Rynek instalacyjno-grzewczy jest częścią branży budowlanej. Dlatego zachodzące tam zjawiska, szczególnie w segmencie budowy obiektów mieszkalnych ma bezpośredni wpływ na sytuację panująca na rynku instalacyjno-grzewczym, chociaż nie przekłada się to wprost proporcjonalne z uwagi na różnorodność rozwiązań technologicznych, oraz przesuniecie w czasie realizacji inwestycji.

 
Branża budowlana jest istotnym ogniwem gospodarki w Kraju i jej wyniki przekładają się na na cała kondycję gospodarki. Niemniej jednak, stosunkowo niezłe wyniki Gospodarki krajowej raczej nie przełożyły się na osiągnięte wyniki w branży instalacyjno-grzewczej. Ogólnie cały rok 2014 był trudnym rokiem dla tej branży, a IV kwartał był daleki od oczekiwań praktycznie wszystkich graczy rynkowych.
 
Jeżeli przyjrzymy się osiągniętym w Polsce wynikom gospodarczym, nie powinno być tak źle. Jak podał Główny Urząd Statystyczny, w stosunku do grudnia 2013 roku produkcja sprzedana przemysłu w Polsce wrosła o 8,4 % – wtedy odnotowano 6,7% wzrostu, jednak równocześnie nastąpił spadek o 2% w porównaniu do listopada 2014 r co można tłumaczyć dużą ilością dni wolnych w grudniu, a produkcja budowlano-montażowa także zanotowała wzrost o 5%.
 
Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja sprzedana przemysłu osiągnęła 5,3% wzrost w porównaniu do grudnia 2013 i 2,3% wzrost w porównaniu do listopada 2014r. Podsumowując cały rok, w okresie styczeń-grudzień 2014 r. produkcja sprzedana przemysłu była o 3,3% wyższa w porównaniu do stycznia-grudnia 2013 r.
Produkcja budowlano-montażowa, obejmująca zarówno roboty o charakterze inwestycyjnym jak i remontowym, według danych GUS była w grudniu 2014 r. wyższa o 5,0% w porównaniu do 2013 roku, kiedy odnotowano wzrost o 5,8% i o 29,7% w porównaniu z listopadem 2014 r. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja budowlano-montażowa ukształtowała się na poziomie o 5,4% wyższym niż w grudniu 2013 r., oraz o 1,0% wyższym w porównaniu z listopadem 2014 r. W porównaniu do grudnia 2013 r. wzrost produkcji odnotowano m.in w jednostkach zajmujących się głównie robotami budowlanymi specjalistycznymi w tym szeroko pojętymi instalacjami – o 13,4% . Spadek produkcji o 3,8% nastąpił w jednostkach, które zajmowały się głównie wznoszeniem budynków. W porównaniu z listopadem 2014 r. we wszystkich działach budownictwa zanotowano wzrost produkcji w tym w przedsiębiorstwach, których podstawowym rodzajem działalności są roboty budowlane specjalistyczne – o 37,0%, oraz w zajmujących się głównie wznoszeniem budynków – o 18,4%.
Ogólnie, w skali całego roku, produkcja budowlano-montażowa była o 3,6% wyższa niż w 2013 roku, kiedy zanotowano spadek o 12,0%.
 
GUS szacuje, że ceny produkcji budowlano-montażowej w 2014 r. w stosunku do2013 roku uległy obniżeniu o 1,2% w tym robót budowlanych specjalistycznych o 0,3%. W grudniu 2014 r. ceny produkcji budowlano-montażowej były o 0,8% niższe niż w grudniu 2013 roku, w tym także ceny robót budowlanych specjalistycznych o 0,2%.
Rynek instalacyjno-grzewczy jest nierozerwalnie związany z budownictwem mieszkaniowym. Sytuacja w budownictwie mieszkaniowym ma bezpośredni wpływ na rynek instalacyjno-grzewczy, obok innych czynników. Według danych GUS w okresie styczeń-grudzień 2014 roku. ilość inwestycji mieszkaniowych oddanych do użytkowania była niższa niż w 2013 , a także w 2012 roku. i niższa niż przed dwoma laty. W okresie styczeń‐grudzień 2014 r. oddano do użytkowania o 1,2% mniej mieszkań w porównaniu z 2013 r. i o 6,2% mniej niż w 2012 r. Nieco lepsze wyniki dotyczą rozpoczętych budów oraz wydanych pozwoleń na budowę.
 
