Większość uczestników rynku instalacyjno-grzewczego jest zdania, że II kwartał dla branży był nieco słabszy niż rok temu.

Przypomnijmy, że rok temu sprzedaż urządzeń grzewczych w II kwartale stała także na znacznie niższym poziomie. Niemniej jednak, w tym roku nie brakowało także opinii o wzrostach sprzedaży w podsumowywanym kwartale. Można mówić o zjawisku polaryzacji skrajnych opinii, przy czym tych negatywnych było nieco więcej. To może być także odzwierciedlenie aktualnej sytuacji i tendencji panujących w gospodarce. Produkcja sprzedana przemysłu w Polsce w końcu czerwca 2014 ukształtowała się na poziomie o 2,1 % wyższym niż w czerwcu ubiegłego roku i o 0,4% wyższym niż w maju. W stosunku do czerwca ub. roku wzrost produkcji sprzedanej odnotowano w 20 (spośród 34) działach przemysłu. W większości z nich wzrost ten był jednak wolniejszy od notowanego przed miesiącem. Produkcja budowlano-montażowa, obejmująca roboty o charakterze inwestycyjnym i remontowym, zrealizowana na terenie kraju przez przedsiębiorstwa budowlane o liczbie pracujących powyżej 9 osób, była w czerwcu br. o 8,0% wyższa niż przed rokiem (wobec spadku o 18,3% w czerwcu ub. roku) i o 16,9% wyższa w porównaniu z majem br. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja budowlano-montażowa ukształtowała się na poziomie wyższym o 8,7% niż w w czerwcu 2013 roku i o 2,7% w porównaniu z majem br. W pierwszym półroczu br. produkcja budowlano-montażowa była o 9,8% wyższa niż w analogicznym okresie ub. roku, kiedy notowano spadek o 21,5%.

Nastroje konsumenckie w Polsce uległy pogorszeniu. Spadek zanotował zarówno bieżący, jak i wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej. Po zakończeniu II kwartału 2014 roku, bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK), syntetycznie opisujący obecne tendencje konsumpcji indywidualnej obniżył o 1,7% w stosunku do poprzedniego miesiąca i ukształtował się na poziomie 17,1. Spośród składowych wskaźnika największy spadek dotyczył ocen obecnej sytuacji ekonomicznej kraju i przyszłej sytuacji finansowej w gospodarstwach domowych gdzie spadek wyniósł odpowiednio o 4,2% i 2,9%. Poprawiła się jedynie o 1% ocenia dotycząca obecnego dokonywania ważnych zakupów (co raczej nie znalazło odzwierciedlenia w zakupach robionych na rynku instalacyjnogrzewczym.

Także ogólny klimat koniunktury w budownictwie w lipcu, czyli po zamknięciu II kwartału oceniany jest negatywnie, podobnie zresztą jak w czerwcu, czyli w trakcie trwania kwartału, ale mniej pesymistycznie niż w lipcu w 2013 i 2012 roku. W lipcu ogólny klimat koniunktury w budownictwie kształtuje się na poziomie minus 4 (w czerwcu było to minus 5). Poprawę koniunktury sygnalizuje 15% przedsiębiorstw, a jej pogorszenie 19% (w czerwcu, czyli w pod koniec opisywanego kwartału było to odpowiednio 16% i 21%). Oceny bieżącego portfela zamówień, produkcji budowlanomontażowej oraz sytuacji finansowej są nieznacznie mniej niekorzystne od zgłaszanych w czerwcu. Według wyników badań podanych przez GUS, w najbliższym kwartale portfel zamówień oraz produkcja budowlano-montażowa mogą rosnąć nieco wolniej niż oczekiwano w czerwcu. Prognozy dotyczące sytuacji finansowej są w lipcu nieznacznie pesymistyczne, wobec korzystnych prognoz formułowanych w czerwcu. Nadal jest sygnalizowany w branży budowlanej wzrost opóźnień płatności za wykonane roboty budowlano-montażowej. Także redukcje zatrudnienia mogą być nadal niewielkie, choć nieco większe od przewidywanych w czerwcu. Przedsiębiorcy spodziewają się także zbliżonego do zapowiadanego w czerwcu spadku cen robót budowlano-montażowych. Szacuje się, że ceny produkcji budowlano-montażowej w czerwcu 2014 r. ukształtowały się na poziomie zbliżonym do cen w maju. Ceny budowy budynków oraz robót budowlanych specjalistycznych ukształtowały się na poziomie zbliżonym do notowanego w maju br., spadły natomiast ceny budowy obiektów inżynierii lądowej i wodnej (o 0,1%). Ogólnie, według GUS, ceny produkcji budowlano-montażowej w czerwcu br. były o 0,6% niższe niż w grudniu ub. roku i o 1,3% niższe niż przed rokiem.

