Jak podała 9 lipca 2014 r. Komisja Europejska, Polska razem z Austrią staną przed Trybunałem Sprawiedliwości.

Tym razem nie jest to związane z opóźnieniami dotyczącymi Ustawy o OZE, ale z wymaganiami dotyczącymi charakterystyki energetycznej wszystkich budynków, a raczej z niedopełnieniem wymagań Dyrektywy w sprawie charakterystyki energetycznej budynków (dyrektywa 2010/31/UE). Państwa członkowskie UE zobowiązane są bowiem do wykreowania systemu certyfikacji budynków, który opierać się będzie o ich charakterystykę energetyczną. Powinny zostać jeszcze stworzone wymogi dot. regularnej inspekcji systemów grzewczych i klimatyzacyjnych, a do 2021 roku wszystkie nowo powstałe budynki powinny być budynkami zeroenergetycznymi, czyli o tzw. zerowym zużyciu energii. Dyrektywa opisująca takie założenia powinna zostać wprowadzona do polskiego systemu do 9 lipca 2012.

„Efektywność energetyczna jest istotnym sposobem zmniejszenia zależności od importu i zdecydowanego zwiększenia bezpieczeństwa dostaw. Dlatego tak ważne jest, aby wszystkie państwa członkowskie wprowadziły przepisy niezbędne do przyspieszenia działań na rzecz efektywności energetycznej. Budownictwo pochłania wszak aż 40 proc. zużycia energii, a więc to w tym sektorze możliwe są największe oszczędności” twierdzi Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej odpowiedzialny za energię Günther H. Oettinger.

Co proponuje Komisja Europejska?
W związku z niedopełnieniem zobowiązań wynikających z dyrektywy, Komisja rozważa ukaranie tych dwóch państw dzienną karą pieniężną w wysokości 96.720 EUR dla Polski i 39.592,80 EUR dla Austrii. Różnica wynika z czasu trwania i wagi uchybienia. Jeżeli taki rodzaj kary zostanie zaakceptowany przez Trybunał, ukarane państwa będą uiszczać kary od dnia wydania wyroku aż do zakończenia pełnej transpozycji. Może on równocześnie zmienić, lub potwierdzić ostatecznie wysokość tychże kar. Wszystko więc zależy od decyzji Trybunału.

Dlaczego ta dyrektywa jest tak ważna?
Sporządzanie charakterystyki energetycznej dla budynków ma wpływ na zużycie energii w perspektywie długoterminowego użytkowania. Jest istotnym źródłem wiedzy dla osób, które zamierzają kupić, wynająć lub zbudować budynek. Nie tylko informuje, ale również instruuje o opłacalnych sposobach poprawy charakterystyki energetycznej budynków. Dlatego właśnie stosowanie takich dokumentów i egzekwowanie ich sporządzania jest istotnym czynnikiem stopniowej poprawy efektywności energetycznej. Wprowadzanie równocześnie szeregu obostrzeń dotyczących minimalnych wymogów dla takich dokumentów pozwoli zapewnić przyjazne dla środowiska zachęty rynkowe, zarówno w odniesieniu do renowacji istniejących budynków, jak i budowy „budynków o niemal zerowym zużyciu energii”, tzn. domów o bardzo niskim rocznym zużyciu energii. Potrzebna będzie do tego wiedza o doskonałej jakości izolacji, ustawieniu względem słońca, energooszczędnych systemach grzewczych i chłodzącym, o alternatywnych źródłach zasilania itp.

Cała sprawa trwa już kilka lat. Pierwsze wezwanie do usunięcia uchybienia dotyczące transpozycji dyrektywy otrzymaliśmy od Komisji już we wrześniu 2012 r. Następnie w czerwcu 2013 r. uzasadnioną opinię otrzymała Polska, a we wrześniu 2013 r. – Austria. Do dzisiaj jednak żadne z państw nie zakończyło transpozycji, stąd tez decyzja o skierowaniu sprawy do Trybunału. To, nad czym nasz kraje dalej pracuje to świadectwa energetyczne oraz minimalne wymagania odnośnie charakterystyki energetycznej budynków o niemal zerowym zużyciu energii. Polska i Austria to nie wyjątki, które mają w tej dziedzinie zaległości względem UE. Słowenia, Niderlandy, Luksemburg, Włochy i Republika Czeska to kraje, do których wystosowano opinie na temat niepełnej transpozycji, a więc w najbliższych miesiącach mogą się one spodziewać wezwania przed Trybunał.

Wszystkie powyżej wymienione działania są nieodłącznie związane z osiągnięciem postanowienia UE które mówi o ograniczeniu o 20 proc. rocznego zużycia energii pierwotnej do roku 2020. Charakterystyki energetyczne budynków są w tym miejscu tak ważne, ponieważ szeroko pojęte budownictwo odpowiada za około 40 % całkowitego końcowego zużycia energii i generuje jednocześnie ponad jedną trzecią emisji CO2 w UE.

Źródło: Komisja Europejska