W ciągu 2014 r. wydano o 13,0% więcej pozwoleń na budowę niż w 2013 r. – wtedy notowano spadek o 16,0%. Wzrosła również o 16,3% liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto, wobec spadku w tej grupie w 2013 roku na poziomie 10,2%. Tego typu wyniki mogą być optymistycznym czynnikiem dla rozwoju rynku instalacyjno-grzewczego w najbliższych 2-3 latach z uwagi na długość cyklu inwestycyjnego. Tradycyjnie już, największy udział 53,4% w ogólnej liczbie mieszkań oddanych do użytkowania mieli inwestorzy indywidualni, którzy w 2014 r. oddali do użytkowania o 5,7% mniej mieszkań niż w 2013 roku. W tej grupie inwestorów w porównaniu do 2013 r. odnotowano 2,7% spadek liczby wydanych pozwoleń na budowę. W 2013 roku, ten spadek wyniósł 11,4%. Wzrosła natomiast o 2,3% liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto. Rok wcześniej w tej grupie odnotowano spadek o 8,8%.
 
Grupa inwestorów indywidualnych jest szczególnie ważna dla rynku urządzeń Grzewczych o małej mocy, ponieważ jest głównym odbiorcą tych urządzeń. Deweloperzy w 2014 r. oddali o 4,3% więcej mieszkań niż w 2013 roku. W 2014 roku osiągnęli udział 41,1% ogólnej liczby mieszkań oddanych do użytkowania. Ta grupa inwestorów uzyskała o 38,3% więcej pozwoleń na budowę niż w 2013 roku. Wtedy odnotowano spadek o 22,4%. Nastąpił u deweloperów również o 35,8% wzrost liczby mieszkań, których budowę rozpoczęto. Rok wcześniej odnotowano spadek o 10,6%. Spółdzielnie mieszkaniowe w 2014 r. oddały do użytkowania o 3,4% mniej mieszkań, niż w 2013 roku. Spadła również o 1,9% liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto. Rok wcześniej ten spadek wyniósł 32,5%. W 2014 roku wzrosła o 26,6% liczba mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia . Rok wcześniej odnotowano spadek o 41,0%.
 
Pozostali inwestorzy (budownictwo komunalne, społeczne czynszowe i zakładowe) oddali do użytkowania w 2014 r. o 13,0% więcej mieszkań niż w 2013 r. W ramach tych form budownictwa liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto wzrosła o 34,5%, natomiast spadła o 43,2%liczba mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia.
 
Jeszcze jednym czynnikiem mającym wpływ na funkcjonowanie rynku instalacyjno-grzewczego jest kondycja finansowa firm obsługujących ten rynek. Optymizmem mogła napawać poprawa w sektorze budowlanym a także w produkcyjnym – ale tylko do IV kwartału 2014 roku. W 2014 roku gospodarkę, w tym wpływ na wyniki ekonomiczne firm miał przede wszystkim popyt krajowy szacowany wzrost o ok. 4-6-%), dalej konsumpcja, odbudowa zapasów i nowe inwestycje dające łącznie wzrost nakładów o około 15%. Eksport, który do niedawna był jeszcze motorem rozwoju firm, zagrożony jest nie tylko z powodu konfliktu na Ukrainie i skutków wprowadzanych sankcji gospodarczych wobec Rosji, ale także z powodu pewnej stagnacji i spadku popytu na najważniejszych dla polskich przedsiębiorców rynkach eksportowych na terenie UE – czego przykładem są np. Niemcy.
 