Pozytywnie wyglądają tendencje w budownictwie mieszkaniowych, chociaż oficjalne dane nie przekładają się na obecnym etapie na wyniki w branży instalacyjno-grzewczej. Zgodnie z danymi opublikowanymi przez GUS, w pierwszym półroczu 2014 r. oddano do użytkowania 66327 mieszkań, co jest prawie 2,4 % mniej niż w analogicznym okresie 2013 roku i o 2,2% mniej niż w pierwszym półroczu 2012 roku.

W pierwszym półroczu 2014 r. wydano pozwolenia na budowę 76480 mieszkań, co stanowi o 12,8% więcej niż w analogicznym okresie 2013 r. (wtedy odnotowano spadek o 22,9%). Wzrosła również do 72253 liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto – co oznacza o 22,5% wzrost, wobec notowanego przed rokiem spadku o 26,9%. Tradycyjnie już, największy udział wynoszący 56,9% całkowitej ilości mieszkań oddanych do użytkowania mieli inwestorzy indywidualni, którzy w okresie styczeń-czerwiec 2014 r. o 5,7% mniej niż rok wcześniej. W grupie inwestorów indywidualnych w porównaniu z analogicznym okresem 2013 r. spadła o 1,1% liczba wydanych pozwoleń na budowę – do 36792 mieszkań, (wobec spadku w 2013 roku o 18,6%), natomiast wzrosła o 5,4% liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto – do 38502 mieszkań, (wobec spadku o 15,7% w 2013 roku). Druga bardzo aktywna grupa inwestorów w II kwartale 2014 roku byli deweloperzy, którzy w pierwszym półroczu 2014 roku oddali do użytku 38,5% ogólnej liczby mieszkań czyli 25567 mieszkań, tj. o 2,0% więcej niż w pierwszym pólroczu 2013 r. Deweloperzy uzyskali także o 37,6% więcej niż w 2013 roku (wtedy notowano spadek o 31,3%) pozwoleń na budowę. Również także nastąpił wzrost o 51,3% (wobec spadku w 2013 roku o 39,5%) liczby mieszkań, których budowę rozpoczęto. Spółdzielnie mieszkaniowe w w okresie I-VI 2014 r. oddały do użytkowania. o 9,0% mieszkań mniej niż rok wcześniej. Spadła również o 21,8% (wobec spadku w 2013 roku o 60,4%). liczba mieszkań spółdzielczych, których budowę rozpoczęto. Wzrosła natomiast o 2,6% (wobec spadku w 2013 roku o 30,9%) liczba mieszkań, na budowę których wydano pozwolenia.

Inni inwestorzy, czyli budownictwo społeczne czynszowe, komunalne i zakładowe oddali do użytkowania w ciągu sześciu miesięcy 2014 r. łącznie 1599 mieszkań, co oznacza wzrost o 22,3% więcej w porównaniu do 2013 r., z tego w budownictwie społecznym czynszowym 725 mieszkań wobec 510 przed rokiem, w zakładowym 243 mieszkania wobec 147 przed rokiem, a w komunalnym 631 mieszkań wobec 650 w analogicznym okresie 2013 roku.

