Pomysły Tokio na odnawialne igrzyska

Tokio kojarzone jest zazwyczaj z przemysłem wysokiej technologii. Organizowane przez Japonię igrzyska olimpijskie w 2020 mają jeszcze potwierdzić ten wizerunek w oczach gości wydarzenia.

Podobne plany mają władze miasta Tokio, które zamierzają wykorzystać igrzyska olimpijskie do promocji całej aglomeracji jako „miasta przyszłości” – napędzanego przez nowoczesną, ekologiczną technologię. Jak zamierzają zrealizować ten pomysł?

Organizatorzy zapewniają, że 99% materiałów wykorzystanych zarówno podczas promocji jak i samych igrzysk będzie poddanych recyklingowi lub wykorzystana ponownie później. Jednocześnie miasto powzięło cel, by 65% odpadów takich jak np. kubki i butelki plastikowe również zostało poddanych ponownemu przetworzeniu.

Dodatkowo, całe wydarzenie będzie zasilane przez odnawialne źródła energii. Cel ten ma zostać osiągnięty poprzez montowanie paneli fotowoltaicznych na budynkach sportowych. Jednak na tym nie koniec. Biorąc pod uwagę, że trudno przewidzieć dokładne zyski z instalacji OZE, władze miasta zamierzają dokupić odpowiednią ilość prądu od koncernów energetycznych, wykorzystujących do jego wytworzenia odnawialne źródła energii. Jedynie w ten sposób Tokio może być absolutnie pewne, że wszystko pójdzie tak, jak należy.

Kolejnym punktem w rozbudowie odnawialnej infrastruktury mają być solarne drogi. Władze miasta zamierzają umieścić ten podpunkt w następnym budżecie miasta. Jednocześnie warto podkreślić, że już w maju obecnego roku powstała tam pierwsza taka instalacja – na parkingu sklepu Seven-Eleven. Według danych udostępnionych przez markę, tamtejsza solarna szosa zapewnia ponad 16 tyś. kilowatogodzin prądu rocznie, zaspokajając około 9% zużycia energetycznego sklepu.

Solarne drogi zostaną utworzone z paneli fotowoltaicznych montowanych na powierzchni drogi. Dodatkowo, będą one pokryte specjalną żywicą, która utwardzi je na tyle, by przejeżdżające samochody nie spowodowały uszkodzeń w strukturze modułów.

Największym problemem solarnych szos ma być cena. Jako, że komponenty do ich utworzenia nie są produkowane masowo, koszt może okazać się szokiem dla miasta. We Francji materiały na każdy kilometr fotowoltaicznej drogi kosztują około 5 milionów euro.

Tokio ma nadzieję, że po implementacji tej technologii w mieście, szybko rozprzestrzeni się ona na cały kraj. Jednocześnie solarna droga pomoże aglomeracji osiągnąć cele OZE, czyli 30% miksu energetycznego ze źródeł odnawialnych.

Źródło: independent.co.uk

 

Maciej Janiszkiewicz

Redaktor GLOBEnergia