Już od jakiegoś czasu trwa faza opracowywania nowego, futurystycznego auta Lamborghini.

Model nazwano „Terzo Millennio”, co oznacza „trzecie tysiąclecie”. Określenie to nie jest przesadzone – zakres nowości, które zostaną wprowadzone w tym samochodzie, może wprowadzić w osłupienie.

Zacznijmy od systemu przechowywania energii. Dostępne na rynku samochody elektryczne posiadają zazwyczaj ogniwa litowo-jonowe, które mają jedną, dużą wadę. Ich ładowanie zajmuje kilka godzin, a zasięgi samochodów doładowanych „do pełna” zamykają się w 300 – 400 km. Lamborghini całkowicie zrezygnowało z tej technologii.

Zamiast niej, będzie zasilane z superkondensatorów.

Te można momentalnie ładować. Ponadto wytrzymują one znacznie więcej cykli ładowania niż baterie li-on. Jak na razie, Lamborghini nie podało dokładnej informacji na temat zasięgu swojego pojazdu.

Kolejną ciekawostką jest pokrycie samochodu. Zbudowana z włokna węglowego karoseria jest kolejnym magazynem energii, na dodatek potrafi… sama odtwarzać niewielkie uszkodzenia. Regenerowalna powłoka ma spowodować, że drobne zarysowania i stłuczki nie będą problemem.

W pojeździe znajdziemy cztery silniki – każdy połączony z jednym kołem. W takiej sytuacji ich prędkość musi być dokładnie zgrana. To z jednej strony ciekawe rozwiązanie może być też źródłem problemów. Już delikatne różnice mogą powodować problemy z jazdą. Każdy z takich kompleksów będzie zaopatrzony w system odzyskiwania energii z hamowania. Ponadto zainteresowano sie nawet takim detalem, jak dźwięk silnika. Był on modelowany w specjalnie przystosowanym laboratorium.

Cena tego modelu nie będzie zachęcać. O ile wszystkie pojazdy marki Lamborghini nie należą do tanich, ten może być wręcz zaporowo kosztowny. Jak na razie, nie została ona podana. Model jest ciągle w fazie projektu – firma nie podzieliła się jeszcze z opinią techniczną również informacjami na temat przyspieszenia czy mocy.

Terzo Millennio jest owocem rocznej współpracy Lamborghini z MIT – jedna z najlepszych politechnik na świecie. Widać, że firma planuje wrócić na pozycję wytwórcy najbardziej ekskluzywnych aut świata – tymczasem już od jakiegoś czasu lepszymi parametrami jazdy może pochwalić się model S Tesli.

źródło : www.lamborghini.com