We wcześniejszych latach upadłości dotyczyły w dużej części dużych firm budowlanych i produkcyjnych, natomiast w 2014 roku ciężar problemów finansowych i upadłości bardziej niż w 2013 r. przesunął się w kierunku firm z grupy dystrybucji i wykonywania usług. We wcześniejszych podsumowaniach rynku wskazywano na ostra walkę cenową i znaczne spadki marży. Spowodowało to, że Problemem dla utrzymania płynności finansowej firm był w pierwszej kolejności przede wszystkim rentowność sprzedaży, a nie popyt na oferowane usługi i produkty. Takim widocznym przykładem jest branża budowlana – wzrostowi wartości inwestycji publicznych, jak i prywatnych towarzyszy obecnie równoczesny spadek cen zarówno materiałów budowlanych, jak i samej robocizny. Niskie ceny w branży budowlanej świadczą o powtarzaniu się na pewną skale schematu sprzed kilku lat: walki o zlecenia głównie w trosce jedynie o bieżące wpływy, a nie o rentowność całego zlecenia czy Zamówienia. Część usługodawców i sprzedawców zakłada, że rynek powinien już rosnąć, trzeba więc w pierwszym rzędzie należy dbać o bieżące przepływy gotówki aby utrzymać płynność finansową.
 
Jak oceniany był rozwój rynku instalacyjno-grzewczego w Polsce w IV kwartale 2014 roku całym 2014 roku?
IV kwartał 2014 był w ocenie praktycznie wszystkich respondentów daleki od oczekiwań. Warto zwrócić uwagę, że przełom III i IV kwartału oraz IV kwartał w każdym roku był okresem, kiedy dostawcy Urządzeń Grzewczych osiągali szczyt sezonu sprzedaży i sporą cześć swoich całorocznych obrotów. Tymczasem w 2014 roku, pod w miarę dobrej końcówce września i pierwszej połowie października, zapanowała stagnacja, w porównaniu do zwykłej w tym okresie sprzedaży. Nie oznacza to, że instalacje przestały się wykonywać. Prace instalacyjne szły dalej, ale głównie w oparciu zapasy magazynowe w hurtowniach specjalistycznych. W tym wypadku dała się zauważyć duża ostrożność przy składaniu nowych zamówień do końca roku, żeby nie pozostać z dużymi zapasami magazynowymi. Instalatorzy oceniali stagnację lub nawet kilkuprocentowy spadek obrotów w IV kwartale 2014 roku w porównaniu do analogicznego okresu w 2013 roku. – głównie w zakresie kotłów gazowych i grzejników. Tradycyjnie już widać było większe zainteresowanie kotłami kondensacyjnymi i kotłami na biomasę. Tego typu oceny wynikały z dość wysokiej bazy odniesienia w 2013 roku i słabszym rynku w 2014 roku. Inna przyczyną może być także lekka zima, która nie wymuszała takim stopniu jak to zwykle bywa, modernizacji kotłowni i stymulacji rynku wymian. Dodatnie temperatury i dobra pogoda miały niewątpliwie wpływ na mniejszą niż zwykle liczbę awarii kotłów gazowych, wymuszających ich wymianę na nowe.
 
W całym 2014 roku, jak się ocenia, nastąpiła stagnacja rynku instalacyjno-grzewczego. Należy odnotować, ze stosunkowo dużo było opinii mówiących o spadkach tego rynku, ale raczej jednocyfrowych – do 5%, ale z drugie strony także było kilka opinii mówiących o bardzo niewielkim wzroście. Dlatego, uśredniając, można przyjąć że rok 2014 był raczej stabilny dala całej branży instalacyjno-grzewczej w odniesieniu do poprzedniego roku. W trakcie roku można było zauważyć przetasowania w kanałach dystrybucji. Całkiem nieźle w 2014 roku wyszedł rynek inwestycji, słabiej rynek redystrybucji i sprzedaż poprzez tzw. drobnych instalatorów. Dlatego można zakładać, że w 2014 roku lepsze wyniki osiągnęły marki zorientowane na rynek inwestycyjny. Dała się zaznaczyć także dalsza erozja cenowa, ale w mniejszym stopniu, jak miało to miejsce w 2013 roku. Ogólnie, według większości zebranych opinii , rynek instalacyjno-grzewczy przechodził w 2014 roku przez dwie różne fazy.
 
