Polskie Sieci Elektroenergetyczne pełnią funkcję Operatora Systemu Przesyłowego na obszarze Polski. Do ich zadań zależy przede wszystkich realizacja obowiązków wynikających z Prawa Energetycznego.

Do obowiązków tych należy zapewnienie bezpieczeństwa funkcjonowania krajowych sieci elektroenergetycznych, bilansowania systemu i zakupu usług systemowych.

Jednym z narzędzi, mających za zadanie zapewnić bezpieczeństwo funkcjonowania KSE są usługi redukcji zapotrzebowania świadczone przez podmioty przyłączone do KSE, tzw. usługi DSR.

DSR to skrót od Demand Side Response i jest to nowe podejście do funkcjonowania rynku energetycznego. Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że odbiorca energii elektrycznej musi uiścić za nią opłatę. W modelu DSR jest zupełnie odwrotne, czyli odbiorca otrzymuje wynagrodzenie na gotowość do zrezygnowania na pewien czas z korzystania z części lub całości zamówionej energii, na wezwanie operatora systemu energetycznego.

W ramach świadczenia tych usług, PSE informują o wdrożeniu nowych rynkowych rozwiązań, które mają aktywizować stronę popytową i rozszerzyć wachlarz uczestników. Świadczenie usług DSR to przede wszystkim działanie na rzecz poprawy bezpieczeństwa KSE, zapewnienia zasilania odbiorców i ciągłości działania gospodarki krajowej, a z punktu widzenia uczestników rynku – także możliwość uniknięcia ewentualnych ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej (stopnie zasilania) oraz uzyskanie dodatkowych przychodów.

Obecnie zawarte umowy o świadczenie usługi redukcji zapotrzebowania na polecenie OSP obejmują ok.  200 MW zdolności redukcji. W odpowiedzi na oczekiwania rynku zaszła konieczność opracowania i  wdrożenia nowego modelu usługi, tj. Interwencyjnych usług DSR: Programu Gwarantowanego (z płatnością za gotowość i wykorzystanie) i Bieżącego (z płatnością za wykorzystanie).

Nowy model usług zakłada m.in. większą elastyczność dla wykonawców przy definiowaniu parametrów oferowanych produktów i ich cen, przy jednoczesnym określeniu rozsądnych konsekwencji niewykonania usługi, ograniczających ryzyko biznesowe kontrahentów.

O nowych zdolnościach redukcyjnych informuje m. in Energa, która deklaruje, że w okresach największego obciążenia polskiego systemu elektroenergetycznego będzie mogła wycofać około 30 MW mocy.  Umowa została podpisana pomiędzy należącą do Grupy Energa spółką Enespirion i Polską Grupą Górniczą. Na mocy porozumienia spółka wydobywcza oddała do dyspozycji 30 MW, w ramach interwencyjnej usługi redukcji zapotrzebowania na moc realizowanej na zlecenie Polskich Sieci Energetycznych.

Do tej pory Energa podpisała już umowy z 72 innymi odbiorcami i dysponuje potencjałem 600 negawatów, z czego dla potrzeb PSE zakontraktowano 140 MW. Energa w ramach wynagrodzenia za usługę wypłaciła już swoim klientom niemal 2 mln zł, a wśród jej największych partnerów są firmy wydobywcze, papiernicze, huty i cementownie.

Negawaty, to niewykorzystane megawaty, które powstają, gdy odbiorca na określony czas ogranicza zużycie energii elektrycznej. Średnie zapotrzebowanie na energię w systemie elektroenergetycznym jest zazwyczaj o około 20 proc. niższe niż dostępna moc. Rezerwa mocy zmniejsza się w tzw. szczytach zapotrzebowania. Występują one codziennie rano i wieczorem, ale największe poziomy osiągają w najbardziej energochłonne dni zimy i lata. W takich momentach negawaty mogą być wykorzystane na zlecenie PSE w ramach interwencyjnej usługi redukcji zapotrzebowania na moc.

– Wykorzystanie negawatów ma dla systemu elektroenergetycznego działanie porównywalne do interwencyjnego uruchomienia elektrowni. W jednym momencie pojawia się dodatkowa moc do wykorzystania – mówi Grzegorz Ksepko, wiceprezes ds. korporacyjnych Energa SA.

Źródło: Energa, PSE

Redakcja GLOBEnergia