Na łamach niniejszego artykułu chciałbym w dużym skrócie przedstawić różne aspekty wykorzystania ciepła z odnawialnych źródeł w budownictwie. W tej części chciałem omówić wykorzystanie na ich na większą skalę (budynki użyteczności publicznej, ciepłownictwo).

Osobiście uważam, że jeśli mamy szukać łatwych metod na zwiększenie stopnia wykorzystania odnawialnych źródeł energii, to raczej w formie rozproszonej i właśnie pod postacią ciepła.
Energia słoneczna
Bezpośrednio do wytworzenia ciepła najłatwiej wykorzystać energię słoneczną. W gruncie rzeczy wystarczy tylko ją pozyskać, choć nie jest to łatwe, bo ciepła potrzebujemy najwięcej właśnie wtedy, gdy słońce świeci najkrócej. Gdyby było inaczej, ogrzewanie nie byłoby nam przecież potrzebne. Nie bez przyczyny energię słoneczną najczęściej wykorzystuje się do wytwarzania ciepłej wody użytkowej. Cieczowe kolektory słoneczne powoli zaczynają się pojawiać na budynkach w Polsce, choć jak na razie głównie na domach jednorodzinnych. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystywane były również w budynkach wielorodzinnych albo w budynkach użyteczności publicznej. Co więcej, w takich budynkach ich wykorzystanie wydaje się być szczególnie uzasadnione. (…)
Clipboard02
Biomasa
W przypadku spalania biomasy również mamy do czynienia z wykorzystaniem energii słonecznej, ale zmagazynowanej pod postacią celulozy, ligniny czy skrobi. Dzięki temu, że jest ona zmagazynowana, możemy ją wykorzystywać wtedy, gdy jest potrzebna, a nie latem. Niestety, sprawność zamiany energii słonecznej na wartość opałową biomasy jest o rząd wielkości mniejsza nawet od niewysokiej przecież sprawności ogniw fotowoltaicznych. Wykorzystanie biomasy w energetyce zawodowej do produkcji prądu uważam za zbrodnię na środowisku ze względu na pośredni wpływ spalania biomasy na środowisko. Nie mam tu na myśli samych spalin z komina elektrowni, bo te są bardziej przyjazne dla atmosfery, niż dym ze źle eksploatowanego domowego kominka (ze zdławionym dostępem tlenu, by palił się jak najdłużej), ale transport tej biomasy z nieraz dużych odległości do elektrowni. W mojej ocenie dyskwalifikuje to te działania na dłuższą metę. W mniejszych źródłach ciepła, w rodzaju miejskich ciepłowni, osiedlowych kotłowni czy nawet kotłowni przy większych budynkach (szkoły, pływalnie, szpitale), sprawa wygląda inaczej. W takim przypadku dystans, jaki przebywa biomasa od miejsca zbioru do miejsca wykorzystania, jest krótszy. (…)

Krzysztof Lis

www.drewnozamiastbenzyny.pl