Gdy spojrzeć na budowane dziś domy, większość z nich pozwala na wykorzystanie ciepła z różnych odnawialnych źródeł. Zazwyczaj dwóch lub trzech. Często inwestorzy nawet nie zdają sobie z tego sprawy, orientując się jedynie w momencie przeglądania świadectwa charakterystyki energetycznej.

Ogrzewanie na biomasę
Wiele budowanych dziś domów wyposażanych jest w kominek. Zazwyczaj inwestorzy chcą po prostu mieć w salonie atrakcyjną wizualnie ozdobę, a przy okazji rezerwowe źródło ciepła. Eksploatując droższe źródło ciepła, jak np. kocioł na propan z przydomowego zbiornika, będą chcieli również wykorzystywać kominek jako dający tańsze ciepło. W praktyce możliwe jest przekształcenie tylko dekoracyjnego kominka w pełni funkcjonalny kocioł na drewno za pomocą wkładu kominkowego z płaszczem wodnym. Niestety, oznacza to również zamianę salonu w kotłownię, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Znacznie lepszym rozwiązaniem są kotły na pelet lub zrębki. Mogą one być wyposażone w zasobnik paliwa i podajnik. Wtedy obsługa kotła sprowadza się do okresowego uzupełniania paliwa (np. dwa razy w miesiącu, w okresie przejściowym), wybierania popiołu i czyszczenia. Nie ma zatem konieczności rozpalania kotła 1–2 razy dziennie i znacznie częstszego dokładania paliwa do paleniska.
Clipboard02
Kotły zgazowujące, w mojej ocenie najdoskonalsze kotły na drewno, wymagają już nieco więcej obsługi, bo ich komora załadowcza ma ograniczoną pojemność (a podajnika do nich zamontować nie sposób). Po podłączeniu do bufora (zasobnika) ciepła, dzięki dużej mocy, mogą z powodzeniem być rozpalane nawet co kilka dni (w okresie przejściowym) lub raz dziennie (w lutym, przy jednym lub dwóch uzupełnieniach paliwa).
Biomasa, jak wspominałem w poprzednim artykule, to nic innego jak zmagazynowana energia słoneczna. Szkoda tylko, że sprawność fotosyntezy jest tak niska. Gdyby była większa, plony biomasy byłyby znacznie wyższe i gromadzenie energii słonecznej pod postacią biomasy byłoby łatwiejsze. (…)

Krzysztof Lis

www.drewnozamiastbenzyny.pl