieszą się szybko rosnącą popularnością, trudno oprzeć na nich setki megawatów brakującej mocy wytwórczej.

 

 

Redakcja GLOBEnergia