W ubiegłym miesiącu został uruchomiony system monitorowania emisji dwutlenku węgla, za pomocą Orbiting Carbon Observatory-2, zwanego w skrócie OCO-2. W ubiegłym tygodniu otrzymano od satelity pierwsze dane.

Źródło: NASA Earth Observatory

Cały program ma na celu śledzenie emisji CO2 związanej z działalnością człowieka, a więc ze spalaniem paliw kopalnych oraz naturalnych cykli związanych m.in. z prądami oceanicznymi. Cała misja ma kosztować 468 mln dolarów. Pierwsza partia danych została przywitana przez naukowców nie tylko z entuzjazmem, ale też z nutą niepokoju. Według Kena Jucks’a, naukowca pracującego przy projekcie cały system działa bez zarzutów, ale nie ma pewności, że będzie tak przez cały okres trwania projektu. 
Co do danych, jak na razie szczegóły i wnioski nie są znane, ponieważ otrzymano formularz surowych danych. Pokazują one ciągi pionowych pasków, które oznaczają różne stężenia CO2 i tlenu, w zależności od długości fali światła. Pierwsze miesiące będą dla naukowców miesiącami dostrajania systemu i kalibrowania urządzeń.
 
NASA2
Format otrzymanych danych. Źródło: NASA Earth Observatory
 
Kilka słów o satelicie
Satelita umieszczony jest na wysokości 438 min nad powierzchnią Ziemi. Wszystkie urządzenia znajdujące się na podkładzie mogą pracować w temperaturach -243⁰C. Nadsyłane dane składają się z ośmiu oddzielnych analiz CO2 i tlenu. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem to naukowcy będą się dzielić opracowanymi danymi już pod koniec tego roku.

Źródło: NASA Earth Observatory
www.climatecentral.org