Chiny mocno stawiają na energię odnawialną (do tej pory głównie energię wiatrową, obecnie również fotowoltaikę) i zaskakują spektakularnymi inwestycjami w OZE. Jedną z nich jest uruchomiona niedawno pływająca elektrownia słoneczna. To największa tego typu instalacja na świecie.

Ogromna inwestycja w fotowoltaikę na pogórniczym terenie

Elektrownia, która została podłączona do systemu w połowie czerwca, będzie produkować 40 MW prądu, co pozwoli na zasilanie 15 tysięcy domów rocznie. Inwestycja wpisuje się w politykę chińskich władz, które dążą do redukowania udziału węgla w strukturze krajowej energetyki. Co ciekawe, pływająca elektrownia została zbudowana w mieście Huainan, które było węglowym zagłębiem w prowincji Anhui. Teraz na jednym z nieużytkowanych zbiorników pokopalnianych powstała właśnie największa tego typu inwestycja w odnawialne źródła energii.

Jak podkreślają lokalne władze, elektrownia nie tylko pozwala na wykorzystanie w pełni tego pogórniczego terenu, ale także poprawia sprawność dzięki chłodzeniu wody. Na uzysk energii korzystnie wpływa występujące na obszarze zbiorników wodnych albedo (współczynnik odbicia).

Zmiany w polityce energetycznej Chin

Chiny, jeden z największych producentów dwutlenku węgla na świecie, postawiły sobie za cel ograniczenie o 20 proc. zużycie paliw kopalnianych. W tym celu mocno inwestują w odnawialne źródła energii, elektrownie wiatrowe i słoneczne. Łatwo sobie wyobrazić, że skoro emisja (relatywnie mało szkodliwego, nie uwzględniając efektów cieplarnianych) dwutlenku jest tak duża, również inne, znacznie bardziej szkodliwe zanieczyszczenia powietrza uwalniane są tam do atmosfery w bardzo dużych ilościach. Nic dziwnego, że władze Chin przyjęły nowe priorytety w polityce energetycznej.

Pływające elektrownie słoneczne – lepsze chłodzenie, większa wydajność

Pływające elektrownie stają się coraz popularniejsze na całym świecie, chociaż sama technologia nie jest wynalazkiem XXI wieku. Podobne instalacje, chociaż mniejsze, powstawały już w latach 90., np. w Japonii. Pływające elektrownie mają sporo zalet. Oszczędzają miejsce na lądzie w bardziej zaludnionych rejonach, a także zapobiegają nadmiernemu parowaniu wody latem. Dodatkowo chłodniejsze powietrze nad samą wodą pozytywnie wpływa na żywotność ogniw fotowoltanicznych, a wskaźnik albedo jest korzystniejszy niż na lądzie.

Chiny liderem energetyki odnawialnej?

Otwarcie i podpięcie do sieci energetycznej pływającej elektrowni słonecznej z Huainan to jeden z wielu projektów w Chinach dotyczących fotowoltaiki. Na początku 2016  w tym samym regionie, otwarto pływającą elektrownię o mocy 20 MW. W Chinach znajduje się też największa na świecie elektrownia słoneczna. Mieszcząca się w okolicy zapory Longyangxia, która mieści także elektrownię wodną o mocy 1400 MW, elektrownia fotowoltaniczna zajmuje teren 23 km kwadratowych.

Rząd Chin wierzy, że w ciągu dekady ceny technologii do pozyskiwania energii ze Słońca spadną na tyle, że branża ta stanie się realna konkurencją dla węgla. Działania te mają na celu ograniczenie do 2030 roku zużycie kopalin o 20 proc. i przeciwdziałanie globalnemu ociepleniu.  Co prawda według współczesnych naukowców główną przyczyną zmian klimatu są tzw. cykle Milankovica, czyli precesja osi ziemskiej, jednak wykazano również wpływ antropogeniczny na globalne ocieplenie. Dowodem na to są chociażby tzw. miejskie wyspy ciepła – zaobserwowano, że w miastach temperatura zwykle jest wyższa, niż poza nimi. Działania Chin w kierunku zwiększania udziału energii odnawialnej będą z pewnością miały pozytywny wpływ na poprawę stanu środowiska.

Źródło: tech.wp.pl

Redakcja GLOBEnergia