Pierwsza mieszana tura przetargów

W poniedziałek 12 lutego niemiecka Federalna Agencja Sieciowa rozpoczęła pierwszą mieszaną turę przetargów na duże turbiny słoneczne i wiatrowe na lądzie. Niemiecki rząd przeznaczy na przetargi około 200 MW mocy. Agencja ustaliła ceny za obie technologie na poziomie 0,0884 EUR/kWh.

Po raz pierwszy dwie różne technologie odnawialne będą bezpośrednio konkurować w przetargach w Niemczech. Aukcje neutralne pod względem technologicznym wdrażane są na wniosek Komisji Europejskiej, która wymaga od państw członkowskich ich wprowadzenia.

Ograniczenia mocy

Ustalono ograniczenia mocy dla naziemnych systemów fotowoltaicznych na poziomie
10 MW, brak ograniczeń wielkościowych dla farm wiatrowych na lądzie. Wyjątek stanowiły okręgi dotknięte zmianami strukturalnymi w produkcji energii elektrycznej z węgla kamiennego, gdzie można było składać oferty na projekty fotowoltaiczne do 20 MW. Dolny limit mocy w obu technologiach wynosi 750 kW.

Dodatkowe koszty

Złożone projekty nie będą musiały uwzględniać kosztów rozbudowy sieci. Deweloperzy energii słonecznej będą musieli uwzględnić dodatkowe koszty związane z integracją sieci. Według Federalnej Agencji Sieci koszty te wyniosą od 0,08 EUR do 0,88 EUR za kWh, w zależności od lokalizacji projektu. Dla energii wiatrowej dodatkowy koszt będzie wynosił od 0,07 EUR do 0,58 EUR za kWh.

Kiedy kolejna aukcja?

Kolejna aukcja tego samego typu została zaplanowana na 1 listopada 2018 roku.
Wyniki pierwszego przetargu PV, którego termin obowiązywał do 1 lutego nie zostały jeszcze opublikowane przez Federalną Agencję Sieci. Rzecznik agencji wypowiedział się, że wyniki zostaną ujawnione w najbliższej przyszłości.

Co z dużymi aukcjami w Polsce?

Kilka dni temu pojawiła się w mediach nieoficjalna informacja, że  resort energii ogłosi aukcje na około 1 GW na energetykę wiatrową! Jeśli chodzi o fotowoltaikę, to szacuje się, że będzie to około 700 MW. Chodzi o koszyk dla nowych OZE o mocy powyżej 1 MW, w którym będzie można zaoferować energię zarówno z elektrowni wiatrowych jak i fotowoltaicznych.

Redakcja GLOBEnergia