Akumulatory mogą zrewolucjonizować brytyjski rynek energii poprzez umożliwienie ludziom magazynowania nadwyżek energii wytwarzanej z dachowych instalacji paneli słonecznych.

Fot. teslamotors.com 

 
Oprawa jest zdecydowanie skromna: pomieszczenie gospodarcze w domu z czerwonej cegły na końcu ślepej uliczki w Walii. Jednak jeśli całe poruszenie okaże się słuszne, może być ono punktem wyjściowym do rewolucji energetycznej w Wielkiej Brytanii. 
 
Gospodarz Mark Kerr stał się pierwszym brytyjskim właścicielem Tesla Powerwall – nieco nowatorskiego zestawu, którego twórcy twierdzą, że zapewni ono „brakujące ogniwo” w energetyce słonecznej. 
Podobnie jak wielu właścicieli paneli słonecznych, Kerr i jego rodzina mają podstawowy problem. Zwykle wtedy, kiedy świeci słońce, a ich 16 paneli na dachu produkuje energię, znajdują się oni poza domem, w pracy lub szkole. Nadwyżka, która zostaje przez nich stracona, jest wprowadzana do sieci, a później zwracana, ale nie wydaje się słuszne, żeby energia produkowana z paneli nie była przez domowników wykorzystywana na bieżąco. 
Jednakże, od teraz, energia produkowana, ale nie zużywana w ciągu dnia, będzie ładowała Powerwall, a następnie może być wykorzystywana do dostarczania energii mieszkańcom kiedy przebywają w domu.
 
Zdeklarowany miłośnik technologii i elektryk z zawodu, Kerr, nie mógł powstrzymać emocji kiedy Powerwall został przywieziony do jego domu. Powiedział wtedy: „Jest to przyszłość, zdecydowanie. Dla mnie jest to logiczny kolejny krok. Posiadamy panele słoneczne, ale potrzebujemy sposobu, aby jak najlepiej skorzystać z energii, którą produkują. Ja i moja rodzina jesteśmy poza domem w ciągu dnia i nie wykorzystujemy ogromnej ilości czystej energii, jaką produkują nasze panele. Domowy magazyn pozwoli nam przechowywać energię, z której nie możemy skorzystać podczas nieobecności, żeby zużyć ją wieczorem, kiedy jest nam najbardziej potrzebna.” 
 
Na rynku istnieją także inne systemy magazynowania, jednak od czasu wprowadzenia Tesla Powerwall w Kalifornii w ubiegłym roku, zyskało ono miano czegoś w rodzaju kultowego autorytetu. 
Jak mówi Kerr: „To wspaniale wyglądający kawałek technologii, jego konstrukcja jest bardzo elegancka i minimalistyczna. Jest to coś, co możesz powiesić na ścianie niczym dzieło sztuki, zdecydowanie różniące się od tych topornie wyglądających akumulatorów.”
Rośnie coraz większe przekonanie, że rok 2016 może zostać rokiem magazynowania energii. Na jednym końcu skali są duże systemy – takie jak projekt Highview Power Storage (planowany początek generowania energii już w przyszłym miesiącu), na drugim zaś pomieszczenie gospodarcze z Powerwallem, należące do Kerra.
Powerwall Kerra zainstalowała firma o nazwie Solar Plants, z siedzibą w południowej Walii. Jej dyrektor zarządzający, Olivier Farr, powiedział, że wysłał e-maila dotyczącego urządzenia do 3 tysięcy klientów. Z 1,5 tysiąca tych, którzy otworzyli wiadomość, aż 600 stwierdziło, że chcą je posiadać. Jak stwierdził Farr: „Jest to element stylu życia. To tak jak ludzie posiadający iPhone’a, chcą posiadać również Apple Watch.”
 
Kerr wierzy, że kolektory słoneczne już zmniejszyły wysokość jego rachunków za elektryczność o około 20% i uważa, że Powerwall może doprowadzić do całkowitej redukcji o 80%. Jak podsumowuje: „Nie chodzi tylko o pieniądze. Myślimy ekologicznie i to wydaje się słuszne.”
 
Źródło: theguardian.com