Forum Odnawialnych Źródeł Energii staje się powoli tradycją. Z pozoru mogłoby się wydawać, że tematyka jest znana, dość często i szeroko prezentowana, a mnożenie podobnych inicjatyw niepotrzebne. Nic bardziej błędnego.

Nawet pobieżne analizy prowadzone przez rodzime organizacje samorządowe pokazują, że z odnawialnych źródeł energii korzysta efektywnie najwyżej 20% polskich samorządów. Co więcej, niemal jedna trzecia gmin w praktyce wcale nie wykorzystuje OZE. Potrzebne wydaje się więc podjęcie rzetelnych badań w tym zakresie, wobec dotychczasowych spostrzeżeń, uznających powyższe szacunki za zbyt optymistyczne.
Cyklicznie zapraszanie samorządowców do konfrontacji ich własnych wyobrażeń o OZE z perspektywą możliwości technologicznych, uwarunkowaniami polityki energetycznej i legislacji, a wreszcie z bezwzględną rzeczywistością biznesową, jest w tym kontekście cenną inicjatywą. Cieszy rozwój Forum OZE, broniącego się jak dotąd przed etykietą „towarzystwa wzajemnej adoracji”. W takich to mniej więcej realiach podjęto w Niepołomicach kolejną próbę tworzenia dobrego klimatu dla poszanowania energii. Tym razem połączono promocję nowych technologii z przykładami dobrych praktyk, zarówno w formie interesujących prezentacji sesyjnych, jak i wizyt studyjnych.
Wypada dodać: vivant sequentes – na kolejną edycję samorządowcy zaproszeni zostali do Uniejowa. Jaka będzie pogoda dla inicjatyw OZE w gminach? Wprowadzając w klimat Forum głos zabrał popularny prezenter telewizyjny i pasjonat energii odnawialnej Tomasz Zubilewicz, z wykształcenia nauczyciel geografii. Starał się przekonać zebranych, iż emocjonujący dla wielu problem prognozy meteo na najbliższe dni, wobec oczekiwanej pogody dla jakości życia naszych rodzin i kolejnych pokoleń – staje się kwestią marginalną. Dobrego klimatu jutra nie załatwi nam „pogodynka”. Klimat przyszłości, bez względu na ilość słonecznych, czy deszczowych dni, jest w naszych rękach. Czy to mit? (…)
Niepołomickie Forum OZE, goszczące w zabytkowych komnatach królewskich Zamku Kazimierza Wielkiego, stało się świadkiem kolejnego paradoksu. Oto jedną z propozycji na aktywność w zakresie efektywnego zarządzania energią może okazać się inwestycja w dom… pasywny. Warto zauważyć, że to również nie jest idea nowa, ciągle jednak mało znana. „Pasywność” z punktu widzenia poszanowania energii nie może być utożsamiana z tradycyjnym znaczeniem tego słowa. „Dom pasywny” to umowne określenie budynku oszczędnego w utrzymaniu i przyjaznego dla środowiska. Koncepcję powinna weryfikować zasada maksymalnej efektywności energetycznej. Chodzi o zastosowanie takiej konstrukcji, materiałów, technologii itd., gdzie konwencjonalny system grzewczy nie będzie potrzebny(3). Szerszym pojęciem są domy energooszczędne, a także tzw. budynki zero- energetyczne, które nie wymagają żadnej energii do ogrzewania i chłodzenia.(…)  
Na szczególną uwagę zasługują dobre przykłady i działania pasjonatów odnawialnych źródeł energii. Samorządy nie zawsze chcą się od siebie uczyć i korzystać ze sprawdzonych doświadczeń, a szkoda. W Niepołomicach zaprezentował się Uniejów – geotermalna oaza w samym centrum Polski(4). To jeden z przykładów trafnej identyfikacji możliwości zastosowania OZE przez gminę i sprawnego zarządzania gospodarką energetyczną. Przy tej okazji warto podkreślić pewien aspekt stosowania w zarządzaniu gminą tzw. gospodarki opartej na wiedzy. Zapyta ktoś, a na czym wcześniej oparta była gospodarka, jeśli nie na wiedzy? Nie tyle bo- wiem o kreowanie nowych pojęć chodzi, co o ich przejrzystość, zrozumiałość i możliwość praktycznego zastosowania. Tymczasem jedną z zasad knowledge based management jest zastąpienie konkurencji – współpracą. To właśnie współpraca samorządów i wymiana doświadczeń może dostarczyć niezbędnej energii do przełamywania różnorakich barier, także mentalnych i biurokratycznych. W Łódzkiem obok Uniejowa swojej szansy w geotermii poszukują również Poddębice, promujące dziś inną ważną dziedzinę OZE jako „Miasto Słońca”. W kreowaniu strategii zarządzania energią w gminach warto skorzystać z koncepcji tzw. „potrójnej linii przewodniej” (na szczęście bez analogii do innej przewodniej linii z minionej epoki). Wokół głośno o zrównoważonym rozwoju, a w Triple Bottom Line (TBL) chodzi o uznanie równoważności sfer ekonomii, ekologii i społeczeństwa w zarządzaniu gminą. W takim ujęciu działania samorządu w odniesieniu do środowiska naturalnego i sfery społecznej można analizować oraz oceniać tak, jak traktuje się wyniki finansowe przedsiębiorstwa.(…)
Gdzie zaś szukać szans? Łatwiejszy jest dziś dostęp do nowoczesnych technologii, które oferowane są w coraz bardziej przystępnych cenach. Sprawdzonym i stale doskonalonym rozwiązaniom towarzyszą przykłady zrealizowanych inwestycji, które są najlepszym świadectwem udanych, choć na pierwszy rzut oka ryzykownych inicjatyw. Dobrym znakiem jest promowanie samorządów uczących się, starających kreować i wspierać lokalnych liderów, także w samorządach pomocniczych. Niektóre gminy, bez oglądania się na fundusze zewnętrze, same starają się wspomagać finansowo swoich mieszkańców w inwestowaniu w OZE. Tworzą w tym celu własne fundusze celowe. Paradoksalnie największe zagrożenie i zarazem olbrzymia szansa na sukces tkwi w nas samych. Jeśli nadużywane dziś pojęcie innowacyjności zamienimy na staropolskie „rusz głową”, a wszechobecne „nie da się” na „zaryzykuję, przecież to takie oczywiste…”, co jest według P. Druckera niczym innym, jak definicją innowacyjności( 7), sami staniemy się promotorami energii odnawialnej i twórcami lepszego klimatu w naszym życiu, co bynajmniej nie odnosi się wyłącznie do OZE.  

Leszek Wanat
Związek Miast Polskich