W poselskim projekcie posłów PIS dotyczącym ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych pojawia się wiele spornych i kontrowersyjnych zapisów.

Jednym z nich jest problem minimalnej odległości i zasada projektowania turbin wiatrowych. Zapis o minimalnej odległości od zabudowy mieszkaniowej, terenów ochrony przyrody i lasów dotyczy farm planowanych , po części w toku procesu inwestycyjnego oraz istniejących farm (ograniczenie ich rozbudowy i przebudowy).

 

O komentarz i o interpretację zapisów projektu ustawy poprosiliśmy Annę Siwkowską – radca prawny SRS Legal.

„Od początku tygodnia środowisko związane z energetyką wiatrową żyje złożonym 19-tego lutego b.r. poselskim projektem ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych.

Projekt wprowadza wiele zmian zarówno dla istniejących już farm wiatrowych, jak i tych które dopiero powstają lub maja powstać. W przypadku wejścia w życie ustawy diametralnej zmianie ulegnie sytuacja inwestorów którzy są dopiero na etapie planowania budowy farmy wiatrowej – czyli prowadzą badania środowiskowe, czy też starają się o uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Ich przedsięwzięcia będą bowiem musiały spełniać w pełniwymogi przewidziane w projekcie ustawy.

Inaczej będzie z farmami które są już w toku procesu inwestycyjnego– wydana została dla nich decyzja o warunkach zabudowy, czy też wystąpiono, ale nie uzyskano jeszcze pozwolenia na budowę. Dla tych farm kluczowe znaczenie będą miały przepisy przejściowe.

Projekt ustawy zmieni też znacznie sytuację inwestorów którzy są na etapie eksploatacji istniejących farm. Muszą się bowiem liczyć z dodatkowymi obciążeniami, głównie finansowym, jak i brakiem możliwości rozbudowy czy przebudowy po wyeksploatowaniu się (lub modernizacji) istniejącej farmy wiatrowej.

Najbardziej kontrowersyjnym zapisem projektu ustawy jest proponowany art. 4 przewidujący minimalną odległość elektrowni wiatrowych od zabudowy mieszkaniowej, terenów ochrony przyrody i lasów.

Projekt przewiduje odległość wynoszącą dziesięciokrotność wysokości elektrowni wiatrowej mierzoną od poziomu gruntu do najwyższego punktu budowli, wliczając elementy techniczne, w szczególności wirnik wraz z łopatami.

Odległość ta musiałaby zostać uwzględniona przez gminy w trakcie uchwalania studiów oraz sporządzania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.

W przypadku elektrowni istniejących tj. eksploatowanych w dniu wejścia w życie ustawy, które nie spełniają wymogu odległości możliwe będzie jedynie wykonanie ich remontu oraz innych czynności niezbędnych do prawidłowej eksploatacji elektrowni. Nie będzie możliwości podjęcia działań mających na celu zwiększenie parametrów takich elektrowni lub zwiększających oddziaływanie na środowisko, jak i przebudowy wyeksploatowanych turbin.

W przypadku farm wiatrowych w toku procesu inwestycyjnego kluczowe znaczenie będą miały przepisy przejściowe ustawy.

Wprowadzenie minimalnej odległości ograniczy możliwość realizacji wielu planowanych już farm wiatrowych i znacznie zredukuje tereny gdzie możliwe byłoby zlokalizowanie nowych farm. Część z planowanych inwestycji aby była możliwa do realizacji będzie musiała zostać wybudowana przy użyciu niższych maszyn, co wiąże się z mniejszą ich mocą, to zaś wpływa na ilość wyprodukowanej energii i opłacalność takich inwestycji.”

Anna Siwkowska, radca prawny SRS Legal

W kolejnych artykułach przybliżony zostanie temat miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, zezwoleń na eksploatację, wzrostu podatku od nieruchomości – wszystko w kontekście projektu ustawy o inwestycjach wiatrowych. 

Źródło: GLOBEnergia