Nowa Strategia „Bezpieczeństwo Energetyczne i Środowisko” nie pozostawia złudzeń! Energetyka i środowisko to dwa tematy, których pogodzenie nie jest rzeczą łatwą. Z tym problemem borykają się polscy decydenci od wielu pokoleń. 

Wydawać się może, że znają oni tylko jedno rozwiązanie. W każdej polityce energetycznej i strategii rozwoju kraju pada niestety to ciężkie do wypowiedzenia, lecz niestety konieczne w realiach dzisiejszego świata zdanie: „W okresie objętym Strategią polska elektroenergetyka będzie opierać się przede wszystkim na węglu.” Zatwierdzona wczoraj strategia również nie odbiega od normy. Sytuacja, na najbliższe 6 lat wygląda następująco: prawie 84% energii będzie produkowane z węgla. Dużo? Tak, nie da się ukryć. Tendencja ta jednak jest nieznacznie malejąca. Spalanie gazu ziemnego wyprodukuje ok. 3,3% energii, a energetyka odnawialna 10,4%.

Kolejnym postulatem jest powtarzane od lat zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego. Czy produkując w 50% energię ze spalania importowanego z Ukrainy i od południowych sąsiadów węgla kamiennego oraz w 3,3% z importowanego gazu ziemnego możemy być krajem niezależnym energetycznie? Gdzie tu mowa o szeroko pojętej i bardzo pożądanej dywersyfikacji źródeł energii? Czy te dwa postulaty nie wykluczają się wzajemnie?  To co zauważono i co z pewnością jest bardzo pozytywne, to plany wspierania szeroko pojętej Kogeneracji, zarówno w skali mikro jak i makro. Jak natomiast planowana jest poprawa efektywności energetycznej? Najlepsze są te najprostsze rozwiązania, czyli: modernizacja energetyki i ciepłownictwa (jednostek wytwórczych, sieci przesyłowych i dystrybucyjnych, także ich rozwój) oraz zmiana struktury wytwarzania energii elektrycznej –  wprowadzenie energetyki jądrowej i zwiększenie udziału rozproszonych źródeł odnawialnych (głównie energetyki wiatrowej, biogazowni, instalacji na biomasę i solarnych), w tym mikroźródeł.  Hmmm… Czyżby w  ciągu najbliższych  kilku lat miała powstać w naszym kraju elektrownia atomowa? Nie do końca… to kolejne bujanie w obłokach i zapychanie urzędowych dokumentów wyimaginowanymi hasłami, tymi samymi od kilku pokoleń. Jedyna nadzieja w tym, że nowa ustawa o OZE faktycznie wspomoże mikroźródła.  W realiach panujących w naszym kraju, może rzeczywiście zamiast nowatorskich i dla niektórych całkiem futurystycznych instalacji OZE, kluczową kwestią dla bezpieczeństwa energetycznego powinien stać się stan techniczny infrastruktury oraz zdolność do transmisji energii (gęstość i stan techniczny sieci przesyłowych i dystrybucyjnych). Z badan przeprowadzonych przez Dom Maklerski PKO BP wynika, że średni wiek polskich sieci energetycznych wynosi 30 lat, a 30% z nich jest w stanie nadającym się do natychmiastowej renowacji.

Według ustawy, efektywność energetyczna w Polsce jest o ok. 19% wyższa niż średnia europejska.  Wniosek bardzo pozytywny i napawający optymizmem. Oby tylko taką tendencję utrzymać.
Co ze środowiskiem?
Efektem większościowego udziału węgla w gospodarce jest wysoki poziom emisji CO2 oraz innych substancji do powietrza, tj. dwutlenku siarki (SO2), tlenków azotu (NOx) oraz pyłów PM10 i PM2,5. Według protokołu z Kioto, nasz kraj zobowiązał się  do 2012 r. ograniczyć emisję gazów cieplarnianych o 6 proc. w stosunku do poziomu z 1988 r. Do 2009 r. udało się zredukować o 27 pkt. proc. więcej emisji niż wyznaczony cel, rozwijając się w tym czasie gospodarczo. Jest to jak najbardziej sukces. W perspektywie kilku następnych lat, redukcja zanieczyszczeń wymaga unowocześnienia sektora energetyczno-ciepłowniczego, poprawy efektywności energetycznej oraz  przede wszystkim ograniczenia tzw. niskiej emisji.

Konkretne założenia na najbliższe lata? Nie ma się co łudzić. Za priorytet uznano zidentyfikowanie strategicznych złóż surowców energetycznych i ich ochrona przed zabudową infrastrukturalną. Dotyczy to szczególnie węgla brunatnego i gazu z łupków, którego wydobycie może przyczynić się do zmiany bilansu energetycznego. Czy w świetle takich deklaracji, są jakiekolwiek nadzieje na to, że sektor energetyki odnawialnej ma szanse przebić się przez gęsty i nie do obalenia mur, budowany węglem i podtrzymywany gazem?
Źródło:
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Anna Będkowska