Rozwój budownictwa mieszkaniowego w regionach wygląda następująco: W pierwszym półroczu 2014 r. spadek liczby mieszkań oddanych do użytkowania odnotowano w dziewięciu województwach, w tym największy: w województwie dolnośląskim i lubelskim – po 18,9% oraz pomorskim – o 13,6%. Wzrost liczby mieszkań oddanych do użytkowania odnotowano w sześciu województwach, w tym największy w: podlaskim – o 33,5%, opolskim – o 20,8% i świętokrzyskim – o 19,3%, a w województwie mazowieckim oddano o 9,3% więcej mieszkań niż przed rokiem. W województwie śląskim, liczba mieszkań oddanych do użytkowania utrzymała się na poziomie ubiegłorocznym. W pierwszym półroczu 2014 r. spadek liczby mieszkań oddanych do użytkowania odnotowano w dziewięciu województwach, w tym największy: w województwie dolnośląskim i lubelskim – po 18,9% oraz pomorskim – o 13,6%. W okresie sześciu miesięcy 2014 r. wzrost liczby mieszkań, na realizację których wy-dano pozwolenia odnotowano w jedenastu województwach, w tym największy: w pomorskim – o 55,4%, lubuskim – o 46,3%, kujawsko-pomorskim – o 36,7% i mazowieckim – o 30,4%. Spadek liczby wydanych pozwoleń odnotowano w pięciu województwach, w tym największy: w województwie małopolskim – o 32,3%, świętokrzyskim – o 27,8% i podlaskim – o 21,3%. Wzrost liczby mieszkań, których budowę rozpoczęto w pierwszym półroczu 2014 r. odnotowano w dwunastu województwach, w tym największy: w wielkopolskim – o 76,2%, mazowieckim – o 40,5% i dolnośląskim – o 39,3%. Spadek liczby mieszkań rozpoczętych odnotowano w województwie zachodniopomorskim – o 15,9%, świętokrzyskim – o 12,9% i małopolskim – o 1,7%. W województwie śląskim, liczba mieszkań których budowę rozpoczęto utrzymała się na poziomie ub. roku. ( Źródło: GUS, egospodarka.pl)

W samym czerwcu 2014 roku, czyli na koniec II kwartału, dały się zaznaczyć optymistyczne symptomy związane z rozwojem budownictwa mieszkaniowego, co powinno znaleźć teoretycznie przełożenie na wyniki sprzedaży w branży instalacyjno-grzewczej. Według danych podanych przez GUS, dużą aktywnością wykazali się w czerwcu deweloperzy, którzy zanotowali o 48% więcej rozpoczętych budów niż przed rokiem i 14% więcej pozwoleń na budowę. Jest to potwierdzenie ożywienia na rynku mieszkaniowym w Polsce, które trwa już od roku. Efekt bazy spowoduje, że dane w następnych miesiącach nie będą już najprawdopodobniej pokazywały tak dynamicznych zmian. Już od roku dane podawne przez GUS dla budownictwa mieszkaniowego pokazują spory wzrost ilości rozpoczynanych budów. W tym czasie tylko raz dynamika wzrostu była niższa niż dwucyfrowa (2% co miało miejsce w listopadzie 2013 r.), a raz wyniosła aż 115% (r/r w styczniu 2014 r.). Najnowsze dane opublikowane przez GUS za czerwiec bieżącego roku pokazują, że firmy budujące mieszkania rozpoczęły budowę kolejnych 5,8 tys. lokali – co oznacza wzrost o 47,9% wyższy, niż w analogicznym okresie 2013 roku.

Tak wysoką dynamikę można tłumaczyć stosunkowo niską bazą odniesienia. W czerwcu 2013 roku mieliśmy do czynienia ze stosunkowo małą ilością nowych inwestycji. co było następstwem wejścia w życie w kwietniu 2012 roku tzw. ustawy deweloperskiej. Chcąc uniknąć jej potencjalnie negatywnych skutków dla branży nieruchomości, skutków deweloperzy wprowadzili dużą liczbę mieszkań do sprzedaży. W efekcie mieliśmy do czynienia przez następne kilkanaście miesięcy ze znaczna redukcja liczby rozpoczynanych inwestycji. W następnych miesiącach dynamika zmian rok do roku liczby rozpoczynanych budów nie powinna być już tak wysoka, ponieważ minie rok od początku ożywienia na rynku. Według danych GUS, w czerwcu deweloperzy otrzymali sporo pozwoleń na budowę – ok. 7 tyś, co oznacza wzrost o 13,5% rok do roku. W czerwcu deweloperzy dostali więc znacznie więcej pozwoleń na budowę niż rozpoczęli budów (saldo ponad 1,2 tys. mieszkań). Warto podkreślić, że aktualna baza niewykorzystanych decyzji, pozwalających na przystąpienie do prac budowlanych opiewać może nawet 35,7 tys. O tyle liczba wydanych w ostatnich 3 latach (tyle ważna jest ta decyzja administracyjna) pozwoleń przewyższa liczbę rozpoczętych budów. Obserwowanemu dziś ożywieniu w obszarze nowych budów sprzyjają: tani kredyt, nisko oprocentowane lokaty oraz, w znacznie bardziej ograniczonym zakresie, także program dopłat do nowych mieszkań. Znajduje to przełożenie na wielkość sprzedaży, który jest najwyższy od 6 lat.

