W czasach ciągłego strachu przed „zakręceniem kurka” z gazem z Rosji, protestów górników na Śląsku i widocznych konsekwencji efektu cieplarnianego, wydaje się być bardzo dobrym pomysłem szukanie niezależnych i ekologicznych źródeł energii.

 
Masowo robią to już gminy wiejskie w Europie Zachodniej, zwłaszcza w Niemczech, powoli przekonują się do tego również samorządy w Polsce, zachęcane unijnymi dopłatami. Czy na polskiej wsi zaczyna się energetyczna rewolucja?
 
Hasłem-kluczem do tematu niezależności energetycznej obszarów wiejskich w Polsce jest termin „wioska bioenergetyczna”, wprowadzony kilkanaście lat temu przez naukowców z Uniwersytetu  w Getyndze. Jest to nazwa używana do określenia obszaru, który całe swoje zapotrzebowanie energetyczne (w większości przypadków chodzi o energię elektryczną) jest w stanie zaspokoić dzięki lokalnej produkcji z wykorzystaniem źródeł odnawialnych. Wioski energetyczne mogą również tworzyć lokalne sieci ciepłownicze wykorzystujące OZE lub sprzedawać nadwyżki energii do ogólnodostępnej sieci, generując tym samym dodatkowe zyski.  
 
Decentralizacja produkcji energii – bezpieczeństwo, oszczędność, ekologia
Jakie mogą być zalety zamieniania tradycyjnej polskiej wsi w nowoczesną, bioenergetyczną? Przede wszystkim niezależność od dużego, komercyjnego dostawcy. Z informacji publikowanych przez Urząd Regulacji Energetyki wynika, że mimo, iż rynkowe ceny energii w Polsce w ciągu ostatnich 3 lat mają tendencję spadkową, to rachunki krańcowych odbiorców pozostają wysokie. Decentralizacja i energetyczne uniezależnienie się małych miejscowości pozwalają na znaczące obniżenie kosztów – co może stanowić bardzo istotny czynnik rozwoju rolniczych obszarów.
 
Generalnie OZE są traktowane jako źródła lokalnej przestrzeni, o rozproszonej energetyce, które są szansą dla obszarów wiejskich i słabiej zurbanizowanych. Wdrażanie technik i technologii wykorzystujących nadwyżki biomasy i produkcji biopaliwa jest korzystne dla gmin wiejskich. Takie starania mogą przyczynić do rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw, a także produkcji biopaliw na własny użytek przez rolników. Przykładowo wykorzystanie pelletów z biomasy pozwala na zastosowanie kotłów z automatycznym dozowaniem paliwa oraz umożliwia wdrożenie hybrydowych technologii, np. w połączeniu z panelami słonecznymi lub fotowoltaicznymi. Świadomość Polaków wykorzystania OZE zwiększa się. Potrzebne jest jednak wsparcie finansowe i stabilne prawo, aby rozwijały się działania producenckie, sprzyjające decentralizacji produkcji energii, wykorzystujących różne źródła, w tym biomasę do wytwarzania energii elektrycznej i ciepła dla potrzeb bytowych. Budowa rozproszonych mikroźródeł powinna przynieść wielorakie korzyści społeczne, ekologiczne i ekonomiczne oraz powinna wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne indywidualnych odbiorców energii w społeczności lokalnej oraz całego kraju – komentuje prof. dr hab. inż. Aleksander Lisowski z SGGW w Warszawie.
 
Nie bez znaczenia pozostaje również aspekt ekologiczny istnienia wiosek bioenergetycznych. Bioenergia, czyli energia pozyskiwana w wyniku konwersji biomasy na paliwa (które najczęściej są wytwarzane z odpadów i tak powstających przy produkcji rolnej i przetwórstwa drzewnego) nie niesie ze sobą żadnego obciążenia dla środowiska naturalnego.
Dla przykładu – emisja dwutlenku węgla podczas spalania jednego z paliw – pelletu (sprasowanych do formy granulatu trocin drzewnych) jest równa ilości CO2 pochłoniętego przez drzewo podczas rośnięcia. 
 
„Paliwa ekologiczne takie jak pellet są tanim i bardzo efektywnym źródłem energii – właściwości energetyczne są wyższe niż drewna. Paliwo to jest de facto czystym surowcem drzewnym, poddanym odpowiedniej  procedurze prasowania, która czyni go bardzo wygodnym w użyciu. 2 kg pelletu są odpowiednikiem 1 l oleju opałowego, jest to jednak rozwiązanie dużo tańsze, o 40% lub więcej – zmiana paliwa na pellet oznacza ograniczenie emisji dwutlenku węgla o 2,5 kg na każdym zaoszczędzonym w ten sposób litrze oleju opałowego. W przypadku naszych produktów – surowcem są praktycznie jedynie trociny drzew iglastych, dzięki czemu pellet od Stelmet’u jest jedną z najprostszych dróg do produkcji czystej energii”. – mówi Przemysław Bieńkowski, wiceprezes firmy Stelmet, leadera produkcji pelletu w Polsce.
 
Polska wieś idzie za niemieckim przykładem
Na czele Europy w decentralizacji produkcji energii i tworzenia wiosek bioenergetycznych stoi nasz zachodni sąsiad – Niemcy. Około 25% mieszkańców Niemiec (ponad 21 milionów w około 2300 gminach) mieszka na obszarach rolniczych. Na terenie całego kraju, ok 15% gospodarstw domowych czerpie energię z lokalnych sieci, które same przetwarzają dostępną biomasę. Dobrymi przykładami tego rozwiązania są gminy takie jak Wettesingen, nieopodal Kessel, licząca ok 1300 mieszkańców, która praktycznie w całości opiera zaspokajanie swoich potrzeb energetycznych na lokalnych rozwiązaniach zasilanych odnawialnymi źródłami energii lub Feldheim w Branderburgii – pierwsza całkowicie niezależna energetycznie wieś w Niemczech.
Polacy zdążyli już zauważyć zalety lokalnej produkcji energii z wykorzystaniem odnawialnych źródeł. Pierwsze przykłady tego rozwiązania są już wprowadzane nad Wisłą.  Gmina Daszyn w woj. łódzkim realizuje inwestycję budowy elektrociepłowni, obok istniejącej kotłowni opalanej biomasą dla miejscowości Daszyna i Mazew, instaluje również 217 ogniw fotowoltaicznych u indywidualnych odbiorców, 146 gminnych lamp fotowoltaicznych i kolektory słoneczne w lokalnej szkole podstawowej. Inna gmina, w tym samym województwie – Uniejów przygotowuje się do budowy hybrydowej elektrociepłowni wykorzystującej biomasę i źródła geotermalne. Podobna sytuacja ma miejsce w gminie Łapy (woj. podlaskie), gdzie jedna z wiosek ma uniezależnić się w zakresie energii cieplnej i elektrycznej, właśnie dzięki spalaniu biomasy. Wszystko na jedną, ekologiczną kartę postawiła także Gmina Tuczępy w woj. świętokrzyskim,  planując budowę elektrowni na biomasę (9,6 MW), słonecznej (10 MW), wiatrowej (18 MW), wodnej (20-30 kW) oraz jeśli potwierdzą się badania złóż ciepłej wody – również geotermalnej, o nieustalonej jeszcze mocy.
 
„Zobaczyliśmy możliwości, jakie daje wykorzystanie alternatywnych, ekologicznych źródeł energii, w szczególności taniej i łatwo dostępnej biomasy. Już od jakiegoś czasu korzystamy z ciepła produkowanego właśnie przy użyciu tej technologii i liczymy, że pozyskiwanie ciepła w ten sposób będzie również efektywne. Realizację inwestycji energetycznych w gminie Daszyna wspierają naukowcy z Uczelni Łódzkich i niemieccy specjaliści z Uniwersytetu w Kassel, dzięki czemu mamy szansę stać się modelowym przykładem tzw. wioski bioenergetycznej, w której przemyślane rozwiązania przynoszą korzyści zarówno mieszkańcom jak i samorządowi.” – mówi Wójt Gminy Daszyna, Zbigniew Wojtera
 
Wioski bioenergetyczne są na wyciągnięcie ręki – dzięki nowym funduszom UE
Prawdopodobnie, gdyby nie proekologiczna polityka Unii Europejskiej, lokalna produkcja energii na obszarach wiejskich nie byłaby tak łatwo dostępna dla samorządów. Na szczęście, dzięki programom finansowania inwestycji bioenergetycznych, niezależność energetyczna stoi  na wyciągnięcie ręki. Najnowsza perspektywa finansowa UE zakłada przeznaczenie 24 miliardów euro na największy Program Operacyjny – Infrastruktura i Środowisko.  W latach 2014-2020, w ramach tego programu można korzystać z następujących priorytetów:
  • 4.2 – skierowany do biznesu, dotyczy promowania efektywności energetycznej korzystania z OZE w przedsiębiorstwach
  • 4.3 – obejmuje infrastrukturę publiczną i wykorzystanie alternatywnych źródeł energii w budynkach publicznych
  • 4.4 – dotyczy wdrażania inteligentnych systemów dystrybucji, działających na niskich i średnich poziomach napięcia
  • 4.5 – to promowanie strategii niskoemisyjnych dla wszystkich obszarów, w szczególności tych położonych na obszarach miejskich
  • 4.6 – tyczy się promowania wysokosprawnej kogeneracji ciepła i energii elektrycznej w oparciu o zapotrzebowanie na ciepło użytkowe
„Nowe fundusze UE na inwestycje bioenergetyczne są nieocenionym wsparciem dla biznesu i samorządów. Umożliwiają tworzenie partnerstwa między przedsiębiorcami a lokalną administracją, które mogą prowadzić do znaczącego poprawienia jakości życia mieszkańców, stworzenia nowych miejsc pracy i aktywizacji gospodarczej obszaru – a wszystko to w imię ochrony środowiska i czystej energii. Unia Europejska, daje firmom takim jak Stelmet i wszystkim innym, działającym w obszarze ekologicznej energetyki możliwości, których nie wolno nam zmarnować.” – komentuje Przemysław Bieńkowski, wiceprezes Stelmetu.