Powstała najwyższa na świecie elektrownia wiatrowa.

Kilka dni temu niemiecka firma Max Bögl Wind AG wybudowała najwyższą na świecie elektrownię wiatrową. Jej długość, liczona od poziomu gruntu do krańca łopaty, to 246,5 metra.

Została ona ulokowana w miejscowości Gaildorf. Całe przedsięwzięcie pochłonęło 70 milionów euro i ma wygenerować „na czysto” około 6.5 mln euro rocznie. Jeżeli założenia okażą się prawdziwe, jej postawienie zwróci się po upływie niecałych 11 lat.

Na czubku 178-metrowej wieży umieszona został turbina GE 3.4-137 o mocy 3,4 MW. Będzie ona w stanie wygenerować około 10500 MWh energii elektrycznej rocznie, co wystarczy do zasilenia ponad 1000 gospodarstw domowych.

solar.wind.max-boegl-impressionen-017

Połączenie OZE i magazynowania energii

Rekordowa wysokość została osiągnięta dzięki specyficznej technologii. „Podstawę” takiej elektrownii stanowi 40-metrowa, betonowa wieża umieszczona w zbiorniku wodnym. Jej rola nie ogranicza się do tworzenia stabilnego fundamentu.

We wnętrzu konstrukcji znajduje się ciśnieniowy system magazynowania energii, który działa podobnie do elektrownii szczytowo-pompowej.

Dzięki temu nadprodukcja prądu zostaje natychmiastowo wykorzystana do przepompowania wody do wyższych partii wieży. Następnie w okresie zapotrzebowania na energię można ją spuścić, by odzyskać część nadwyżek. Dwustumetrowy spad pozwoli „przechować” do 70MWh energii elektrycznej. Ta ilość prądu wystarczy do zasilenia statystycznego gospodarstwa domowego przez ponad 7 lat.

solar.wind.max-boegl-impressionen-022

Cała inwestycja może zwiastować nowy trend w dziedzinie odnawialnej energetyki. Jednym z jej największych minusów jest niestabilność. Obecnie nie jesteśmy w stanie przewidzieć zmian pogodowych, a duże wahania mocy elektrownii OZE uniemożliwiają oparcie na nich systemów elektroenergetycznych. Przechowywanie prądu elektrycznego przy udziale akumulatorów jest ciągle drogie, szczególnie w przypadku wysokich mocy.

„Wiatrak” z wbudowanym magazynem ciśnieniowym ma być kompromisem pomiędzy opłacalnością a stabilnością.

Choć okres zwrotu rzędu 11 lat nie poraża atrakcyjnością, jednak wydaje się do przyjęcia. Już obecnie zapowiedziano, że następny rok przyniesie kolejne inwestycje tego typu, jednak wyższe. Pilotażowa budowla projektu „Water Battery” zdecyduje, czy rozwiązania tego typu ułatwią Niemcom dalszy rozwój sektora. Już obecnie są oni trzecim na świecie– po Chinach i Stanach Zjednoczonych– inwestorem na rynku wiatrowych technologii.