Niestety, teoretycznie pozytywne wyniki statystyczne w mieszkaniówce nie przekładają się na wyniki sprzedaży w branży instalacyjno-grzewczej. Jest to wynikiem realnego braku dynamiki liczby oddawanych mieszkań. W czerwcu deweloperzy ukończyli 4,3 tyś. lokali co oznacza 8% więcej, niż w analogicznym okresie 2013 roku. Jest to o tyle zastanawiające, że średni czas realizacji inwestycji przez dewelopera to 24 miesiące. Dwa lata temu statystyki pokazywały dużą ilość rozpoczynanych przez deweloperów budów. Można przypuszczać, że chęć szybkiego rozpoczęcia inwestycji przed końcem kwietnia 2012 roku czyli wejściem w życie ustawy deweloperskiej, nie przełożyła sie na szybkość faktycznego przystąpienia do prac budowlanych.

Jak oceniany był rozwój rynku instalacyjno-grzewczego w Polsce w II kwartale 2014 roku?
II kwartał 2014 roku w większości zgodnych opinii był gorszy od II kwartału 2013 roku. Przypomnijmy, że rok temu mówiło się prawie o załamaniu rynku instalacyjno-grzewczego. Uzyskane z rynku opinie różniły się czasem znacznie w ocenie, ponieważ mówi się zarówno o wzrostach jak i spadkach na rynku, jednak mediana bardziej wskazuje na pewne spadki rok do roku, w granicach od lekkich wzrostów do nawet 5-10% spadków. Oczywiście wyglądało to różnie w różnych grupach produktowych. Powodem takiej sytuacji było zmniejszone zapotrzebowanie na produkty w hurtowniach oraz tzw. efekt ukraiński, który mocno ograniczył handel na tzw. ścianie wschodniej Polski. W II kwartale 2014 roku nie było widać spektakularnych działań handlowomarketingowych wśród wiodących firm z branży grzewczej. Powoli zaczyna być widoczne ożywienie w rozpoczętych budowach, pojawia się coraz więcej zapytań inwestycyjnych, ale sprzedaże będą realizowane zapewne w roku 2015. Sygnalizowane tendencje lekko wzrostowe, mogą wynikać wynikająca w dużej mierze z poprawy danych makroekonomicznych i stabilizacji w gospodarce. Zwiększony popyt na urządzenia grzewcze nie rozkładał się równomiernie, tzn. w niektórych grupach był on dwucyfrowy w innych miał niewielki przyrost lub nawet znaczne spadki. Rynek kotłów konsekwentnie przesuwa się w kierunku kotłów kondensacyjnych i z kotłów zamkniętą komorą spalania. Widoczna jest tendencja zainteresowania klientów indywidualnych pompami ciepła na rzecz spadku popularności kolektorów słonecznych. W dalszym ciągu dominuje rynek ceny, co można uznać już za standard i specyfikę naszego rynku. Ceny spadają, także na usługi, już sprawa nie dotyczy wyłącznie tylko rabatów na produkty. Obrót był robiony raczej na inwestycjach, niż na klientach indywidualnych. Daje się zauważyć brak wsparcia finansowego na rzecz rozproszonych instalacji grzewczych. W dalszym ciągu występuje problem z kotłowniami powyżej 50-60 kW, za sprawą ciepłownictwa systemowego, które powiązane towarzysko i politycznie z lokalnymi władzami blokuje wydawanie decyzji dla rozproszonych źródeł ciepła, także wpływa na projektantów którzy przestawiają instalacje na przyłącza poprzez węzły cieplne. Brakuje bodźca dla rynku. Oczekiwany w zeszłym roku program Prosument przez konieczność produkcji energii elektrycznej w instalacji prosumenckiej nie jest w praktyce wesprzeć wytwarzania ciepła z OZE. Pojawiają się też problemy z przyłączeniami gazu. Obecnie gazownia zmieniła sposób rozliczania przyłączy. To nie inwestor płaci za przyłącze firmie którą wybrał, tylko PGNIG przeprowadza procedurę przetargową w wyniku czego wygrywa najtańsza firma, która wykona np. kilkaset przyłączy. Inwestor płaci tylko część kosztów przyłącza do PGNIG, a PGNIG płaci dalej wykonawcy. Problemy są ponieważ procedury przetargowe nie sa jasne, w konsekwencji czego firmy które wygrały przetargi, wycofują się z realizacji przyłączy, bez konsekwencji, co przeciąga sprawę przyłączy i realizację kotłowni oraz do czasu przygotowania kolejnego przetargu.