W pieszym i drugim kwartale, do kwietnia-maja notowano duże przyrosty sprzedaży w porównaniu do bardzo słabego analogicznego okresu w 2013 roku które osiągały nawet kilkanaście procent. Następnie nastąpiło wyhamowanie rozwoju rynku, które trwało do końca II kwartału i w III kwartale. Pewne ożywienie nastąpiło na przełomie III i IV kwartału , ale poziom obrotów w IV kwartale był daleki od oczekiwań. Można było zaobserwować dalsze przesyci ecie rynku jako całości w kierunku produktów o niższych cenach. Walka cenowa, powodowała w hurtowniach problemy z utrzymaniem marży na różnych grupach produktowych i popularnych markach.
Podobne działania można było zaobserwować u niektórych producentów, co może być świadectwem polityki firmy dającej priorytet utrzymaniu, bądź zwiększaniu swojego udziału w rynku nad zyskownością. Wahania rynku powodują, że coraz trudniej jest planować sprzedaż i budżet w oparciu o wskaźniki makroekonomiczne, które z jednej strony wydają się być korzystne, ale z drugiej nie odzwierciedla się to na sytuacji rynku instalacyjno-grzewczego. Dodatkowo, na szeregu inwestycjach widać było negatywny efekt lobbingu ciepła systemowego na rzecz blokowania pozwoleń na budowę i modernizację indywidualnych źródeł ciepła o mocy powyżej 50 kW. Pomimo, że zapisy w Ustawie o Efektywności Energetycznej, Prawie Budowlanym i Prawie Energetycznym są tak sformułowane, że to z nich nie wynika, należy pamiętać, że dystrybutorzy ciepła systemowego są w większości spółkami z udziałem władz lokalnych lub przynajmniej powiązane z tymi władzami personalnie, stąd naciski na Wydziały Architektury o taka a nie inna interpretację obowiązującego prawa. W efekcie wielu projektantów którzy byli zmuszani do zmiany projektu z ogrzewania indywidualnego na węzeł cieplny, niejako z automatu zaczęło powielać to rozwiązanie w następnych projektach, aby uniknąć potencjalnych problemów. Efektem tego może być zmniejszone zapotrzebowanie na kotły gazowe i tzw. kaskady na realizowanych np. przez deweloperów inwestycjach.
 
Jak kształtowała się sytuacja w wybranych grupach produktowych?
 
Pompy ciepła
Stabilny wzrost, aczkolwiek może nie tak spektakularny jak w poprzednich latach z uwagi na wcześniejsze dynamiczne wzrosty, czego skutkiem jest wyższa baza odniesienia. W IV kwartale wzrost pomp do c.w.u. rzędu ok. 10-15%. Inne pompy ciepła wzrost na poziomie 10%. W całym roku można przyjąć wzrost rynku pomp ciepła na poziomie kilkunastu procent, z większym udziałem pomp do c.w.u. i pomp powietrznych. Warto odnotować, że pompy ciepła pojawiły się w przetargach publicznych do wyposażenia obiektów użyteczności publicznej. Także można był wyczuć pewne oczekiwanie potencjalnych inwestorów na program Prosument firmowany przez NFOŚIGW. Jednak zmiany w zasadach programu wymuszające na inwestorze instalacje urządzeń do produkcji energii elektrycznej i wykluczające instalację samodzielna instalację źródeł ciepła z OZE, spowodowały, ze rozbudzone apetyty na program Prosument jako system wsparcia dla pomp ciepła, zakończył się rozczarowaniem. Największe wzrosty można zauważyć w grupie pomp do przygotowania ciepłej wody użytkowej, które zdaniem części instalatorów są tańszym rozwiązaniem niż instalacja kolektorów słonecznych. Coraz bardziej widoczne jest postępujące rozdrobnienie rynku i oferowanie pomp ciepła np. pod markami własnymi sieci hurtowych.
 
