Ustawa z dnia 28 grudnia 2018 r. o zmianie stawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw, zwana również ironicznie ustawą „o likwidacji mechanizmów rynkowych na rynku energii” bądź „ustawą o zamrożeniu cen”, ustawą o blokowaniu cen prądu czy dopłatach do prądu, stanowi dziś jedną z największych niewiadomych w branży energetycznej.

Ceny przed i po 30 czerwca 2018 r.

Skupię się tutaj na podstawowym problemie tej ustawy, która przewiduje, że klienci, którzy podpisali umowy po 30 czerwca 2018 (kiedy to skala podwyżek stała się galopująca) mają prawo renegocjować umowy do cen z poprzedniej umowy.

Przy pierwszej pobieżnej lekturze tej ustawy można było nabrać przekonania, że każdy odbiorca biznesowy (bo ci zużywają najwięcej), w taryfie A, B i C będzie mógł renegocjować swoje indywidualne stawki do poziomu sprzed 30 czerwca 2018.

Co z klientami, które mają stawki negocjowane indywidualnie?

Problem polega jednak na tym, że taka sytuacja dotyczy tylko klientów, którzy byli na taryfie/cenniku. Cała reszta, która miała stawki negocjowane indywidualnie, najpewniej może jedynie próbować uzyskać warunki cennikowe, które w Tauron Sprzedaż przed 30 czerwca wynosiły ok 344 złotych na MWh.

Nie są to jednak jakieś specjalnie dobre ceny, nawet biorąc pod uwagę skalę podwyżek. Podobnie ma się sytuacja u innych dystrybutorów ( ENEA – C11 około 399 złotych, Energa około 427 złotych za MWh).

Klienci biznesowi a zapisy ustawy o podatku akcyzowym i ceny energii

Wynika z tego, że większość klientów biznesowych może liczyć jedynie na obniżkę akcyzy (15 złotych netto/MWh) oraz opłaty przejściowej, co da razem około 17-20 złotych na MWh.

Takiej obniżki możemy się realnie spodziewać, inne scenariusze zakładające, ze samorządy i przedsiębiorcy będą „z automatu” dostawać ceny, jakie mieli na umowie z poprzedniego roku raczej można włożyć między bajki, choć żadnych oficjalnych interpretacji ustawy np. przez URE, czy przepisów wykonawczych jeszcze nie ma.

Z pewnością skorzystają jednak z tej ustawy odbiorcy indywidualni na taryfie G i tutaj politycznie zdaje się ma to największe znaczenie. O ile nie mieli indywidualnie negocjowanych ofert.

dr Marek Przychodzeń

Prezes zarządu Eidos sp. z. o.o., doktor filozofii