Po pierwszych 6 miesiącach roku 2014 zaobserwowaliśmy wzrost sprzedaży który wygenerowany został głownie poprzez wzrost sprzedaży kotłów kondensacyjnych. Rynek dużych i średnich inwestycji (duże i średnie firmy wykonawcze) wygląda stabilnie. Gorzej wygląda sprawa z rynkiem drobnych instalatorów i sklepów tzw. „drugiej ręki”. Widoczna była mała aktywność ze strony indywidualnego inwestora. Ogólnie można przyjąć, że instalacje nadal się sprzedają, czego nie można powiedzieć o kotłach. O ile po I kwartale 2014 roku. można było mówić o wzrostach to po spadkach z II kwartału wyniki po pierwszym półroczu na rynku oscylują na poziomie lekkiego plusa w granicach zera. Niektóre firmy mogą cieszyć się nawet dwucyfrowymi przyrostami po pierwszym półroczu, inne – spadkami na podobnym poziomie. Dobrzy instalatorzy mają pracę, i kto ich obsługuje wygrywa, problemem jest, że reszta tzw. przeciętnych lub słabszych instalatorów jest bezrobotna, a w najlepszym razie żyje z dnia na dzień. Podwyżki na niektóre produkty instalacyjne, które miały miejsce w miesiącach marzec-maj spowodowały przesunięcie zakupów u dystrybutorów w postaci ponadproporcjonalnych zakupy do marca-maja, co dało efekt odpowiednio mniejszych zakupów w kolejnych miesiącach.

Jak kształtowała się sytuacja w wybranych grupach produktowych?
Pompy ciepła: Po raz pierwszy od dłuższego czasu wyhamowała dynamika sprzedaży pomp ciepła jako ogólnej grupy towarowej. Jeżeli możemy mówić o wzrostach, to są one znacznie niższe porównując do dwucyfrowych wzrostów jeszcze niedawno. Największe wzrosty można zauważyć w grupie pomp do przygotowania ciepłej wody użytkowej, które zdaniem części instalatorów są tańszym rozwiązaniem niż instalacja kolektorów słonecznych. Można przyjąć wzrosty sprzedaży POM ciepła na poziomie ok. 10-12%.

Kolektory słoneczne: Ogólna opinia mówi o spadkach w tej grupie produktowej, jednak głębsza analiza tego rynku wskazuje, ze dosyć duże spadki maja miejsce tylko w grupie zakupów przez indywidualnych klientów. W połowie roku praktycznie wygasł system wsparcia dla kolektorów słonecznych NFOŚiGW, co nie oznacza wstrzymania sprzedaży dla projektów już wnioskowanych i rozpoczętych. Sprzedaż kolektorów słonecznych napędzają obecnie lokalne projekty gminne czy na poziomie województwa. Wyraźnie zwiększył się udział kolektorów słonecznych sprzedawanych na projekty inwestycyjne i obiekty publiczne. Dlatego, pomimo różnych trudności sygnalizowanych przez firmy działające w tej branży, można założyć wzrost sprzedaży kolektorów słonecznych w II kwartale rok do roku na poziomie nawet 15-20%, głownie dzięki sprzedaży kolektorów płaskich.

Kotły gazowe wiszące: Widoczna jest wyraźnie tendencja odwrotu od kotłów konwencjonalnych na rzecz kotłów kondensacyjnych. Gazowe kotły konwencjonalne wiszące zanotowano spadek ok 10 – 15% na najprostszych modelach. Jednocześnie ceny kotłów inwestycyjnych osiągnęło bardzo niskie ceny. Z drugiej strony większość uczestników rynku sygnalizowała wzrosty sprzedaży kotłów kondensacyjnych, nawet znaczne. Nie oznacza to boomu sprzedaży, ale można przyjąć, że sprzedaż kotłów kondensacyjnych osiągnęła kilkuprocentowy wzrost rzędu 5%, co w ogólnym rozrachunku wskazuje na zmniejszenie sprzedaży rok do roku w całej grupie kotłów wiszących.