Kolektory słoneczne
W tej grupie w IV kwartale nastąpił znaczny spadek sprzedaży o ok. 25 – 30% lub nawet według niektórych opinii więcej, skierowanej do klienta ostatecznego, co było wynikiem praktycznego wygaszenia programu wsparcia dla kolektorów słonecznych realizowanego przez NFOŚiGW. Z drugiej strony zanotowano wzrosty w sprzedaży kolektorów słonecznych na projekty inwestycyjne, co skompensowało straty w sprzedaży detalicznej, na tyle, ze wbrew powszechnym na rynku opiniom spadkach rynku, można mówić o pewnym wzroście, który w skali roku może być nawet dwucyfrowy. Takie zmiany w strukturze rynku pociągnęły za sobą większą presję cenową na dostawców kolektorów. Brak jest dynamiki rozszerzania zastosowania kolektorów słonecznych w celu zwiększenia potencjału rynku.
 
Tradycyjne zaszufladkowanie kolektorów jako instalacji przeznaczonej w ogromnej części do wytwarzania c.w.u. powoduje ostra walkę cenową, która prowadzi do problemów niektórych producentów. Osłabienie rynku detalicznego doprowadziło także do problemów drobnych i większych importerów tych urządzeń z Chin – co było pewnym zjawiskiem budzącym emocje w ostatnich latach, natomiast wzrost znaczenia większych inwestycji w sektorze publicznym, finansowanych z różnych funduszy UE czy Funduszu Szwajcarskiego, pociągnął za sobą wzrost udziału w rynku urządzeń markowych o wyższej jakości, z uwagi na wymogi tego typu dużych projektów. W skali roku, można zaryzykować stwierdzenie, że dzięki realizacji dużych projektów, cały rynek kolektorów słonecznych uległ wzrostowi nawet ok. 20%. Niestety nie można zagwarantować, że taka tendencja utrzyma się w dalszym ciągu bez form wsparcia na rzecz stosowania kolektorów słonecznych w bardziej złożonych instalacjach wykraczających poza przygotowanie c.w.u.
 
Kotły gazowe wiszące
W tej grupie towarowej zauważono spore spadki, rzędu 15-20%, szczególnie w grupie kotłów konwencjonalnych, chociaż należy odnotować kilka opinii mówiących o stagnacji lub nawet niewielkich wzrostach. W wypadku kotłów kondensacyjnych raczej mówiło się o stagnacji w niewielkich wzrostach na poziomie 5-10%. Dobra pogoda i stosunkowo wysokie temperatury spowodowały dużo mniejszą liczbę awarii wymuszających wymianę starych kotłów na nowe. Do tego, w wypadku inwestycji przetargowych, docierają informacje o przeprojektowywaniu indywidualnych źródeł ciepła czyli kotłów m.in. gazowych czy kaskad kotłów o mocach pow. 50 kW. Ten fakt także z pewnością miał wpływ na osłabienie potencjału sprzedaży kotłów gazowych.
 
Można tez zaobserwować obniżania cen zakupu w grupie kotłów standardowych przez oferowanie tzw. kotłów quasi kondensacyjnych. Problem walki cenowej jest znany już od przynajmniej roku. Także, można było zauważyć w ciągu roku, pewne obawy klientów ostatecznych co do rozwoju konfliktu na wschodzie Ukrainy w kontekście dostaw gazu z Rosji i szukanie z tego powodu alternatywnych sposobów ogrzewania. Podsumowując cały rok, można przyjąć że rynek gazowych wiszących kotłów konwencjonalnych spadł o ok. 15-20% przy stagnacji lub lekkich przyrostach rzędu 5%-10% dla kotłów kondensacyjnych co nie skompensowało spadków dla całej grupy towarowej gazowych kotłów wiszących.
Przepływowe podgrzewacze do wody: w grupie gazowych przepływowych podgrzewaczy do ciepłej wody użytkowej, konsekwentnie od wielu lat następuje stopniowy spadek potencjału rynku. Można to powiedzieć zarówno w skali IV kwartału, jak i całego 2014 roku. W całym 2014 roku ten spadek mógł wynieść od kilkunastu do nawet 20%, co jest spowodowane kurczeniem się rynku wymian tych urządzeń, przy równoczesnym praktycznym braku ich nowych instalacji.
 
