Zrównanie cen OZE i węgla – już w 2020?

Według badań przeprowadzonych przez IRENA, OZE mogą okazać się tańsze w eksploatacji niż elektrownie węglowe już w 2020 roku. Jeszcze kilka lat temu trudno byłoby uwierzyć w taką informację. Wysokie koszty prądu pozyskanego przy pomocy odnawialnych źródeł energii były głównym argumentem przeciwko jej stosowaniu. Tymczasem w ostatnich latach inwestycje w nią zdominowały światowy sektor energetyczny.

W 2017 Wielka Brytania wygenerowała dwukrotnie więcej energii z OZE niż z węgla. W tym samym roku, niemal 95% inwestycji w sektorze elektroenergetyki w Stanach Zjednoczonych dotyczyło odnawialnych źródeł energii. Jednocześnie coraz tańsze ma okazać się wykorzystanie energetyki wiatrowej offshore, która ma zaliczyć w najbliższych latach znaczny wzrost mocy.

Do odnawialnej rewolucji ma przyczynić się w większości spadek kosztów generacji energii. Cena prądu produkowanego przy pomocy źródeł kopalnych waha się od 5 do 17 centów amerykańskich. Według szacunkowych danych udostępnionych przez IRENA, koszty generacji przy zastosowaniu OZE mają mieścić się w przedziale od 3 do 10 centów.

Sytuacja jest powodowana przez dwa główne czynniki. Po pierwsze, nieprzychylna węglowej generacji polityka Unii Europejskiej ciągle wymusza wyższe standardy emisyjne, które wpływają na cenę prądu otrzymywanego tą metodą. Z tego powodu niemal 54% elektrowni węglowych w Europie przyniosło straty. Ich liczba ma wzrosnąć do 97% już w 2030 roku. Jednocześnie traci na sile argument mówiący, że elektrownie węglowe są w stanie dostarczyć znacznie wyższe ilości mocy niż OZE. Już w 2024 morskie farmy wiatrowe mają zrównać się kosztami generacji z węglem, a 2027 będzie rokiem wyrównania cen pomiędzy nim a onshore.

Drugim czynnikiem są spadające ceny OZE i magazynów energii. Te ostatnie odgrywają kluczową rolę w stworzeniu sensownego, „zielonego” systemu elektroenergetycznego. W ten sposób setki milionów dolarów, które są tracone przez brak magazynów energii, wpłyną na zwiększenie efektywności ekonomicznej OZE.

Znaczna większość prognoz mówi, że paliwa kopalne nie mają szans w konkurencji z OZE. Wśród podawanych dat zrównania cen wymieniane są najczęściej 2020 i 2030. Niezależnie od tego która z nich jest prawdziwa warto zauważyć, że długoterminowe inwestycje w elektrownie napędzane paliwami kopalnymi nie mają już większego sensu.

Źródło: IRENA

Redakcja GLOBEnergia