Największa na świecie turbina już w fazie testów

Dwa miesiące temu GE energy ujawniło plany stworzenia turbiny wiatrowej offshore o największej na świecie mocy. Halidae-X miała osiągnąć aż 12 GW i być w stanie wygenerować 67 GWh energii elektrycznej rocznie. Jedna taka turbina wystarczy do zasilenia małego miasta – według GE, ich pojedynczy produkt wyprodukuje prąd elektryczny dla ponad 16 000 europejskich gospodarstw domowych. Jej rozpiętość łopat sięga 220 metrów, a wysokość 280m. To mniej więcej tyle, co wysokość wieży Eiffla.

Według założeń firmy, pierwsze testy mają rozpocząć się w roku 2019, a komercyjne jej wykorzystanie nastąpi już w 2021. Tymczasem GE przekazało swój produkt do Offshore Renewable Energy Catapult w Wielkiej Brytanii. Ośrodek ten zajmuje się przeprowadzaniem testów wydajności i wytrzymałości komponentów wykorzystywanych w morskiej energetyce wiatrowej.

Pięcioletni kontrakt pomiędzy GE a OREC zakłada przeprowadzenie testów napędu oraz całej serii innych badań, które mają dać jak najdokładniejsze informacje co do wydajności, opłacalności i przebiegu generacji. OREC posiada też własny dział zajmujący się badaniami naukowymi – będzie więc w stanie zaproponować ewentualne ulepszenia. Firma ma pomóc w doborze konwerterów, technologii chłodzenia oraz rzucić więcej światła na rozkład sił na łopatach największej na świecie turbiny wiatrowej, co ma pomóc w odpowiednim doborze materiałów.

Jednocześnie, badania mają pomóc oszacować, jak długowieczny jest nowy produkt GE. Poprzez ustawianie odpowiednich warunków, OREC jest w stanie sprawdzić ten parametr w ciągu zaledwie pięciu lat. Firma zamierza zostać najnowocześniejszym na świecie centrum badania offshore już w 2023 roku.

Według CEO GE’s Offshore Wind business, taka metoda testów znacznie przyspieszy przemysłową implementację ich nowej turbiny. Tradycyjne metody są zależne od warunków pogodowych i często nie dają odpowiedzi na pytanie, jak dane urządzenie zachowa się w warunkach krytycznych. Tutaj pojawia się możliwość przeanalizowania praktycznie każdego scenariusza, który może się wydarzyć w ciągu całego „życia” ich produktu.

Jednocześnie porozumienie firm zakłada budowę największego na świecie systemu symulującego działanie sieci elektroenergetycznej, który drobiazgowo przeanalizuje jaki wpływ wywierają na nią te wiatrowe giganty.

Źródło: Cleantechnica

 

 

Maciej Janiszkiewicz

Redaktor GLOBEnergia