Gazowe kotły stojące
Następny segment produktów, które od kilku lat notują stagnację lub spadki rok do roku. Zmienia się struktura rynku, stopniowo coraz większy udział w tej grupie maja kotły kondensacyjne. Ogólnie można założyć spadek rzędu 5-10% w grupie gazowych kotłów stojących przy stagnacji, bądź lekkim do 5% spadku w podgrupie stojących gazowych kotłów kondensacyjnych.
Grzejniki: W wypadku grzejników stalowych IV kwartał można ocenić jako lekko spadający, podobnie jak w całym 2014 roku. Spadek można oszacować na poziomie 2-5%. W wypadku grzejnika aluminiowego, sporo było opinii dotyczących wzrostów w tej grupie towarowej. Po zebraniu opinii można założyć 5% wzrost w tej grupie produktów.
 
Inne produkty
W tej grupie także sygnalizowane są spadki, na poziomie 10-15%. Warto zwrócić uwagę na tendencje, że spadki dotyczą coraz częściej urządzeń węglowych i na ekogroszek, natomiast coraz większe zainteresowanie jest kotłami na biomasę. Widać to po ofercie największych producentów kotłów na
paliwa stałe w Polsce, gdzie kotły na biomasę zdobywają coraz znacząca pozycję. Dlatego na tej podstawie można zakładać wzrosty potencjału rynku dla urządzeń na biomasę.
Z innych elementów instalacyjnych, coraz większe zastosowanie obserwuje się dla przewodów powietrzno-spalinowych z PP. Hurtownicy i instalatorzy oceniają także wzrost potencjału rynku dla tzw. pozostałych elementów instalacyjnych na poziomie kilku procent.
 
Podsumowanie
Zarówno IV kwartał, jak i cały rok 2014 wyszedł poniżej oczekiwań branży instalacyjno-grzewczej. Rok temu zakładany był niewielki, 5% wzrost dla całej branży. W rezultacie możemy mówić o stagnacji lub wzroście na poziomie 2-3%, przy czym w wielu grupach produktowych zanotowano czasami nawet dosyć znaczne spadki. Nadzieje budzi rozwój budownictwa mieszkaniowego, w zakresie rozpoczynanych nowych budów, jak i wydawanych pozwoleń na budowę. Lokalne wydziały architektury będą dyskryminować instalacje ciepła rozproszonego.
 
Dużą szansa dla rozwoju rynku urządzeń wytwarzających ciepło z OZE, może być akt prawny regulujący wsparcie i zasady wytwarzania ciepła w odnawialnych źródłach energii, tj. kolektorach słonecznych, pompach ciepła i kotłach na biomasę. Odnośne założenia do takiego projektu zostały złożone przez SPIUG do administracji państwowej. Można tez liczyć na szybszy rozwój mikrokogeneracji, w tym głównie opartej na gazie. Zresztą, także czekamy na wynik sporu w walce o czyste powietrze w Krakowie, gdzie uchwała władz miasta została zaskarżona pod wpływem lobby węglowego, wynikiem czego jest w dalszym ciągu utrzymujący się smog nad miastem. Tymczasem szersze zastosowanie czystego paliwa gazowego do ogrzewania i przygotowania c.w.u mogłoby w szybkim czasie rozwiązać ten problem.
 
Tak więc najbliższy rok nie będzie łatwy dla branży instalacyjno-grzewczej, ale jest duża szansa, że będzie nieco lepszy niż to było w 2014 roku, o czym może świadczyć liczba rozpoczętych w 2014 roku budów w segmencie mieszkaniowym i wzrost wydanych pozwoleń na budowę nowych mieszkań.
Raporty dotyczące oceny kwartalnej rynku instalacyjno-grzewczego będą dostępne na stronach internetowych Stowarzyszenia Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPIUG):
 
Opracował: Janusz Starościk
Prezes Zarządu SPIUG