Cieplejsza zima i wyższe temperatury nie służą narciarzom. Właściciele stoków narciarskich radzą sobie w takich sytuacjach, produkując sztuczny śnieg poprzez rozpylenie wody w zimnym powietrzu – resztę robi fizyka. Jeżeli temperatura powietrza wzrośnie powyżej zera, taki sposób produkcji białego puchu nie zadziała. Właśnie dlatego zespół norweskich badaczy otrzymał dotację od norweskiego Ministerstwa Kultury na opracowanie nowego sposobu naśnieżania.

Naukowcy z SINTEF, największego niezależnego instytutu badawczego Skandynawii oraz Norweskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii (NTNU) pracują z pompami ciepła, które ich zdaniem mogą być kluczem do wytwarzania śniegu w sposób przyjazny dla środowiska i nawet wtedy, gdy temperatura powietrza przekroczy zero stopni Celsjusza.

Głównym celem projektu będzie sprawdzenie, w jaki sposób możemy produkować śnieg niezależnie od temperatury zewnętrznej. Drugim etapem będzie opracowanie energooszczędnego sposobu produkowania sztucznej pokrywy śnieżnej na stokach – powiedział Petter Nekså, naukowiec z SINTEF.

Nekså uważa, że ​wykorzystanie w tym celu pompy ciepła byłoby rozwiązaniem efektywnym energetycznie, ponieważ z jednej strony, powstałe ciepło można wykorzystać do ogrzewania budynku, a z drugiej strony chłód można by wykorzystać właśnie do produkcji śniegu.

Jeśli powietrze na zewnątrz jest zimne, tradycyjne armatki śnieżne pracują bardzo dobrze. Słabą stroną takiego rozwiązania jest zależność od temperatury. Przy wyższych temperaturach powietrza, by wytworzyć pokrywę śnieżną, potrzeba dodatkowej instalacji chłodniczej.” – dodaje Nekså.

Pompy ciepła ogrzewając obiekty, czerpią energię z dolnego źródła, którym może być dla przykładu woda, lub grunt. Jeśli takim źródłem będzie woda, podczas pracy pompy ciepła będzie się ona schładzać. Dostosowując odpowiednio obecną technologię pomp ciepła, prawdopodobnie można będzie jednocześnie z ogrzewaniem obiektów, wspomagać tworzenie białego puchu na stoki w sposób bardzo efektywny nie tylko energetycznie, ale również ekonomicznie.

Projekt będzie prowadzony we współpracy z miastem Trondheim, nie tylko ze względu na lokalizację ośrodków badawczych SINTEF i NTNU, ale także ze względu na Norweski Związek Narciarski (NSF), który również włączy się w badania.

„Wyzwania stawiane przez zmiany klimatu stanowią prawdopodobnie największe zagrożenie dla sportów narciarskich. To dlatego jesteśmy bardzo zadowoleni, że startuje taki projekt „, twierdzi Marit Gjerland, konsultant narciarski dla NSF.

Warto zauważyć, że jeśli projekt się powiedzie, to narciarstwo może stać się popularne również w innych miejscach, w których śniegu wcześniej nie było. „Mamy sztuczne boiska piłkarskie – dlaczego by nie tworzyć sztucznych snowparków?” , dodaje Gjerland.

Naukowcy mają również nadzieję na opracowanie lepszych metod przechowywania śniegu, jako zabezpieczenie stoków na okres cieplejszych temperatur.

„Pracujemy nad opracowaniem bardziej wydajnych urządzeń chłodniczych i nad koncepcją produkcji śniegu w sposób kombinowany, zintegrowany z danymi meteorologicznymi.” – powiedział profesor Trygve M Eikevik z NTNU.

Opracowano na podstawie: Coolingpost.com

Redakcja GLOBEnergia