Trwa reorganizacja biznesów założonych przez Jana Kulczyka. Od wczoraj, Polenergia S.A. w rękach Dominiki Kulczyk, która na mocy podpisanych umów posiada teraz 50,2% akcji Polenergii. Sebastian Kulczyk wykaże się teraz w branży nowych technologii.

Według oficjalnych informacji, nowa właścicielka ma być inwestorem strategicznym. Planuje podejść do tematu długofalowo i ma również ambitne plany. Chce, aby Polenergia stała się liderem na rynku energetyki odnawianej w Polsce.

Czy w zaistniałej sytuacji plany wobec Polenergii nie ulegną zmianie?

Przypominamy, że o przejęcie udziałów w Polenergii zabiega PGE Polska Grupa Energetyczna. Jeszcze w maju, Rodzina Państwa Kulczyk deklarowała, że nie zamierzają sprzedawać akcji spółki. Przypomnijmy oficjalne stanowisko zarządu Kulczyk Investments w tej sprawie:

Polenergia SA jest dla rodziny Państwa Kulczyk inwestycją długoterminową, w związku z tym nie zamierzają odpowiedzieć na ogłoszone wezwanie do sprzedaży akcji

To nie przeszkodziło PGE Polskiej Grupie Energetycznej. Pomimo, iż Rodzina Kulczyków, nie wyraziła zainteresowania ich sprzedażą, PGE stara się uzyskać zgodę UKOiK-u na koncentrację.

Pod koniec maja informowaliśmy o tym, że Polenergia finalizuje umowy na wykonawstwo farm wiatrowych na Bałtyku z Norwegami.

Po tej informacji, w mediach pojawiło się szereg kolejnych, dotyczących tego, że PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. chce wykupić akcje, a dokładnie 100% aukcji Polenergii i wzywa zarząd spółki – rodzinę Kulczyków do wystawienia ich na sprzedaż.

Na początku czerwca UKOKiK poinformował, że wniosek złożony przez PGE, a dotyczące przejęcia kontroli nad spółką Polenergia miał wpłynąć do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w dniu 30 maja br. UOKiK zaznacza, że planowana transakcja stanowi koncentrację, o której mowa w art. 13 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów.

O Polenergia

Polenergia dysponuje obecnie dwiema prawomocnymi decyzjami środowiskowymi oraz podpisaną umową przyłączeniową, które pozwalają prowadzić prace nad projektami technicznymi dwóch morskich farm wiatrowych o planowanej łącznej mocy do 1200 MW.
Dzięki bardzo dobrym warunkom wietrznym na Bałtyku, możliwe będzie bardziej efektywne wykorzystanie energii oraz zmniejszenie zużycia urządzeń, czyniąc z morskich farm wiatrowych stabilne źródło energii odnawialnej.

Redakcja GLOBEnergia