Pomimo wielu problemów natury technicznej, związanych z budową farm wiatrowych typu offshore, niepodważalny wydaje się być fakt, iż z roku na rok cieszą się one coraz większą popularnością. Rozwój energetyki wiatrowej niewątpliwie powoli przenosi się na tereny morskie. Przyczyn jest kilka. Przede wszystkim coraz trudniej jest pozyskać tereny dla umiejscowienia farm wiatrowych na lądzie, głównie z powodu utrudnień prawnych (wyłączenie terenów Parków Narodowych i Obszarów Natura 2000), licznych protestów ekologów (środowiska lęgowe i szlaki wędrowne ptaków) oraz lokalnej ludności (efekt wizualny i hałas).

 

Obszary morskie wydają się więc stwarzać niemal nieograniczone możliwości dla lokalizacji farm wiatrowych. Powszechnie wiadomo również, iż na morzu wiatry charakteryzują się znacznie większą stabilnością niż na lądzie, co przekłada się na efektywniejsze ich wykorzystanie. Co więcej, siła wiatru na morzu rośnie wraz z oddalaniem się od lądu oraz, w porównaniu z lądem, jest ona większa na niższej wysokości, co daje możliwość stosowania znacznie niższych wież. Odchodzenie od stawiania farm wiatrowych na lądzie na korzyść projektów typu offshore wydaje się być, zatem jak najbardziej uzasadnione. Rozwiązanie to nie jest jednak pozbawione utrudnień i niewątpliwie jest ono większym wyzwaniem z punktu widzenia technicznego.

 

zobacz także:

Rozwój energetyki wiatrowej morskiej

 

Poczynając od ograniczonego dostępu do obiektu, wyższych kosztów rozruchu, serwisowania, przesyłu energii, a skończywszy na największej barierze, jaką jest jednak duża głębokość morza, która wymusza większe koszty fundamentowania dla turbin morskich. Przełomowy może się okazać innowacyjny projekt realizowany przez firmy Principle Power oraz EDP, przy współudziale firmy Vestas – platforma offshore typu WindFloat, będąca pierwszym tego typu rozwiązaniem na świecie. Mówi się projekcie, mającym zrewolucjonizować dalszy rozwój farm przybrzeżnych na całym świecie. Portugalska grupa kapitałowa EDP oraz amerykańska spółka Principal Power w lutym 2009 roku podpisały memorandum porozumienia o współpracy w sprawie rozwoju projektu, mającego doprowadzić do komercyjnego wprowadzenia na rynek pływających turbin wiatrowych. W ostatnim czasie duńska firma Vestas podpisała kontrakt z firmą WindPlus, będącą spółką joint-venture, należącą do grupy kapitałowej EDP, na budowę oraz uruchomienie pierwszego na świecie pełnowymiarowego prototypu turbiny wiatrowej zlokalizowanej na platformie pływającej typu WindFloat.

 

Głównym inwestorem projektu pozostaje portugalska firma EDP. Principal Power, która wykupiła platformę MiniFloat, obecnie realizuje projekt w Portugalii, a niebawem również w stanie Oregon oraz Maine w USA. Platforma WindFloat jest pływającą strukturą przystosowaną dla wsparcia dużych przybrzeżnych turbin wiatrowych o mocy do 10 MW. Została ona zaprojektowana w celu produkcji energii elektrycznej na obszarach morskich dotychczas niedostępnych, czyli o głębokościach dna morza przekraczających 50 m, gdzie zasoby wiatru są znacznie większe. Projekt zakłada zbudowanie konstrukcji pływającej – platformy WindFloat, oraz umieszczenie na niej turbiny wiatrowej. Sama platforma, dzieło firmy WindPlus, jest pierwszą tego typu samodzielnie pływającą jednostką. Niewątpliwie tego typu rozwiązanie ma szereg zalet. Po pierwsze brak konieczności stawiania fundamentów i niewielki stopień zanurzenia umożliwią stawianie farm wiatrowych na terenach przybrzeżnych o głębokościach powyżej 50 m, które dotychczas były niedostępne dla rozwoju energetyki wiatrowej. Oznacza to, iż farmy wiatrowe, niezależnie od głębokości morza, będą mogły być instalowane znacznie dalej od brzegu, co przełoży się po pierwsze na ich efektywność ze względu na większe zasoby wiatru, jak i również na brak negatywnych efektów wizualnych, będących najczęstszą przyczyną protestów mieszkańców i ekologów….

 

Marcelina Chejran

Czytaj całość w GlobEnergia 3/2011

okładka-globenergia-3-2011Image63