Energetyka wiatrowa wcale nie musi być domeną wielkich koncernów energetycznych lub wielkich grup finansowych. Mali inwestorzy mogą tworzyć spółki i być współwłaścicielami farm wiatrowych nie będąc jednocześnie skazanymi na wciąż jeszcze nieefektywne rozwiązania w postaci przydomowych turbin wiatrowych. Energetyka wiatrowa to ostatnio jedna z najdynamiczniej rozwijających sie dziedzin gospodarki na całym świecie. Pomimo kryzysu, który nęka niemal cały świat, branża wiatrowa ma się dobrze. Panuje nawet przekonanie, iż w trudnych czasach dla gospodarki branża energetyczna i odnawialne źródła energii (OZE) są oazą bezpieczeństwa. Na tym tle Polska dodatkowo odnotowuje jedną z najwyższych dynamik wzrostu na świecie. Corocznie liczba nowo instalowanych elektrowni wiatrowych wzrasta o około 50%. Nasze zobowiązania zakładają, że w 2010 roku udział odnawialnych źródeł energii w ogólnym bilansie wyniesie 15%. Powinno to dać, jak sie szacuje, około 15 000 MWe mocy zainstalowanych z elektrowni wiatrowych. Na początku stycznia 2011 roku pracowało w Polsce 378 turbin wiatrowych o łącznej mocy 1095,587 MW. Daje to energetyce wiatrowej pierwsze miejsce wśród wszystkich OZE. Podobnie jak w innych krajach Unii Europejskiej, które zdecydowały sie na rozwój energetyki wiatrowej i mają podobne warunki klimatyczne i techniczne także, i w Polsce powstaje coraz więcej farm o mocach często przekraczających 50 MW. Są to instalacje wykorzystujące linie WN i budowane na dużych powierzchniach. Z uwagi na ekonomikę projektów są to najbardziej wydajne farmy. Szybki rozwój kilkunastu czy kilkudziesięciu takich projektów spowoduje jednak szybkie wyczerpanie się możliwości przyłączeniowych systemu energetycznego. Duże projekty zarezerwowane są także dla potężnych grup energetycznych i finansowych, które są w stanie udźwignąć ciężar takiej inwestycji. Dodajmy, że farma wielkości 50 MW kosztuje, co najmniej 100 mln euro.

 

elektrownie wiatrowe na wsi

 

Obywatelskie elektrownie wiatrowe Gdzie w takim razie miejsce dla małych inwestorów, chcących zainwestować kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy złotych? Jak pokazują doświadczenia Niemiec, Austrii czy Polski jest jeszcze miejsce na elektrownie i małe farmy korzystające z sieci SN o mocach do kilku megawatów. Nasi sąsiedzi, którzy ponad 20 lat zbierali doświadczenia, uznali, że właścicielami pojedynczych, nowoczesnych i wydajnych wiatraków mogą być spółki złożone z grupy chętnych inwestorów. Jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać elektrownie należące do mieszkańców małych wiosek, spółek złożonych z lekarzy, prawników itp. Koordynatorem projektu jest biuro projektowe, które projektuje, uzyskuje decyzje administracyjne, stara się o finansowanie dla inwestycji, buduje i zarządza gotowym obiektem. Udziałowcy zbierają kapitał założycielski, projektant wykonuje projekt, spółka zaciąga kredyt, a po uruchomieniu spłacają kredyt i już od pierwszego dnia otrzymują dywidendę.

 

Zobacz także:

Rozwój energetyki wiatrowej morskiej

Współpraca elektrowni wiatrowej z KSE

 

 

Czytaj cały artykuł Globenergia 1/2011

okladka-1-2011obywatelskie elektrownie wiatrowe