Atmosfera wokół „Trójpaku” staje się coraz gorętsza. Obywatele chcą poznać konkretne działania rządu w sprawie nowej Ustawy o OZE. W ostatnim czasie do premiera zostało wysłanych około 6 tys. maili, z prośbą o przedstawienie stanowiska rządu w tej sprawie. Żaden z nadawców nie otrzymał jednak odpowiedzi. Dlatego też, w imieniu tych wszystkich zainteresowanych, sprawą zajął się Robert Cyglicki – dyrektor programowy Greenpeace, który wysłał do szefa polskiego rządu oficjalne pismo. Naciska w nim na premiera, aby przedstawił stanowisko rządu w sprawie ustawy o OZE. 

Jak napisał Cyglicki, domaga się on efektywnego i rozsądnego wsparcia dla produkcji energii ze źródeł odnawialnych. Z przekonaniem stwierdza, że małe i rozproszone instalacje mogłyby niewielkim kosztem oraz w stosunkowo krótkim czasie poprawić bilans energetyczny kraju. Ponadto zaznaczył, że dotychczasowy system wspierania OZE związany jest z ogromnymi wydatkami, a kwestia ochrony środowiska nie jest uwzględniana. Polska importując biomasę z Ukrainy, Afryki oraz Azji zamiast ograniczać emisję zanieczyszczeń, przyczynia się do jej wzrostu.
W liście skrytykowane zostało również współspalanie biomasy, co uznane zostało za główną przyczynę zaburzeń na rynku energetycznym.
– Dofinansowanie współspalania węgla z biomasą w olbrzymich kotłach konwencjonalnych elektrowni jest u nas najwyższe na świecie. Doprowadziło to do patologii w systemie wsparcia w sektorze energetyki odnawialnej – napisał Robert Cyglicki.
Na usta wę o odnawialnych źródłach energii Polacy czekają już od dwóch lat, a od roku przyjęcie gotowego projektu jest systematycznie odsuwane w czasie. Dlatego też przedstawiciel ekologów podszedł do sprawy poważnie i stanowczo.
W imieniu wszystkich zainteresowanych osób, a w szczególności tych, które wysłały do Pana e-maile w tej sprawie, proszę o zajęcie jasnego stanowiska oraz wskazanie konkretnego terminu przyjęcia przez Pana rząd ustawy o odnawialnych źródłach energii – zakończył list Cyglicki.

 

 

Źródło:
Greenpeace