O sytuację z pompami ciepła i o rynku pomp ciepła w polskim królestwie węgla pytamy Beatę Kołodziej z firmy Norton Systemy Grzewcze.

 
Jak wygląda sytuacja z pompa ciepła na Śląsku?
 
Od kilku lat zauważa się zwrot zainteresowania w kierunku pomp powietrznych. Myślę, że przyczyną jest po prostu łatwa instalacja – jest ona szybka, bez procedur uzyskiwania pozwoleń na wykonanie odwiertu, co w przypadku pomp ciepła gruntowych jest wymagane. Szczególnie na Śląsku ze względu na przepisy górnicze ograniczające w niektórych przypadkach zastosowanie głębokich odwiertów.  
 
Od kilku lat zauważamy tendencję wzrostu sprzedaży wśród inwestorów pomp powietrznych. Często pytani jesteśmy też o chłodzenie. Nasi klienci są już oczytani i świadomi tego, że pompa ciepła to dzisiaj nie tylko ogrzewanie czy przygotowywanie ciepłej wody użytkowej, ale też urządzenie, które może chłodzić. Mimo iż cały system stanowi inwestycyjnie dosyć pokaźną kwotę do wydania, to są osoby, które decydują się na te rozwiązania bo wiedzą, że ekonomicznie opłaca im się to potem w użytkowaniu. Gro osób chciałoby z takich systemów skorzystać, ale na dzień dzisiejszy trudno o dofinansowanie. Na dzisiaj sytuacja z dofinansowaniami jest nieco rozgrzebana, to znaczy klienci wiedzą, że było dofinansowanie dla tzw. Pana Kowalskiego, ale jak zwracają się z nadzieją do nas jako do firmy, która mogłaby udzielić wszystkich informacji to mówimy: „Niestety, przepraszamy, ale Prosument nie działa”. Rozdmuchanie kwestii dofinansowania dla Pana Kowalskiego okazało się zbyt pochopne. 
 
W przypadku pomp powietrznych Inwestorzy najbardziej obawiają się kosztów użytkowania, ponieważ spora ilość zainstalowanych już splitów generuje dość pokaźne koszty utrzymania, a inwestor nie wnika jaka jest różnica pomiędzy tymi urządzeniami. Wie tylko, że oba rozwiązania korzystają z powietrza zewnętrznego. Jeśli chodzi o układy pomp ciepła z dolnym źródłem gruntowym – odwiert lub kolektor poziomy, to wszyscy wiedzą, że to bardzo energooszczędny system, do którego nie trzeba klienta specjalnie przekonywać. Pompy ciepła powietrzne w użytkowaniu są nieco droższe, ale od strony inwestycyjnej,  klienci są w stanie sfinansować taką instalację z własnych środków. 
 
Na Śląsku mamy cały czas dominujące paliwo – węgiel, który póki co, ciągle jest eksploatowany i dostarczany. A klienci jedynie w obawie, że się to zmieni interesują się bardziej energooszczędnymi rozwiązaniami. Zainteresowani zgłaszają się do nas często na wiosnę, ale barierą do zmiany systemu jest znowu cena, gdzie nie mamy możliwości zaproponowania klientowi żadnego programu finansującego proekologiczne rozwiązania. Podam przykład: w Katowicach jest program, który dofinansowuje wymianę kotła węglowego na kocioł gazowy. To są kwoty 2 tysięcy złotych. Mało gmin ma środki dofinansowujące wymianę źródła ciepła na pompy ciepła. Prędzej można znaleźć program pod kolektory słoneczne niż pod pompy ciepła. 
 
Beata Kołodziej Norton Systemy Grzewcze
Źródło: GLOBEnergia