Przepływowe podgrzewacze do wody: W tej grupie produktowej, po pewnej stagnacji która miała miejsce w I kwartale 2014 roku, dał się zauważyć wyraźny spadek sprzedaży. Gazowe przepływowe podgrzewacze do c.w.u tradycyjnie są kupowane na użytek klientów indywidualnych, a ci jak zauważyliśmy , w II kwartale byli tą słabszą grupą odbiorców. Spadki w tej grupie produktowej można przyjąć nawet na poziomie 25-30%.

Gazowe kotły stojące: Większość respondentów skazywała ogólnie na lekkie spadki sprzedaży kotłów stojących. Biorąc pod uwagę że taka tendencja trwa już od dłuższego czasu, to w praktyce nie powinno się tych kotów więcej sprzedawać, tymczasem takie urządzenia są w ofercie prawie wszystkich dostawców kotów na naszym rynku. Z pewnością tendencja spadkowa jest redukowana przez niewielkie wzrosty sprzedaży stojących kotłów kondensacyjnych. Można przyjąć ogólny 5% spadek dla te grupy produktowej, przy równoczesnym 5% wzroście gazowych stojących kotłów kondensacyjnych.

Grzejniki: całościowo w pierwszym półroczu 2014 nastąpił wyraźny przyrost w stosunku do pierwszego półrocza 2013 roku w zakupach – efekt dotyczy największych producentów grzejników, u mniejszych dużo mniej wyczuwalny. Widać coraz więcej powierzchniowych instalacji grzewczych i klimakonwektorów. Rozmówcy sygnalizowali nieznaczne spadki w grzejnikach aluminiowych, można przyjąć na poziomie ok. 5-10%. Natomiast można założyć ok. 10 15% wzrost sprzedaży rok do roku, co może być efektem bardzo słabej sprzedaży w tym okresie 2013 roku.

Inne produkty: Dał się zauważyć zdecydowany wzrost rzędu 15-20% elementów instalacji, także wod-kan, oraz ogrzewania podłogowego. W wypadku kotłów na paliwa stałe, sytuacja jest stabilna, ale były także głosy o dość znacznych wzrostach, szczególnie w grupie kotłów na biomasę. Natomiast sygnalizowano pewne spadki kotłów śmieciowych i węglowych.

Podsumowanie:
Pozytywne wyniki w budownictwie mieszkaniowym tym razem nie przełożyły się na podobnie pozytywne wyniki sprzedaży w branży instalacyjno grzewczej. Z drugiej strony, przy stosunkowo dużej liczbie sygnałów na temat słabej kondycji branży w II kwartale 2014 roku, osiągnięte wyniki sprzedaży w poszczególnych grupach produktowych, poza kilkoma wyjątkami nie wskazują na załamanie rynku, a raczej na kontynuacje stabilizacji nawet lekkie wzrosty. Dane z budownictwa mieszkaniowego wskazują, że rynek na urządzenia grzewcze powinien się rozwijać, i pozytywne efekty powinniśmy zauważyć jeszcze do końca 2014 roku. Pewnym niebezpieczeństwem jest agresywna polityka PEC-ów które wykorzystując swoje powiązania administracyjne z władzami na poziomie lokalnym, ale także mając pewne przełożenie na poziomie władz centralnych stara się utrudnić rozwój rozproszonych instalacji grzewczych, co widać w blokowaniu wszelkich inicjatyw na rzecz ciepła rozproszonego w tym ciepła z OZE. Ciepło z OZE pomimo że ciepło w ogóle stanowi ok. 54% udziału w całkowitym bilansie energetycznym Kraju, jakoś nie może się doczekać uznania w oczach decydentów na szczeblu centralnym, co m.in. znalazło w pewnym momencie w absurdalnej propozycji definicji OZE w projekcie Ustawy o OZE, co wykluczało pompy ciepła, kotły na biomase i kolektory słoneczne z grupy odnawialnych źródeł energii.

Raporty dotyczące oceny kwartalnej rynku instalacyjno-grzewczego będą dostępne na stronach internetowych Stowarzyszenia Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPIUG): www.spiug.pl.

Opracował: Janusz Starościk
Prezes Zarządu SPIUG
Warszawa, 06.08.2014