W natłoku informacji dotyczących konkursów na projekt i wizualizację samochodu elektrycznego, przeplatanych ambitnymi planami największych polskich miast w sprawie zakupu elektrycznych autobusów, czy powstawania korporacji elektrycznych taksówek, pojawiła się informacja o uruchomieniu pierwszej polskiej fabryki samochodów elektrycznych.

Informacja wywołała wielki szum medialny. Postanowiliśmy się więc przyglądnąć temu tematowi i zebraliśmy dla Państwa najważniejsze informacje dotyczące właśnie pierwszej polskiej fabryki samochodów elektrycznych.

Mieści się ona w Bielsku-Białej czyli tam, gdzie był produkowany legendarny Fiat 126p, czyli polski maluch, a dokładnie na terenie Instytutu Badań i Rozwoju Motoryzacji BOSMAL.  Właścicielem firmy jest Niemiec, Thomas Hajk. Dostosowanie fabryki do produkcji pierwszego seryjnego samochodu elektrycznego w Polsce kosztowało 1 mln euro. Powstaje właśnie linia produkcyjna, która w 2020 roku będzie produkowała tysiąc samochodów rocznie.

Pierwszy polski samochód elektryczny FSE One będzie produkowany na bazie Fita 500. Co to znaczy? Oznacza to, że fabryka będzie kupowała Fiaty 500, demontowała ich silniki spalinowe i montowała elektryczny system napędowy. Nie będą one produkowane na miejscu od początku do końca. Jak zauważa Auto Świat – takie rozwiązanie to nie żadna nowość, ponieważ takie pojazdy produkowano i sprzedawano już w 2010 roku. Robiła to niemiecka firma Karabag. Jak zauważa Auto Świat – ten pomysł nie był do końca dobry, a powstałe w ten sposób pojazdy przegrały konkurencje z produkowanymi fabrycznie elektrykami.

Tak, czy inaczej nadwozie i platforma produkowane są w Tychach, układ napędowy dostarcza Instytut Napędów i Maszyn Elektrycznych KOMEL (współpracujący m. in z Solarisem), reszta komponentów również produkowana jest w Polsce.

Sam FSE One ma mieć zasięg 100 km na jednym ładowaniu i rozwijać prędkość 135 km/h. Jak wynika z szacunkowych danych, ma on kosztować mniej niż 100 000 PLN. Wyposażony będzie w akumulatory litowo-jonowe o pojemności 14 kWh. Pełne ładowanie ma trwać do ok. 6 godzin, przy napięciu 400V.

Model polskiego samochodu elektrycznego FSE ONE (Źródło:  Bielsko.info)

Prawdopodobnie, jest już zamówienie na pierwsze egzemplarze tego pojazdu.

Co więcej, do Narodowego Centrum Badań i rozwoju wpłynął wniosek firmy o dofinansowanie w ramach projektu „Opracowanie dostawczego pojazdu o napędzie elektrycznym z inteligentnym systemem zarządzania energii”. Wynika z tego, że nie zakończy się na polskim elektrycznych samochodzie osobowym. Możliwe, że powstanie również model dostawczy dla firm.

Firma liczy również na pozyskanie inwestorów – niekoniecznie polskich.

Źródło: Auto Świat, Wiadomości Bielskie Bielsko.info, wGospodarce.pl

Redakcja GLOBEnergia