Wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński poinformował, że nie będzie zmian w ustawie o działach i powołania nowego Ministerstwa Energetyki. Koordynacją prac dotyczących tego sektora ma się zajmować kierowany przez niego zespół energetyczny. Piechociński zapewnił: „Idziemy tą drogą, bez ruszania ustawy o działach, nie powołujemy nowego resortu, nie tworzymy napięć w wymiarze funkcjonowania rządu”. Jeszcze w zeszłym tygodniu premier Donald Tusk zapowiadał zmiany ustawowe, by ujednolicić nadzór nad energetyką. Podkreślał, że „kwestie energetyczne i klimatyczne w kontekście energetyki, wykraczają poza możliwości i ramy jednego resortu”. Pomysł powołania oddzielnego ministerstwa ds. energetyki wywołał dyskusję o nt. relacji w koalicji.

Piechociński przyznał na środowej konferencji prasowej, że za szeroko rozumianą energetykę odpowiada kilka resortów. Ministerstwo Gospodarki zajmuje się dokumentami strategicznymi, sprawami dotyczącymi bezpieczeństwa energetycznego, górnictwem węglowym oraz przesyłem. Ministerstwo Skarbu odpowiada za spółki energetyczne i gazowe, zaś Ministerstwo Środowiska odpowiada za przyznawanie koncesji na poszukiwania i wydobycie gazu z łupków.

„To faktycznie wymaga ścisłej koordynacji, (…) mówię wprost: minister gospodarki, będący w randze wicepremiera ma być w ramach (…) zespołu energetycznego koordynatorem wypracowującym projekty decyzji i sygnalizującym premierowi i rządowi stojące przed nami wyzwania” – powiedział Piechociński.
 
Źródło: bankier.pl