Wiosna w branży stoi pod znakiem parasola. Nie oznacza to jesiennej aury, ale realizację programów dotacyjnych – potocznie zwanych parasolowymi. Samorządy pełnią w nich rolę dystrybutora środków przeznaczonych na zakup i montaż mikroinstalacji OZE. Powstaje z nich wiele instalacji fotowoltaicznych, kolektorów słonecznych, kotłów na biomasę i pomp ciepła. Z takich dotacji korzystają mieszkańcy, ale także sama gmina, wybierając kilka własnych obiektów do inwestycji.

Dotacje – jaką technologię OZE wybrać w programie parasolowym?

To istotny dylemat dla samorządów. Z jednej strony powinno się odpowiedzieć na potrzeby mieszkańców, z drugiej – nie bez znaczenia są kryteria oceniania wniosków. To tłumaczy, dlaczego tak wiele było instalacji z kolektorami słonecznymi, gdzie kryterium oceny dotacji była cena 1 kW zainstalowanej mocy (zamiast produktywności). Kryteria oceniania różnią się w zależności od województwa. Niektóre wymogi stanowią wręcz zagadkę. Czy nie jest dziwne, że aby wniosek na fotowoltaikę był dobrze oceniony, trzeba „upchać” kilka kotłów na biomasę?

Z jednej strony szkoda, że zamiast wydać publiczne środki zgodnie z zapotrzebowaniem gminy i jej mieszkańców, trzeba uprawiać gimnastykę projektową. Z drugiej strony – nie ma co narzekać na dotacje, bo przecież „rzucili” trochę środków na rynek. Jednak bardziej niepokoi mnie przypływ firm sezonowych, najczęściej mieszczących się w jednej teczce. Ktoś potrzebuje gwarancji 25 lat? Nie ma sprawy, chociaż wpis do KRS-u ma historię 6 miesięcy. Gmina potrzebuje tanio audytu stu pięćdziesięciu obiektów? Bez problemu, zamiast odwiedzić i zinwentaryzować obiekty, weźmie się Google Maps i jakoś to będzie. Zabraknie potem na dachu miejsca na planowaną 4 kWp instalację fotowoltaiczną? Obuduje się komin i „będzie Pan zadowolony”. Efekt cienia dla mistrzów dobrej roboty to nie problem.

Programy parasolowe czym są i jak uniknąć błędów w trakcie ich realizacji?

Uczciwe firmy branżowe inwestują w technologie, ludzi, płacą podatki i muszą walczyć z taką patologią. Jednak nawet Inwestor skuszony niską ceną i tak wróci do poważnych firm, bo te zostaną na lata. Jak skończą się dotacje, to skończą się firmy teczkowe. I kto za to wszystko zapłaci? My.

Zapraszam na spotkanie z naszą redakcją.

W Poznaniu meldujemy się od 23 do 25 maja podczas targów Green Power. W drugim dniu targów organizujemy II Branżowe Forum Fotowoltaiczne. Potem 8 czerwca w Katowicach spotykamy się z samorządami, podczas  konferencji „Energia w gminie”. Jest o czym rozmawiać.

 

Grzegorz Burek

Redaktor naczelny GLOBEnergia, Wiceprezes SBF Polska PV, członek PORT PC