Czy pływające instalacje fotowoltaiczne to nowa moda? Zaledwie w ciągu ubiegłego roku na świecie zadeklarowano istnienie takich rozwiązań, w różnych fazach wdrażania, w aż 24 krajach!

Pływające farmy fotowoltaiczne cieszą się największą popularnością w krajach azjatyckich. Dotychczas, od połowy dekady, najprężniej rozwijany on był w Japonii, z uwagi na mocno ograniczoną powierzchnię, jaką kraj ten dysponuje. Obserwowany jest jednak wzrost zainteresowania tym rozwiązaniem w innych krajach Dalekiego Wschodu, takich jak Chiny, Korea Południowa czy Tajwan oraz – co interesujące, również w Indiach.

10 GW w pływających farmach PV – Indie

Pod koniec roku 2017 Indie ogłosiły, że zainstalują pływające farmy fotowoltaiczne o łącznej mocy 10 GW. Światowe organizacje szacują, że w pierwszym kwartale 2018 roku zostanie zamontowane około 400 MW mocy. Obecnie najbardziej perspektywistycznym rynkiem jest obszar Azji Południowej. Planowana jest nawet budowa specjalnego połączenia, który umożliwi przesył 300 MW mocy.

Hirono Nigo Ike 1 261 kWp (Źródło: ciel-et-terre)

Pływające farmy wiatrowe – zalety rozwiązania

Pilotażowe projekty prowadzone przez największych liderów w branży jak REC, Sharp czy Upsolar pokazują, że pływające elektrownie generują większą ilość energii, niż ich odpowiedniki na lądzie. Uwarunkowane jest to przede wszystkim efektem chłodzenia wodą. Szacuje się, że parowanie zbiornika może podnieść wydajność energetyczną obiektów nawet o 10-25 % w porównaniu do systemów naziemnych.
Jednakże, zauważono również, że efekt chłodzenia różni się znacznie w zależności od rodzaju platformy pływającej.

Dlaczego pływające farmy zyskują na popularności?

Harold Meurisse, kierownik oddziału w Ciel & Terre ASEAN & Oceania przyznaje, że środowisko polityczne krajów Wschodu często dalekie jest od otwarcia się na nowe technologie. Jednak, na całym archipelagu zapotrzebowanie na energię wzrasta z roku na rok. Pływające farmy mogą być idealnym antidotum na te problemy. Kolejnym argumentem przemawiającym za instalacjami na zbiornikach wodnych jest fakt, że kraje te często borykają się z problemem identyfikacji właścicieli potencjalnych gruntów pod inwestycję.

Juman Ike – 490 kWp (Źródło: ciel-et-terre)

Co ciekawe, według specjalistów nie każdy zbiornik wodny jest odpowiedni dla tego typu inwestycji. Meurisse wypowiada się sceptycznie m. in. o pomyśle Holandii na instalację paneli fotowoltaicznych na Morzu Północnym. Uważa, że morza nie są realną opcją. Wskazuje na szereg innych zamkniętych zbiorników, które są sprawdzonym rozwiązaniem.

Zdjęcie główne: Isawa Ike 632 kWp (Źródło: ciel-et-terre)

Opracowanie: GLOBEnergia, na podstawie PV-magazine

Redakcja GLOBEnergia