Elektrownie wiatrowe to opłacalne przedsięwzięcie. Czy zakup używanej elektrowni wiatrowej poprawia wynik finansowy inwestycji i czy taniej znaczy lepiej? Polska jest jednym z najszybciej rozwijających się rynków energii wiatrowej w Europie. Jak grzyby po deszczu wyrastają nowe farmy wiatrowe i pojedyncze elektrownie. Od kilku lat z roku na rok ilość elektrowni wiatrowych podwaja się. Inwestorzy coraz chętniej budują wiatraki, a instytucje finansowe coraz odważniej spoglądają w stronę energetyki wiatrowej. Sprawne oko dostrzeże jednak, że obok nowych urządzeń pojawiają sie też elektrownie, które lata świetności mają już dawno za sobą. W województwie łódzkim, które jest „energetyczną Polską w pigułce” obok 19 nowych elektrowni zainstalowano ponad 400 używanych urządzeń z „drugiej ręki”. Powstaje więc pytanie, co się bardziej opłaca i co wybrać? Nowe droższe urządzenie, czy może używane w korzystniejszej cenie? Jakie są zalety i wady obu rozwiązań? Ważna pozostają też kwestie bezpieczeństwa energetycznego, oddziaływania na system energetyczny i środowisko oraz wpływ na zobowiązania Polski dotyczące osiągnięcia 15% udziału OZE w bilansie energetycznym do 2020 roku.

 

zobacz także:

Dobre praktyki w energetyce wiatrowej

 

Koszty instalacji nowych urządzeń przekraczają znacznie 1 milion euro za każdy zainstalowany megawat mocy. W zamian otrzymujemy nowe urządzenie, które posiada gwarancję mechaniczną i szereg innych jak choćby gwarancja dyspozycyjności i dotrzymania krzywej mocy. Te dwie informacje dają nam pewność, że renomowany dostawca wiatraka gwarantuje, że jego urządzenie będzie sprawne i gotowe do pracy przez np. 95-97% czasu w roku. Pozostały czas producent pozostawia sobie na przeglądy okresowe, naprawy, regulacje itp. W przypadku przekroczenia tego czasu gwarantuje nam zapłatę odszkodowania. W praktyce jednak dochodzi bardzo rzadko do takich sytuacji, ponieważ jakość wykonania turbin jest bardzo wysoka, a usterki zdarzają się sporadycznie. Dodatkowo producenci gwarantują dotrzymanie krzywej mocy, co oznacza, że przy określonej prędkości wiatru turbina ta wyprodukuje daną ilość energii i nie zmieni swoich parametrów na skutek zużycia lub uszkodzenia.

 

Uszkodzenie elektrowni wiatrowej w okolicach miejscowości Teodorów

 

Renomowani producenci są w stanie udzielić takiej gwarancji nawet na kilkanaście lat. Zmniejsza to do zera ryzyko nieprzewidzianych wydatków z powodu awarii lub uszkodzenia oraz zmniejszenia przychodów na skutek utraty sprawności urządzeń z wiekiem. Budowa urządzenia nowego odbywa się pod okiem producenta i jego specjalistów, którzy mają doświadczenie przy budowie setek podobnych urządzeń i wiedzą o nich wszystko. Korzystają też ze specjalistycznego oprogramowania, które bardzo dokładnie obliczy min. ilość wyprodukowanej energii, hałas i zasięg cienia. Można również wykonać animację dla planowanej inwestycji. Większość producentów przykłada dużą uwagę do kontroli przygotowania inwestycji i projektu, gdyż jakiekolwiek niepowodzenie inwestora może spowodować utratę reputacji i przychodów. Na etapie projektowania większość producentów dobiera optymalne urządzenie do specyfiki projektu, doradza przy optymalizacji ustawienia urządzeń oraz dobiera rodzaj fundamentu.

 

Uszkodzenie elektrowni wiatrowej wCzęsto projekty konsultowane są z inżynierami producenta urządzeń, a przy budowie poszczególnych etapów pojawiają się jego specjaliści i doradzają oraz służą swoim doświadczeniem. Producenci turbin wiatrowych zazwyczaj w cenę turbiny wliczają transport i montaż urządzenia, a nawet wykonanie fundamentu. Jest to bardzo dobre rozwiązanie zwłaszcza dla mniej doświadczonych inwestorów. Wszystkie te czynniki zmniejszają ryzyko popełnienia jakiegokolwiek błędu i wpływają na bezpieczeństwo inwestycji oraz gwarantują jej powodzenie. Jakość, kultura techniczna i wszystkie gwarancje kosztują, ale zmniejszają znacząco ryzyko inwestycji. To jeden z ważniejszych czynników, które bierze pod uwagę bank udzielając nam kredytu. Im bardziej zminimalizowane ryzyko tym korzystniejsze warunki finansowania inwestycji, czyli tańszy kredyt.

 

Inwestycja w elektrownię wiatrową nie zalicza się do najbardziej dochodowy biznesów na świecie, ale jest jedną z najbezpieczniejszych pod warunkiem, że postawimy na jakość i doświadczenie. Używane turbiny to bardzo powszechna praktyka w ostatnich latach. W branży krąży nawet anegdota o fundacji powołanej przez kilku producentów wiatraków, którzy postanowili wysyłać do krajów trzeciego świata używane elektrownie wiatrowe z tzw. repoweringu, czyli wymiany kilku mniejszych i już wyeksploatowanych urządzeń na nowe o większej mocy i wydajności. Fundacja pomagała z powodzeniem przez kilka lat Afrykańczykom, którzy w ten sposób zasilali w energię uzyskaną z przekazanych im wiatrakom min. wioski i studnie głębinowe. Działałaby pewnie do dzisiaj gdyby nie wejście Polski do Unii Europejskiej i wprowadzenie wsparcia dla OZE.

 

Od tego momentu po używane elektrownie wiatrowe ustawiają się kolejki chętnych z Polski. Wzbudza to zdziwienie i wesołość zachodnich właścicieli elektrowni i być może zmartwienie dotychczasowych beneficjentów pomocy fundacji. Poważnie jednak należy zauważyć, że okres żywotność urządzenia wynosi maksymalnie 20 lat. Średni wiek urządzeń sprowadzanych do kraju przekracza często kilkanaście lat. Nie jest też dopuszczalne przez producenta przenoszenie elektrowni z miejsca na miejsce, bo podczas demontażu i transportu dochodzi często do uszkodzeń czy rozregulowania elektrowni wiatrowej. Ponowny montaż, przeważnie z wykorzystaniem nieprofesjonalnych narzędzi i ekipy montażowej często powoduje utratę sprawności urządzenia, a nierzadko prowadzi do katastrof budowlanych jak na załączonych zdjęciach…..

 

Piotr Rudyszyn
W4E

Czytaj całość w GlobEnergia 3/2011

okładka-globenergia-3-2011Image66