Nie tylko spór merytoryczny między posłami opóźnia nowelizację prawa energetycznego. Partyjne rozgrywki grożą zachwianiem większości w głosowaniach, co będzie miało wpływ nie tylko na branżę odnawialnych źródeł energii, ale także na inne projekty.

Topnieje większość rządowa. Wczoraj podał się do dymisji poseł John Godson z Platformy Obywatelskiej. W tym samym czasie zawieszeni za głosowanie przeciwko rządowemu projektowi dotyczącemu I progu ostrożnościowego mogą być Jacek Żalek i Jarosław Gowin. Jeżeli posłowie pójdą w ślady Godsona, koalicja znajdzie się na progu liczby osób do wymaganej większości. Partyjna niesubordynacja poza ustawą o OZE zagraża również m.in. nowelizacji budżetu i reformie rynku pracy.

Problemy z jednomyślnością nad trójpakiem energetycznym, a zwłaszcza ustawą o odnawialnych źródłach energii (OZE) niesie za sobą konsekwencje finansowe. Za brak odpowiednich wpisów w ustawie Komisja Europejska pozwała nas do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Groźba 133 tys. euro dziennej kary wciąż wisi nad Polską. Dotychczasowe zmiany wprowadzane w prawie energetycznym wciąż nie spełniają wszystkich wymagań Wspólnoty.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna