Innowacyjność i konkurencyjność przemysłu morskiej energetyki wiatrowej w Polsce można budować jedynie w oparciu o silny rynek wewnętrzny – oto wniosek płynący z czwartego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Morskiej Energetyki Wiatrowej, które odbyło się 22 marca.

Potencjał w polskich firmach

Jak wylicza PSEW, już dzisiaj firmy działające w Polsce mogą dostarczyć do 50 procent komponentów potrzebnych do zbudowania morskich farm wiatrowych w Polskiej Wyłącznej Strefie Ekonomicznej, zauważył Prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, Janusz Gajowiecki.

Obecnie większość z tych podmiotów prowadzi z powodzeniem działalność eksportową ale aby dalej skutecznie konkurować na zagranicznych rynkach potrzebują impulsu do zwiększenia nakładów na badania  i rozwój wspierające innowacyjność gospodarki.

Czynnikiem, który pobudziłby polskich przedsiębiorców do inwestowania w nowe rozwiązania byłoby otwarcie dla nich krajowego rynku offshore, który pozwoliłby na zwiększenie skali ich aktywności. Według Aleksandra Śniegockiego, eksperta think tanku WiseEuropa, określenie czytelnej ścieżki stopniowej rozbudowy morskiej energetyki wiatrowej na dużą skalę na kolejne 10-15 lat, wpisujące się w szerszą wizję długoterminowej polityki energetycznej Polski, zapewni nie tylko niższy koszt finansowania projektów MEW, ale też dobre warunki do inwestowania w rozwój przemysłu offshore w Polsce.

Morska energetyka wiatrowa

60 mld zł do PKB i nowe miejsca pracy

Zdaniem Przewodniczącego Parlamentarnego Zespołu ds. Morskiej Energetyki Wiatrowej, Posła Zbigniewa Gryglasa, konieczne jest przyjęcie na poziomie rządowym Narodowego Programu Rozwoju Morskiej Energetyki Wiatrowej jako instrumentu służącego pobudzeniu gospodarki – 6 GW mocy zainstalowanej może dać 60 mld zł do polskiego PKB, może wpłynąć na rozwój szeregu branż  i spowodować powstanie 70-80 tysięcy nowych miejsc pracy. Istotą takiego programu byłoby wprowadzenie regulacji sprzyjających zaangażowaniu polskich producentów i usługodawców
w łańcuch dostaw dla farm w polskiej części Morza Bałtyckiego.

Jak zaznaczył dr Robert Zajdler, ekspert Instytutu Sobieskiego, rozwój morskich farm wiatrowych zapewni większe zaangażowanie firm w rozwój innowacji nie tylko w sektorze ściśle związanym
z energetyką, ale również w tych obszarach, gdzie inwestycje w morskie farmy wiatrowe spowodują konieczność zmiany strategii działania, modeli biznesowych, czy dokonania nowych inwestycji. Rozwój morskich farm wiatrowych może zwiększyć na przykład innowacyjność w zakresie ratownictwa morskiego, transportu osobowego i towarowego, połowu ryb, badań środowiskowych morza.

80 przedsiębiorstw do zaangażowania w polski offshore

Firmy zlokalizowane w Polsce już dzisiaj dysponują potencjałem innowacyjnym, który może być wykorzystany przy rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. Prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, Janusz Gajowiecki, zwrócił uwagę, że na krajowym rynku funkcjonuje osiemdziesiąt przedsiębiorstw, które mogą zapewnić produkty i usługi niezbędne począwszy od projektowania  i planowania instalacji offshore, poprzez produkcję i instalację elementów elektrowni oraz infrastruktury przyłączeniowej, aż po eksploatację i utrzymanie farm na morzu.

Jednak dla tworzenia bardziej zaawansowanych rozwiązań konieczne jest zapewnienie „poligonu doświadczalnego” w Polsce, dlatego też niezbędny jest rozwój morskiej energetyki wiatrowej na poziomie min. 4-6 GW mocy zainstalowanej po 2020 r. Konieczna jest też ściślejsza współpraca ze środowiskiem naukowym, które ma potencjał by we współpracy z biznesem sprostać wymaganiom innowacyjnym w tym obszarze.

Redakcja GLOBEnergia