Naukowcy z NASA przedstawili kilka propozycji urzeczywistnienia pomysłu kosmicznych paneli.  Większość z tych koncepcji wiąże się z wykorzystaniem specjalnego statku kosmicznego wyposażonego w zespół luster, odbijających światło słoneczne w kierunku urządzenia do zamiany energii. Zgromadzona energia mogłaby być wysyłana na Ziemię poprzez laser bądź nadajnik mikrofalowy.  Są nawet sposoby na to, by regulować energię fal promieniowania słonecznego, tak aby nie zaszkodziła ona napotkanym na swojej drodze samolotom czy ptakom.

Dzięki takiemu rozwiązaniu możliwe będzie uniknięcie ograniczeń związanych z zachmurzeniem, atmosferą ziemską oraz cyklem dnia i nocy. Ponadto z uwagi na ciągłość procesu absorpcji promieniowania, nie będzie potrzeby magazynowania energii w celu jej późniejszego wykorzystania, z czym wiążą się dodatkowe koszty.

Zwolennicy tego rodzaju rozwiązania twierdzą, że aktualnie posiadana wiedza jest wystarczająca, aby zaprojektować i wdrożyć system paneli słonecznych w przestrzeni kosmicznej, z drugiej strony oponenci idei, jak CEO Tesli- Elon Musk, wskazują na ogromne koszty takiego przedsięwzięcia.

Paul Jaffe, inżynier kosmonautyki w Naval Research Laboratory w USA przedstawił plan wdrożenia kosmicznych paneli słonecznych podczas wydarzenia D3 Innovation Summit Pitch Challenge Departamentu Obrony. Pośród 500 zgłoszeń, projekt Jaffe’a zdobył 4 z 7 nagród. Jaffe zaprezentował plan stworzenia demonstracyjnej, krążącej po orbicie stacji zasilania, zdolnej do zasilania 150 000 domów w czasie 10 lat za 10 mld $. Jaffe twierdzi, że inwestycja na dłuższą metę zwróci się.

W miarę upływu czasu, obiekty stają się bardziej wydajne. Minęły dekady, zanim systemy wiatrowe i słoneczne stały się konkurencyjne w stosunku do bazujących na węglu alternatyw. Widzę podobny potencjał i w tym przypadku- poinformował Jaffe. Pod wieloma względami przyszłość kosmicznych systemów PV spoczywa w mniejszym stopniu na naukowcach i inżynierach, a bardziej na społeczeństwie, które decyduje o tym, za co chce płacić.

Jeffe nie jest jedyną osobą, widzącą potencjał w takiej strategii. Zarówno Japonia, jak i Chiny mają plany wprowadzenia swoich własnych kosmicznych stacji słonecznych w ciągu kolejnych 25 – 30 lat. W USA, prywatna firma Solaren Corp. gromadzi środki finansowe na stworzenie projektu takiej stacji i fazę demonstracyjną. Już teraz przyciągnęła uwagę głównego dostawcy energii na skalę przemysłową- PG&E.

W zeszłym roku amerykańska Agencja ds. Energii poinformowała, że światowe zużycie energii wzrośnie o prawie 50 % pomiędzy 2012 a 2040 rokiem.

Opracowano na podstawie: Futurism

Zdjęcie główne: NASA Technology Transfer Portal

Julita Zapilaj

Redaktor GLOBEnergia