Wysokość cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych ustala Urząd Regulacji Energetyki. Mimo, iż w 2008 roku jego Prezes opublikował pierwszy plan liberalizacji rynku, to po 10 latach, ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych wciąż podlegały regulacji.

Wymóg taryfowania tłumił konkurencję na rynku energetycznym. Tracił na tym odbiorca końcowy pozbawiony korzyści płynących z liberalizacji rynku, takich jak dopasowanie oferty handlowej do indywidualnych potrzeb czy poprawa jakości świadczonych usług. Co prawda już w 2007 r. umożliwiono konsumentom zmianę sprzedawcy energii, ale właśnie z powodu taryfowania cen i niewielkich różnic w ofercie poszczególnych firm energetycznych, w latach 2007 – 2017 zrobiło to tylko ok. 3,5 procent klientów. Wraz z umożliwieniem konsumentom zmiany sprzedawcy energii elektrycznej powstały nowe zagrożenia. Pojawili się nieuczciwi sprzedawcy, którzy stosowali agresywne metody marketingowe.

Praktyki handlowe na rynku dostaw energii

Oszustwa stały się powszechne, gdyż zabrakło skoordynowanych działań ze strony rządu. Najczęściej występującymi nieuczciwymi praktykami handlowymi były między innymi: podszywanie się pod przedstawicieli dotychczasowego dostawcy energii, namawianie odbiorców do zawierania niekorzystnych umów oraz niepodawanie informacji o niekorzystnych dla konsumentów zapisach kontraktu. Dotyczyły one wygórowanych kar umownych lub obciążeń za dodatkowe usługi.

Jednocześnie stosowano praktyki utrudniające lub uniemożliwiające klientom bezkosztowe odstąpienie od zawartej poza siedzibą firmy umowy. Występowały również przypadki podrabiania podpisów, czy grożenia odłączeniem zasilania budynku.

Najczęściej, bo aż w 58 procentach, ofiarą padali seniorzy. Według danych opublikowanych przez Najwyższą Izbę Kontroli, 98 procent oszustw stosowanych przez alternatywnych dostawców dotyczyło zawarcia umowy sprzedaży usługi poza lokalem.

Brak odpowiednich uregulowań chroniących konsumentów

NIK ocenia, że wbrew ogromnej skali nieuczciwych praktyk handlowych, zarówno Minister Energii i Prezes Urzędu Regulacji Energetyki nie stosowali wystarczających działań zapobiegawczych. Nie reagowali także na docierające do niego sygnały. Powszechnie znane były przecież fakty o agresywnych i nieuczciwych działaniach sprzedawców.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów po przeprowadzanych kontrolach wzorców umów zawieranych z konsumentami przez przedsiębiorstwa energetyczne, wydał dwie decyzje dotyczące stosowania przez spółki praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. W okresie objętym kontrolą do rejestru wzorców umów uznanych za niedozwolone zostało wpisanych 11 takich pozycji, stosowanych przez trzy przedsiębiorstwa. Ponadto Prezes UOKiK tylko jeden raz skorzystał z uprawnienia do nałożenia kary pieniężnej – była to spółka Polski Prąd i Gaz, jednak nie nadał decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności. To spowodowało, że firma nadal mogła prowadzić nieuczciwą działalność.

Ponadto działania zapobiegające nieuczciwym działaniom na rynku energii podejmowały same spółki energetyczne. Przeprowadzały kampanie edukujące konsumentów i uświadamiające istniejące zagrożenie. Poczynania kierowane były szczególnie do osób starszych, którzy najczęściej padali ofiarą oszustów.

Najwyższa Izba Kontroli zauważa, że aby skutecznie egzekwować prawa konsumenta energii elektrycznej, niezbędne jest wdrożenie dodatkowych rozwiązań prawnych. Sytuacja konsumenta powinna zostać poprawiona w następujących obszarach: zmiana sprzedawcy energii, ochrona odbiorcy, którego nie stać na energię oraz wdrażanie inteligentnych sieci elektroenergetycznych.

Źródło: NIK

Redakcja GLOBEnergia